
Co spróbować w Polsce: od żurku do toruńskich pierników
Polska kuchnia trzyma się na trzech rzeczach: mięsie, cieście i kapuście kiszonej. Po żurku czy porcji bigosu raczej nie będziesz mieć ochoty na drugie danie.
Zebraliśmy 10 narodowych potraw, które warto spróbować w Polsce. Część z nich jest związana z miastem albo ze świętem: rogale świętomarcińskie piecze się w Poznaniu do 11 listopada, a toruńskie pierniki robi się od XIV wieku (według danych Muzeum Piernika w Toruniu, 09/2026).
Poniżej wszystko po kolei: co to za potrawa, skąd przyszła i co zamówić na pierwszy ogień.
Reklama: w tekście są linki partnerskie, z których otrzymujemy prowizję, cena dla ciebie się nie zmienia.
Co spróbować w Polsce: krótko o najważniejszym
💡 Krótko:
- Trzy potrawy z listy są związane z Wielkanocą: żurek, mazurek i sernik.
- Połowa potraw jest tak sycąca, że zastępuje i zupę, i drugie danie.
1. Żurek (zurek)
© Toitoinebzh · CC BY-SAFot. Toitoinebzh, CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0), Wikimedia CommonsListę otwiera najsłynniejsza polska zupa. Polacy podają ją nawet na weselach, a na Wielkanoc stoi niemal w każdym domu.
Podstawa żurku: zakwas z mąki i bulion mięsny. W każdym regionie przepis jest inny, więc gdzieś dodaje się chrzan, a gdzieś mostek. Najczęściej zupę przynosi się w chlebowej misce, ale zdarza się też zwykła waza. Je się ją ze śmietaną i zieleniną.
- Gdzie zamówić: bary mleczne i restauracje z domową kuchnią w całym kraju.
- Dla kogo: dla tych, którzy lubią sycące zupy.
- Minus: porcja w chlebie jest duża, po niej drugie danie zwykle nie jest potrzebne.
2. Mazurek (mazurek)
© Kgbo · CC BY-SAFot. Kgbo, CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0), Wikimedia CommonsMazurek: niskie kruche ciasto z nadzieniem. Do środka idą kandyzowane owoce, pomarańcze, karmel, orzechy i suszone owoce. Cukiernicy łączą kilka rodzajów spodów.
Mazurek uchodzi za potrawę wielkanocną, ale spróbować go można także o innej porze.
- Kiedy spróbować: na Wielkanoc i przez cały rok.
- Dla kogo: dla miłośników słodkiego wypieku.
- Minus: deser jest bardzo słodki, więc herbata albo kawa obok nie będą zbędne.
3. Sernik (sérnik)
© Jacek Halicki · CC BY-SAFot. Jacek Halicki, CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0), Wikimedia CommonsJeśli porównywać, sernik jest najbliżej cheesecake'a i zapiekanki serowej. W podstawie kruche ciasto, masa serowa i krem. Czasem do ciasta dodaje się sok z cytryny i rodzynki.
Sernik można kupić niemal wszędzie: w piekarniach, kawiarniach i supermarketach na wagę.
- Gdzie kupić: piekarnie, kawiarnie i supermarkety na wagę.
- Dla kogo: dla miłośników deserów serowych.
4. Sękacz (sękacz)
© Arek Olek from Kraków, Poland · CC BYFot. Arek Olek from Kraków, Poland, CC BY (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0), Wikimedia CommonsSękacz: ciasto, które przypomina drzewo. Przygotowuje się je na rożnie. Ciasto wylewa się warstwami, rożen obraca i znowu polewa. Jest też inny sposób, w którym ciasto samo spływa na rożen obracający się nad ogniem.
Dzięki takiej technice ciasto ma żebrowaną, warstwową strukturę.
- Gdzie zamówić: cukiernie i kawiarnie z domowym wypiekiem.
- Dla kogo: dla tych, którzy chcą spróbować nietypowego wypieku.
5. Flaki (flaki)
© Alina Zienowicz Ala z · CC BY-SAFot. Alina Zienowicz Ala z, CC BY-SA (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/), Wikimedia CommonsJeszcze jedna polska zupa, która słynie z esencjonalności i pożywności. Przygotowuje się ją z flaków wołowych. Żeby flaki zmiękły, kilka razy doprowadza się je do wrzenia, zlewa wodę i powtarza od nowa. Potem pokrojone flaki gotuje się jeszcze około trzech i pół godziny.
Mówi się, że flaki były ulubioną potrawą króla Władysława Jagiełły. We współczesnej wersji przygotowuje się je z boczkiem, koncentratem pomidorowym i przyprawami.
Spróbować flaków w Krakowie można w ramach wycieczek kulinarnych na GetYourGuide.
- Dla kogo: dla tych, którzy lubią gęste zupy.
- Minus: potrawa dla amatorów, bo przygotowuje się ją z flaków.
6. Bigos (bigos)
© Aw58 · CC BY-SAFot. Aw58, CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0), Wikimedia CommonsBigos: sycące myśliwskie ragout. W klasycznej wersji bierze się kapustę kiszoną i dowolne duszone mięso. Współcześni Polacy dodają tam wszystko, na co mają ochotę: od kiełbasek po grzyby.
- Dla kogo: dla tych, którzy lubią sycące mięsne dania.
- Nie dla kogo: dla tych, którzy nie lubią kapusty kiszonej.
7. Golonka (golonka)
© Petar Milošević · CC BY-SAFot. Petar Milošević, CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0), Wikimedia CommonsGolonkę nazywa się też wieprzową szynką albo nóżką. Przygotowuje się ją powoli, aż skórka stanie się brązowa i soczysta. Czasem mięso dusi się w ciemnym piwie. Golonkę podaje się w całości, najczęściej z puree ziemniaczanym, kapustą i gotowanymi warzywami.
Danie wchodzi do menu wesel i uroczystości, a poza tym podaje się je w większości polskich restauracji.
- Dla kogo: dla tych, którzy przyszli po duży kawałek mięsa.
- Minus: porcja jest bardzo sycąca i kaloryczna.
8. Kaszanka (kaszanka)
© Aw58 · CC BY-SAFot. Aw58, CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0), Wikimedia CommonsKaszanka: dość popularna w Polsce kiełbasa. Robi się ją z krwi zwierząt, podrobów wieprzowych i gryki albo jęczmienia. Jednym smakuje, innych przyprawia o zgrozę. Dziś kaszankę coraz częściej przygotowuje się na grillu.
- Dla kogo: dla tych, którzy lubią domowe kiełbasy.
- Minus: danie z krwi, więc nie dla każdego.
9. Rogale świętomarcińskie (rogale świętomarcińskie)
© Rzuwig · CC BY-SAFot. Rzuwig, CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0), Wikimedia CommonsNajlepiej spróbować rogali w Poznaniu. Ich nazwa została wpisana do rejestru UE jako chronione oznaczenie geograficzne. Status chroni samą nazwę, a nie samo wypiek (według danych Ministerstwa Rolnictwa Polski, 09/2026).
W potocznej mowie zna się je jako croissanty albo roladki. To lukrowany wypiek z nadzieniem z białego maku, orzechów i rodzynek. Piecze się je do 11 listopada, dnia św. Marcina.
Do Poznania wygodnie dojedziesz pociągiem: pociągi do Poznania na Trip.com.
- Dla kogo: dla tych, którzy jadą do Poznania w listopadzie.
- Minus: po najświeższe rogale do 11 listopada lepiej jechać do Poznania.
10. Toruńskie pierniki (pierniki)
© Sergei Gussev · CC BYFot. Sergei Gussev, CC BY (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0), Wikimedia CommonsW Toruniu wytwarza się te słodycze od XIV wieku (według danych oficjalnej strony muzeum Torunia, 09/2026).
Miejscowe pierniki uważa się za tradycyjne danie bożonarodzeniowe i dobry souvenir. Bywają lukrowane albo pokryte czekoladą, z nadzieniem z dżemów lub klasyczne. Formy też są różne, więc łatwo znajdziesz wariant do smaku.
Do Torunia jeżdżą pociągi, rozkład sprawdź na Trip.com pociągi do Torunia.
- Dla kogo: dla tych, którzy szukają jadalnego souveniru z Polski.
⁉️🤔 Częste pytania
Którego polskiego dania spróbować najpierw?
Zacznij od żurku: podaje się go niemal w każdym mieście i niemal w każdym barze mlecznym. Jeśli masz ochotę na mięso, weź golonkę albo bigos. Na deser zostaw sernik albo mazurek. Tak w ciągu jednego dnia obejmiesz zupę, danie gorące i słodkości z polskiej kuchni.
Ile kosztuje spróbowanie kuchni narodowej?
Ceny zależą od miasta i lokalu, więc dokładne kwoty sprawdzaj na miejscu. Orientuj się tak: zupa albo kiełbasa w barze mlecznym będą tańsze niż danie gorące w restauracji średniego poziomu. Każdy lokal trzyma swój poziom cen, a w kurortach jest on zwykle wyższy.
Co z polskiej kuchni można przywieźć do domu?
Rogale świętomarcińskie możesz wywieźć z Poznania: status PGI chroni jedynie ich nazwę. Sernik podczas podróży w obrębie UE też możesz zabrać ze sobą. Toruńskie pierniki spokojnie jadą do domu: daje się je w prezencie jako tradycyjny bożonarodzeniowy souvenir.
Kiedy najlepiej spróbować tych dań?
Część dań jest dostępna przez cały rok: bigos, flaki i kaszanka stoją w menu restauracji na stałe. Inne są przywiązane do kalendarza. Żurek, mazurek i sernik zdobią wielkanocny stół, a rogale świętomarcińskie piecze się do 11 listopada, dnia św. Marcina.
Czy polska kuchnia pasuje wegetarianom?
Częściowo. Żurek często gotuje się na mięsnym bulionie, bigos bez mięsa nie bywa, a golonka składa się z wieprzowiny. Natomiast sernik, mazurek, rogale i pierniki będą odpowiednie. Kaszanki i flaków nie bierz. Przed zamówieniem dopytaj kelnera o skład.
Krótko: co warto zarezerwować
Jeśli jedziesz do Polski pierwszy raz, zacznij od żurku i bigosu: przygotowuje się je niemal w każdym mieście. Resztę dań wybieraj na okazje.
- Jeśli jesteś w Poznaniu w listopadzie: weź rogale świętomarcińskie.
- Jeśli potrzebujesz souveniru: weź toruńskie pierniki.
- Jeśli chcesz się rozgrzać: weź flaki albo kaszankę.
Dla gastronomicznej trasy najwygodniejsze są Kraków i Warszawa. Tam zbierzesz zupę, danie gorące i deser w ciągu jednego wieczoru. Między miastami poruszaj się pociągiem, a degustacji szukaj z wyprzedzeniem.


