Sigiriya Fortress, Lion Rock (Sigiriya) na Sri Lance – zdjęcie, opis, mapa
We wszystkich zakątkach naszej planety jest tak wiele tajemniczych miejsc związanych z zamierzchłą przeszłością, że etnografowie i archeolodzy nie nudzą się. Wyprawy, wykopaliska, poszukiwania cennych informacji gromadzonych krok po kroku – to żmudna praca tych, którzy „ożywiają” przeszłość. Pisemne dokumenty, które opowiadają o wydarzeniach związanych z zabytkami, stają się dla nich naprawdę bezcenne. Podobne kroniki historyczne opowiadają o królu Kasyapie, którego imię kojarzy się z ruinami starożytnej fortecy Sigiriya, położonej w dzielnicy Matale na Sri Lance.
Historia twierdzy
Sigiriya w tłumaczeniu oznacza „lwią skałę” i jest jednym z najpiękniejszych górzystych miejsc na Sri Lance. Na skale znajdują się słynne artefakty w postaci pozostałości starożytnej fortecy pałacowej zbudowanej w V wieku p.n.e.
Jaskinie skalne służyły jako klasztor od czasów prehistorycznych. To miejsce zostało wybrane przez króla na swoją rezydencję nieprzypadkowo: trudno dostępne wysokie skały służyły jako bezpieczna przystań dla Kasyapy, który obawiał się zemsty swego brata Mogallany za śmierć ojca, w której był winny.
Według kronik Kasyapa, ogarnięty pragnieniem zasiadania na tronie królewskim, zabił ojca Dhatusena w niespotykanie okrutny sposób, zamurowując go żywcem w murze. Mogallan, który miał odziedziczyć tron, został zmuszony do ukrycia się w Indiach, gdzie zebrał armię, by obalić nielegalnego władcę.
Zakładając, że jego brat zemści się na nim za zabicie ojca i zajęcie tronu, Kasyapa zbudował na skale nie do zdobycia fortecę z luksusowymi pałacami, otaczając je sztucznymi ogrodami. W tym samym czasie Mogallana zebrał potężną armię, sprowadził ją na Sri Lankę i wypowiedział wojnę swojemu bratu. Nawet tak niezawodna twierdza nie uratowała życia królowi oszustowi: jego armia okazała się słabsza nie tylko fizycznie, ale także moralnie. Wojownicy tak naprawdę nie chcieli chronić morderczego króla swojego ojca i zdezerterowali z pola bitwy, pozostawiając go bez ochrony. Według jednej z legend nawet słoń bojowy Kasyapy zdradził króla, nagle zawracając i uciekając z pola bitwy. Po tym nielegalny król padł na ostrze miecza i niechlubnie pożegnał się z życiem.
Istnieje inna wersja, według której forteca Sigiriya została zbudowana przez Dhatusena, a syn dokończył budowę ku pamięci swojego ojca i używał pałacu do rozrywki, ponieważ był wielkim miłośnikiem rozrywki. Nie można już dokładnie ustalić, czyja zasługa jest większa w tworzeniu kompleksu fortecznego, ale pewne jest, że ten zabytek historii i kultury został objęty ochroną UNESCO. A rozgłos króla Kasyapy przedstawiał różne opcje jego śmierci: samobójstwo, zatrucie…
Zbudowana przez niego forteca znów zaczęła być wykorzystywana jako klasztor, w którym mnisi odpokutowali za grzechy żądnego władzy ojcobójstwa. Teraz te malownicze ruiny pokryte starożytnymi legendami są miejscem pielgrzymek wielu turystów, którzy gromadzą się tutaj, aby zanurzyć się w kontemplacji niewytłumaczalnie wspaniałych widoków natury, na tle których wznoszą się pozostałości niegdyś majestatycznego pałacu otoczonego fortecą.
Kompleks Sigiriya jako zabytek architektury
Tutaj można zobaczyć pozostałości Górnego Pałacu, znajdującego się na górnej płaszczyźnie klifu, wśród których dość dobrze zachowany jest środkowy taras z niesamowitą Lwią Bramą, czyli pozostałością murów wejściowych ze schodami między nimi, wzdłuż krawędzie których masywne łapy lwa są wyrzeźbione z kamienia. Patrząc na nie, trudno sobie wyobrazić, że to dzieło rąk murarzy, którzy wyrzeźbili prawdziwe dzieło sztuki.
Wspaniałe freski z pięciuset wizerunkami pełnych wdzięku postaci kobiecych zachowanych na Lustrzanej Ścianie, wykonanej z materiału podobnego do porcelany i wypolerowanej na lustrzany połysk, robią mocne wrażenie. Z fresków można wywnioskować o codziennych i kulturowych tradycjach starożytnych Sri Lanki, o artystycznym poziomie rzemiosła tamtej epoki, mimo że wiele z nich zostało już zatartych przez czas. Krytycy sztuki uznają styl malowania fresków za wyjątkowy, polegający na nakładaniu farb (których jasność nie wyblakła) długimi pociągnięciami, rysowaniu linii, które tworzą wrażenie trójwymiarowych obrazów. Rysunki można zobaczyć w różnych miejscach na skale, na przykład w jaskini zwanej „Kobrą Kaptur”.
Dolny pałac był okazałą budowlą otoczoną kamiennymi i wodnymi ogrodami, kanałami i fontannami. Nawet pozostałości budowli świadczą o niezwykłym przepychu i luksusie, w jakim pochowano członków rodziny królewskiej.
Wodne Ogrody Sigiriya
Są one podzielone według ogólnie przyjętego schematu w centralnej części terytorium twierdzy. Pierwsza z nich to wyspa na środku wody, połączona 4 wałami z sąsiednimi działkami. Drugi składa się z 2 długich basenów, wyposażonych po obu stronach ścieżki. Wodę do basenów doprowadzano dwoma kanałami, obok których zachowały się fontanny zasilane wodą z podziemnych źródeł. Po deszczach część z nich jest aktywna, ku uciesze turystów.
Tutaj, na dwóch dużych wyspach, zbudowano małe letnie pałace. Trzeci kamienny ogród znajdował się nieco wyżej i był ośmiobocznym basenem, do którego prowadziły arterie wodne. Cały system ogrodów wodnych, godny najwyższego uznania i podziwu, połączony był podziemnym wodociągiem, połączonym z zewnętrzną fosą, pochodzącą z ogromnego sztucznego jeziora. Był to jeden złożony organizm, stworzony przez błyskotliwych projektantów na wzór Archimedesa i Leonarda da Vinci.
kamienne ogrody
To zbiór dużych głazów o różnych kształtach, pomiędzy którymi wiją się wąskie ścieżki. Zajmują przestrzeń u podnóża klifu od stoków północnych do południowych. To tutaj, na szczycie jednego z bloków, znajdowała się Królewska Sala Audiencyjna, która przypomina pozostałości pięciometrowego tronu królewskiego wykutego z granitu.
Wspinaczka na Sigiriję to nie tylko najbardziej ekscytująca, ale także dość trudna dwugodzinna podróż przez niekończące się strome schody, górskie zakręty ścieżek i wiszący most. Każdy szlak ma swoją nazwę, jedna część to Droga Słoni; druga prowadząca do pałacu to Droga Lwa, a ścieżka przez kamienny ogród to Droga Kobry, ponieważ jeden z kamieni przypomina tego węża.
Ci, którzy wspinają się na sam szczyt klifu, są nagradzani za trudną wspinaczkę tak magicznie bajecznym widokiem na otwierające się poniżej zdjęcia przyrody, że wszyscy przestają czuć się zmęczeni i odczuwają tylko radość z przebywania w tym niesamowitym miejscu.
Czy artykuł zainspirował Cię do podróży? Nie zapomnij zapoznać się z naszym przewodnikiem turystycznym po Sri Lance.





