16 najlepszych ośrodków wypoczynkowych na Rodos
Jedna z najbardziej urodzajnych wysp Grecji, rozgrzana gorącym śródziemnomorskim słońcem i mająca imponującą wielowiekową historię, po prostu nie mogła zostać pozbawiona uwagi turystów. Na szczęście tak się nie stało. Rodos jest szczerze uwielbiany przez podróżników z całego świata za jego ducha. Wspaniałe plaże, starożytne zabytki, szczera gościnność mieszkańców, antyczne miasteczka z wąskimi uliczkami, wyśmienita kuchnia i łagodny klimat – jak widać wyspa posiada pełen wachlarz walorów, które mogą uczynić z niej prawdziwy skarb turystycznego świata.
Rodos
Jeden z najbardziej znanych kurortów. Został założony w głębokiej starożytności, która zapewniła mu więcej niż chwalebną i bogatą historię. Jest on warunkowo podzielony na Stare Miasto i bardziej nowoczesne kwartały, które znajdują się nieco na północ. Oczywiście główny wachlarz atrakcji znajduje się tak samo na Starym Rodos, podczas gdy port i luksusowe hotele, ustawione w uporządkowanych rzędach wzdłuż pięknego nabrzeża, wyróżniają się.
Akropol, który wieńczy górę Monte Smith, jest zwykle wyróżniany jako osobny obszar. Wiele wielkich cywilizacji odcisnęło swoje piętno na architektonicznym wyglądzie miasta. Szczególnie wiele śladów pozostawiło średniowiecze – potężne mury obronne, wspaniały Meczet Sulejmana, łaźnie tureckie – wszystko to zachowało się doskonale do dziś. Koniecznie trzeba też zobaczyć starożytny port Mandraki i stojące nieco z boku wiatraki.
Chyba jedną z ciekawszych w sensie turystycznym jest ulica Sokratesa, po której obu stronach znajdują się hałaśliwe bazary. To tutaj znajduje się wiele zabytków stolicy. Warto również odwiedzić Dolinę Motyli, niesamowite miejsce, gdzie wodospady zawsze szumią, a gaje są hałaśliwe, zamieszkane nie przez drapieżniki, ale przez oszałamiająco piękne motyle.
Hotele w pobliżu:
Zobacz ceny wycieczek na Rodos
Kalithea
Pagórkowate piękno Kallithei w pełni odpowiada jej ponad poetyckiej nazwie – „piękny widok”. Widok jest naprawdę piękny: z czystą zielenią i ostrym zejściem do morza, zamieniającym się w miękką piaszczystą plażę. Być może to ostre zejście jest jedyną wadą Kallithei, ponieważ trzeba iść w górę i w dół po stromych schodach. Wioska sąsiaduje również z kilkoma plażami należącymi do hoteli.
Wiele z nich zostało odznaczonych Błękitną Flagą. Na szczególną uwagę zasługuje plaża przy Hotelu Alexander The Great. Jest to szeroka wstęga ziemi, otoczona lasem iglastym, eukaliptusem i palmami, które nieco odbiegają od tego krajobrazu. Jednocześnie terytorium jest nieco opustoszałe, ponieważ lokalne wybrzeże jest wolne od ruchu wodnego. W całej Kallithei rozsiane są liczne tawerny, w których można pysznie zjeść, ale jednocześnie nie zubożyć.
Szczególnie popularna jest tawerna Dias, która stoi tuż przy wyjściu z wioski. Słynie nie tylko z obfitej, kolorowej kuchni i bez przesady, ogromnych porcji, ale także z piękna widoku na zatokę. Należy pamiętać, że lokalne lokale nie są otwarte do południa, dzięki czemu od razu można zapomnieć o śniadaniu w stylu śródziemnomorskim czy aromatycznej porannej kawie.
Faliraki
Miasto leży niedaleko greckiej stolicy, ale jest stosunkowo małe i skromne. Do niedawna Falikari była zaniedbaną wioską rybacką, ale stopniowo stała się kolejnym małym śródziemnomorskim kurortem z nowoczesnymi hotelami i niewyczerpanym strumieniem gości. Ponadto to właśnie tutaj znajduje się najpiękniejsza plaża wyspy.
„Złota” plaża jest zatłoczona. Gdy poruszasz się z północy na południe, staje się mniej wygodne, ponieważ miejscami natrafiasz na skaliste obszary. Przygotuj się na to, że w jego południowej części możesz spodziewać się spotkania z nudystami – tutaj mogą się całkiem oficjalnie zrelaksować. Jeśli chcesz odpocząć w bardziej intymny sposób, udaj się do Zatoki Kallithea.
Jest dość pagórkowaty i lubiany przez miłośników sportów wodnych. Nieco z boku znajduje się również plaża i wodny park rozrywki, w którym przez cały dzień można się pluskać. Jeśli nie zdążyłeś się zmęczyć w ciągu dnia, a dusza łaknie muzyki, po zmroku udaj się do centrum kurortu. Ulica Erma nie bez powodu nazywana jest „ulicą barową”.
Afantu
Tutejsze wybrzeże jest praktycznie pozbawione wszelkiej roślinności, dlatego jeszcze bardziej kontrastowo wygląda wioska Afantou, dosłownie zanurzona w cierpkich aromatach sosny, cyprysu i dębu. Olbrzymie drzewa żyją tu od setek lat, podobnie jak sama wioska. Uważa się, że jest jednym z najstarszych na Rodos. Obecnie jest to osada w tradycyjnym greckim stylu. Z poprzednich lat zachował się tu kościół Najświętszej Marii Panny, który zdobi główny plac.
Plaża ma prosty, ale atrakcyjny krajobraz. Wyraźnie płaska rzeźba miękko kontrastuje z ostrymi zarysami łańcuchów górskich. Z wioski można się tu dostać za pomocą małego pociągu, którego trasa obejmuje wszystkie lokalne atrakcje. Dodatkowo niedaleko plaży znajduje się również największe pole golfowe na wyspie.
Sama plaża ma największą długość na wyspie. To dzięki swojej przestronności nawet w szczycie sezonu nie robi się tu tłoczno. Zwróć uwagę na cechy lokalnego dna. Można to uznać za raczej głębinowe. Lokalne wody są zwykle chłodniejsze niż w innych częściach wybrzeża, ale aktywny wypoczynek w wodzie jest na poziomie.
Kalafos
Wioska Kalathos leży na wschodzie wyspy. Ona, jak kilka wieków temu, uparcie stoi tuż przy głównej drodze do Lindos. Ogólnie ośrodek jest odpowiedni dla tych, którzy chcą zasmakować tradycyjnego greckiego stylu życia. Nie ma tu jednak zbyt wielu lokalnych mieszkańców, a także zabytków. Dla turystów otwarto bary, restauracje, kilka klasycznych tawern i klub. Ale nawet to nie zdołało przełamać zamrożonej w czasie ogólnej swobodnej atmosfery tego miejsca.
Lokalna plaża pasująca do wioski. Rozwinięta infrastruktura nie sprawia, że jest to miejsce zatłoczone, tętniące życiem. Wręcz przeciwnie, ma reputację jednej z najcichszych i najdłuższych plaż na wyspie. Plaża to małe kamyczki i czysty piasek pod stopami, krzyki mew i krystaliczna woda.
Zapytaj miejscowych, gdzie lepiej odpocząć z dziećmi, a gdzie nurkować – linia plaży jest niejednorodna. Są miejsca z płytką wodą i bardzo głębokim dnem. Można tu również wypożyczyć sprzęt do sportów wodnych. Jeśli chcesz przełamać ciszę tego miejsca, śmiało udaj się do Lindos z jego butikami i tętniącym życiem nocnym.
Kolymbia
W przeszłości nieśmiała Kolymbia kwitnie na naszych oczach, wciśnięta między modne Lindos a płonące od wszystkich świateł miasto Rodos. Ta niewielka wioska, zamieszkana głównie przez rybaków, pojawiła się tu nieco mniej niż sto lat temu. Jednak nawet w czasach, gdy wyspa była własnością Włoch, w tym samym miejscu znajdowało się miasto San Benito, które było już pożądane wśród wczasowiczów. Dziś ten popyt jest napędzany przez gigantów hotelarstwa, którzy dostrzegli potencjał Kolimbii i zaczęli tu otwierać swoje hotele, przyciągając turystów z Europy.
Udało im się to z wielkim sukcesem – dziś Kolimbia cieszy się opinią kurortu oferującego godne wakacje. Na szczęście nikt nie zaczął narzucać Kolymbii wizerunku imprezowego miasteczka – wciąż przyjeżdżają tu zakochane pary, które chcą cieszyć się czasem z bratnią duszą, a także rodziny z dziećmi, które nie potrzebują muzyki od zmierzchu do świtu i wesołych przyjaciół. To miejsce przepełnione ciszą, zielenią i pięknymi widokami na morze. Czy jest jeszcze coś, czego potrzebujesz na prawdziwe wakacje?





