Tańczący dom w Pradze – zdjęcie, opis, historia, mapa
Stolica Czech uderza swoim pięknem: gotyckie domy pomalowane w przyjemnych jasnych kolorach, brukowane uliczki, place z twarzami świętych, Most Karola i oczywiście niezwykły, a zarazem przytulny Tańczący Dom. Mieszkańcy Pragi nazywają jedną cylindryczną wieżę Ginger, a drugą Fred. Dom zyskał swój przydomek dzięki parze tancerzy: Fred Astaire i Ginger Rogers.
Historia Tańczącego Domu
Z pewnością każdy, kto słyszał nazwę budynku, wyobrażał sobie skomplikowane mechanizmy, które pozwalają masywnemu gmachowi obracać się wokół własnej osi w rytm muzyki. Jednak w tej wersji wszystko jest o wiele prostsze: dom nie porusza się i tylko Twoja wyobraźnia może go poruszyć. Mimo to Tańczący Dom jest wart zobaczenia. Swoją nazwę zawdzięcza wyglądowi. Styl, w jakim buduje się dom, nazywany jest dekonstruktywizmem i polega na wykorzystaniu różnych, na pierwszy rzut oka, niemożliwych do wykonania form konstrukcji architektonicznych.
Tańczący dom składa się z dwóch ściśle przylegających do siebie wież. Włączając wyobraźnię można sobie wyobrazić, że jedna z wież to dziewczyna, a druga to mężczyzna i obie połączyły się w namiętnym tańcu miłości.
Dom powstał nie tak dawno, dlatego różni się znacznie od otaczających go budynków, jednak taki kontrast tylko dodaje uroku zarówno domom z XIX wieku, jak i kamienicy z XXI wieku. W nim, podobnie jak w innych, żyła zwykła rodzina, której istnienia nie odnotowano w historii. Jednak pewnego razu amerykańskie samoloty zbombardowały Pragę, a jeden z setek ładunków wybuchowych spadł na wzniesiony dom. W stanie ruiny dom stał do drugiej połowy XX wieku, przypominając wszystkim mieszkańcom Pragi i Czech o niszczycielskiej sile wojny.
Niedaleko zburzonego domu osiadł Vaclav Havel, który pod koniec XX wieku przyszedł na służbę prezydencką, i codziennie musiał oglądać spalone i zniszczone mury. Oburzony takim stanem rzeczy długo pielęgnował, a później przedstawił ciekawy pomysł: na miejscu starego budynku wybudować nowy, wykorzystując nowe style architektoniczne. Pomogłoby to nie tylko ukryć ślady ruin, ale także stworzyć kolejną atrakcję w Pradze, która byłaby doskonałym dodatkiem do głównej architektury.
Budowa Tańczącego Domu w Pradze
Decydując się na stworzenie czegoś niezwykłego, Vaclav Havel zwrócił się do dwóch światowej sławy architektów: Vlado Milunicha z Chorwacji i Franka Gerry'ego z Kanady. Tak więc z prostej konstrukcji tańczący dom przekształcił się w międzynarodowy projekt, kierowany osobiście przez Vaclava Havla. Mimo skomplikowanych struktur architektonicznych budowa przebiegała dość szybko. Dom powstał w zaledwie dwa lata: w 1994 roku rozpoczęto budowę, aw 1996 roku już się skończyła. Do tej pory dom funkcjonował według tego samego schematu, w jakim został wymyślony: wewnątrz budynku znajduje się centrum biurowe, a na wyższych kondygnacjach droga restauracja, z której okien roztacza się przepiękny widok na Pragę. Wnętrza zostały zaprojektowane przez Evę Yorzhichnaya, popularną projektantkę w Wielkiej Brytanii.
Dom uderza w wyimaginowanej kruchości: stojąc obok ma się wrażenie, że najlżejszy powiew wiatru – a dom będzie się kołysał, jęczał i jęczał, a w efekcie po prostu upadnie, grzebiąc piękny plac pod tym. Jednak to wszystko to nic innego jak złudzenie optyczne. Budynek został wybudowany przy użyciu zaawansowanych technologii. Do jego budowy po raz pierwszy w Pradze wykorzystano złożone programy do modelowania 3D, które umożliwiły dokładne zaplanowanie wszystkiego. Obliczenia przeprowadzono więcej niż jeden raz i dopiero po wielokrotnych kontrolach budowa została uruchomiona. Efekt spadającego, zamarzniętego domu w tańcu wymyślił Vlado Milunich, a swoją decyzję tłumaczył miłością do niesamowitych form konstrukcji, efektem „niedokończonej” konstrukcji.
Jak miejscowi zareagowali na Tańczący Dom
Jednak pomimo całego podziwu wśród architektów i prezydenta, miejscowi byli w prawdziwym przerażeniu i szoku. Często urządzali strajki i wiece, prosili o audiencję u prezydenta – w każdy możliwy i niemożliwy sposób starali się dopilnować, aby dom został zburzony. Wielu członków elity zgodziło się z nimi: nazwali dom pijanym i powiedzieli, że swoim pijackim wyglądem obraża tylko pobliskie klasyczne domy i całą Pragę. Prezydent był jednak zadowolony ze swojego pomysłu i nie zamierzał z niego zrezygnować. Tak więc stopniowo mieszkańcy pogodzili się z jego istnieniem, a nawet się zakochali. Dziś około 70% pozytywnie ocenia Tańczący Dom, kolejne 15% jest neutralnych, a tylko 15% negatywnie. Nie podejmuje się jednak żadnych aktywnych kroków w celu jego wyeliminowania.
Praga: autobus hop-on hop-off, bilet na 24 lub 48 godzin
Praga: 45-minutowy rejs krajoznawczy do kanału Chertovka
Praska karta turystyczna na 2, 3 lub 4 dni
Praga: 50-minutowy rejs po rzece
Praga: rejs z kolacją sylwestrową i fajerwerki
Praga: kolacja folklorystyczna z muzyką i tańcami
Lot balonem nad Pragą
Drugie imię – Ginger i Fred
W grudniu 2013 zmienił się właściciel i nazwa domu. Na aukcji wielki kolekcjoner konstrukcji architektonicznych, a także słynny inwestor nieruchomości, Vaclav Skale, wystawili na tę działkę osiemnaście milionów dolarów. Nie uważa takiej ceny za zbyt wysoką i uważa zakup za bardzo udany. A jednak – mieć jeden z zabytków Pragi – czyż to nie szczęście? Do tej pory dom zachował swoją starą strukturę, chociaż nowy właściciel zmienił nazwę na Ginger i Fred.
Pomimo tego, że Praga jest miastem dość archaicznym, a zabudowa miejska ominęła ją, dziś Tańczący Dom nie tylko nie wyróżnia się na tle ogólnego stylu, ale jednocześnie podkreśla go i swoją indywidualność. Nowomodny budynek w stylu dekonstruktywizmu podbił serca milionów turystów i nie pozostawi obojętnym. Niech uznanie wartości kulturowej budynku przez okolicznych mieszkańców nastąpi po dwudziestu latach, to i tak lepiej niż wcale. Odwiedzając Pragę, wydaje się, że zanurzasz się w bajkę, w której małe uliczki, place i rzeki przeplatają się w jedną magiczną historię opowiadającą historię starego miasta.








