Gdzie jechać z Tbilisi na 1 dzień na własną rękę – trasa, zdjęcie, opis
Jeśli Twój program zwiedzania głównych zabytków Tbilisi jest zakończony, ale jest jeszcze czas, nie powinieneś go tak marnować – inne, nie mniej imponujące, turystyczne miejsca czekają na Ciebie w okolicach miasta. I oczywiście można je odwiedzić na własną rękę, ale lepiej zrobić to w ramach wycieczki, aby zaoszczędzić czas i nie martwić się perspektywą zgubienia się gdzieś w środku wąwozów. Powiemy Ci, gdzie możesz pojechać z Tbilisi na jeden dzień.
Uplistsikhe i Gori
Gori, miejsce narodzin Stalina, znajduje się zaledwie 12 km od jaskiniowego miasta Uplistsikhe, dlatego te dwie atrakcje są często odwiedzane parami. Historia Uplistsikhe sięga 4 tysiącleci, więc to miejsce jest w rzeczywistości żywym kawałkiem pozostałości religijnych i architektonicznych struktur różnych narodów. Początkowo znajdowało się tutaj sanktuarium pewnego bóstwa żeńskiego, ale stopniowo pomieszczenia gospodarcze i gospodarcze zostały wyrzeźbione w litej skale i pojawiły się budynki naziemne. Rozkwit miasta brutalnie przerwali chrześcijanie, którzy doszczętnie zniszczyli lokalną kulturę.
Od starożytnego centrum pogaństwa Uplistsikhe stało się zwykłym miastem fortecznym. Niedawno przeprowadzono gruntowną rekonstrukcję, a miasto zabłysło nowymi kolorami. Gori jest dziś mocno kojarzone z nostalgią sowiecką i osobowością Józefa Stalina. Oprócz muzeum, w którym znajduje się wiele rzeczy osobistych przywódcy, znajduje się tu także murowany dom, który przeniesiono tu z „dzielnicy rosyjskiej”. A nawet samochód pancerny, którym Stalin podróżował do Jałty, Poczdamu i innych miast, by podpisywać kontrakty.
Mccheta i świątynia Dżwari
Mccheta to starożytne centrum historyczne, często nazywane „Drugą Jerozolimą”. Położone jest u zbiegu dwóch rzek i przez długi czas zachowało status najstarszej stolicy Gruzji. Wiele lokalnych atrakcji jest pod ochroną UNESCO. Na przykład świątynia Dżwari, kultowy pomnik wczesnego gruzińskiego chrześcijaństwa. Ascetycznego piękna surowych linii nie zakłócają elementy dekoracyjne, doskonale współgrające z surowym wyglądem tutejszej przyrody. Ściany zewnętrzne zdobią jedynie płaskorzeźby na elewacjach.
Wewnątrz zachowały się fragmenty starożytnych mozaik, a także baza, na której według legendy miał zostać zainstalowany Święty Krzyż, który symbolizował narodziny chrześcijaństwa w Gruzji. Jednak wcześniej świątynia wyglądała inaczej. Według zachowanych opisów staje się jasne, że krzyż był wcześniej otwarty i każdy podróżnik mógł go zobaczyć z daleka. Jeśli znajdziesz się w świątyni, koniecznie zawiąż wstążkę na Drzewie Pragnień, które rośnie na jednym z wietrznych zboczy Dżwari.
Sygnały
To miasto jest często nazywane miastem miłości. Stoi wśród wzgórz, a najlepsze widoki na dolinę Alazani otwierają się stąd. Swój przydomek zawdzięcza Pirosmaniemu, utalentowanemu artyście pochodzącemu z tych ziem. To on kiedyś zdecydował się na piękny gest i wybrukował drogę czerwonych róż dla swojej muzy i kochanka. Dziś praktycznie nic nie wiadomo o historii Sighnaghi. Istnieją fragmentaryczne doniesienia, że król Erekle II w XVIII wieku nakazał stworzenie tego miasta, przypuszczalnie jako schronienia przed perskimi atakami.
Stopniowo miasto popadało w ruinę, ale już w XX wieku lokalne władze podjęły się pełnej renowacji. Teraz wąskie brukowane uliczki i malutkie domki pod dachami z czerwonej dachówki wyglądają na bardzo zadbane i zasypane kolorowymi kwiatami. Ale tak dobrze wyważone piękno ma wadę – Signagi jest dobre, jeśli chcesz zobaczyć układ turystyczny w pełnym rozmiarze, ale nie powinieneś tu przyjeżdżać, jeśli masz ochotę zanurzyć się w prawdziwym pulsowaniu gruzińskiego życia. W tym celu będziesz musiał odwiedzić jedną z okolicznych wiosek.
David Gareji
Wzdłuż granicy gruzińskiej rozciąga się duży kompleks klasztorów jaskiniowych o wspólnej nazwie. Dziś ich znaczenie w lokalnym świecie religijnym jest porównywalne z Jerozolimą – tysiące pielgrzymów rocznie odwiedza klasztor Dawida Gareji, założony w VI wieku, kiedy to św. Dawid, zabierając ze sobą 12 mnichów, postanowił osiedlić się na pustyni Gareji. Osiedlili się więc w jednej z jaskiń i podążyli ścieżką całkowitej oszczędności. Stopniowo lokalne jaskinie zapełniły się wyznawcami Dawida. W szczególności św. Dodo, zainspirowany jego przykładem, założył tu klasztor, który dziś nazywany jest kompleksem jaskiń Dodo-Rka i jest uważany za jeden z najważniejszych elementów Davida Gareji.
Zwiedzanie wszystkich lokalnych klasztorów zajmie więcej niż jeden dzień, więc turyści zwykle ograniczają się do „małego kręgu”, który obejmuje Ławrę Dawida i Tetri-Udabno. Aby je zobaczyć, potrzebujesz nie więcej niż 3 godziny. Lavra David ma zarówno pomieszczenia naziemne, jak i jaskiniowe. Jest to najpiękniejszy zabytek architektoniczny kompleksu i ma starożytne freski zachowane w ich autentycznej formie.
Katechizm
Początkowo Katechia miała status niezależnego królestwa, ale dziś jest to obszar bogaty pod względem etnograficznym i kulturowym, na którym koncentruje się wiele zabytków sakralnych. Ponadto słynie z win, które są chyba najsłynniejszymi ze wszystkich win gruzińskich, oraz z gór Tuszino. Jeszcze 10 lat temu była tu coś w rodzaju gruzińskiej Syberii, ale dziś lokalna infrastruktura jest dość rozwinięta.
Większość najstarszych lokalnych świątyń jest rozsianych wzdłuż pasma Gombori, ale nie będzie tak łatwo je znaleźć – powstały głównie w okresie okupacji perskiej, dlatego rzemieślnicy starali się, aby były jak najmniej rzucające się w oczy. Najbardziej znanym dzisiaj jest klasztor Nekresi, który wznosi się wysoko nad równiną Alazani. W Katechii są też martwe miasta – starożytne osady, opuszczone z tego czy innego powodu. Spośród tych ostatnich można odwiedzić osadę Kverter, miasto Gremi i fortecę Bochorma.
Kazbegi
To tutaj znajdowała się kiedyś pierwsza rosyjsko-gruzińska osada – wśród gór i przeszywających wiatrów. To właśnie ten zakątek Gruzji, w którym po prostu nie sposób się nie zakochać – zbyt żywa, czysta atmosfera w tym miejscu. Niestety lub na szczęście do większości zabytków Kazbegi można dotrzeć tylko pieszo. Powinieneś zacząć od Kościoła Trójcy, który znajduje się na szczycie góry. Przy pochmurnej pogodzie dolina nie jest widoczna – tylko ciężkie chmury, ale przy dobrej pogodzie widać stąd lodowce mieniące się w słońcu, a nawet Kazbek – kolejna wizytówka Gruzji.
Góra ta pokryta jest śniegiem przez cały rok i ma niezwykle krnąbrny charakter – wspinać się tutaj ryzykują tylko prawdziwi śmiałkowie. Możesz sprawdzić się i dołączyć do jednej z grup, które codziennie wyruszają na podbój Kazbeku. Kolejnym pięknym skarbem przyrody Kazbegi jest Wąwóz Darialski – miejsce niezwykle malownicze, ale równie niebezpieczne – często schodzą tu lodowce, a tutejsze klify są strome. Ale i tak warto zejść na dół – tam, wśród lśniących białych głazów i gładkich kamieni, znajduje się zamek Tamary i świątynia Archanioła.
Dmanisi i Bolnisi
Podróż do Dmanisi i Bolnisi z pewnością zamieni się w małą podróż w świat historycznej przeszłości Gruzji, w te odległe czasy, kiedy na Kaukazie pojawił się chrześcijański sztandar, a język gruziński zaczął nabierać swoich charakterystycznych cech. Stopniowo przesuwając się na południe, natkniesz się na liczne zabytki architektury i historii V-VI wieku, które, jak wiadomo, są nadal najbogatsze i najbardziej tajemnicze w historii Gruzji.
Współczesne Bolnisi stoi na miejscu starożytnego miasta Tsurtavi, które z niejasnych powodów po prostu pewnego dnia zniknęło ze wszystkich map. Jej główną atrakcją jest Bolnisi Zion – najstarsza świątynia w Gruzji, której status jest oficjalnie określony. Początki Dmanisi są bardziej pewne – stoi ono 10 km od zniszczonej w średniowieczu fortecy o tej samej nazwie. Na tym terenie nadal prowadzone są wykopaliska osady z XII wieku. Tak więc mniej lub bardziej nienaruszone elementy miasta są udostępnione do zwiedzania: trzykościelna bazylika, unikatowy zabytek z VI wieku, kościelny babińca, część murów twierdzy i bram miejskich.
Achalciche i Wardzia
Sam Akhaltsikhe nie jest niczym interesującym, chyba że oczywiście wybierasz się na romans życia na wsi. Ale oto kilka zabytków, które są warunkowo związane z miastem, całkiem godne odwiedzenia. Wśród tych ostatnich warto wymienić twierdzę Rabat, opuszczone łaźnie siarkowe oraz klasztor jaskiniowy Vardzia. Historia klasztoru jest bezpośrednio związana z postacią królowej Tamary, której ojciec kazał wykuć w litej skale kilka jaskiń.
Kiedyś na tym miejscu stał Kościół Wniebowzięcia NMP. W pewnym momencie jego nadziemna część została zniszczona. Królowa kazała przenieść go do wyciętych jaskiń i ozdobić freskami. Rozkaz został dokładnie wykonany i wkrótce pierwsi mnisi zaczęli gromadzić się w barwnie pomalowanej świątyni, a jej terytorium zaczęło się powiększać. Stopniowo świątynia stawała się coraz bardziej skomplikowana pod względem konstrukcyjnym – powiększały się podziemne pomieszczenia, a na powierzchni pojawiały się zakrystie, refektarze i budynki gospodarcze.
Po kilku stuleciach Vardzia zamieniła się w znakomicie ufortyfikowane miasto-twierdzę, w której w razie niebezpieczeństwa mogła się ukryć cała ludność okolicznych ziem. Upadek rozpoczął się w XVI wieku wraz z przybyciem najpierw Persów, a następnie Turków, którzy wymordowali mnichów i obrabowali klasztory. Od tego momentu miasto straciło swoją wartość religijną i nigdy nie zdołało się odbudować, zamieniając się w kultowy zabytek architektury.
Kutaisi
Kutaisi to niezwykle piękne miasto leżące na obu brzegach rzeki Rioni. Od starożytnego gruzińskiego „kuato” można przetłumaczyć jako „kamienny”, co jest całkowicie prawdziwe dla tego miasta – stoi na skalistym płaskowyżu. Kutaisi jest jednym z najstarszych miast na świecie, dlatego obecność dziesiątek zabytków „zaawansowanych” w żaden sposób nie dziwi. Stare miasto leży na prawym brzegu. Jeśli spojrzeć na to z przeciwległego brzegu, pojawia się skojarzenie z jaskółczymi gniazdami – małe dwupiętrowe domki, zbudowane kilka wieków temu, ciasno stłoczone na zboczach.
Ze szklanej półkuli gmachu Parlamentu na lewym wybrzeżu zaczyna się nowe miasto – drapacze chmur wyrastające z idealnie przystrzyżonych trawników. Rzekę Rioni przecinają liczne mosty ramienne, z których można robić wysokiej jakości panoramiczne zdjęcia miasta. Do najważniejszych atrakcji turystycznych należą świątynia Bagrati z X wieku, klasztor Motsameta, zbudowany na miejscu muzułmańskiej masakry Gruzinów oraz Okros Chardakhi, dawna rezydencja królów.
Wąwóz Trusochewi
Ущелье Трусо или Тырсыгом – по-настоящему удивительное место. Минеральные источники, гейзеры, первозданная красота природы, органично дополняемая руинами древних сооружений и деревнями, которые были слишком давно покинуты людьми. На протяжении столетий это ущелье считалось одним из самых опасным и труднодоступных в Грузии. Чтобы увидеть панораму долины, придётся проехать по серпантину. Дорога крайне извилистая и тянется вдоль ледника, что отнюдь не делает её более безопасной. Но оно того стоит.
Wioski typu Ketrisi są rozsiane po całym wąwozie. Mieszka w nim kilku pasterzy i dojarek. Miejscowa populacja nieznacznie wzrosła dzięki siostrom z klasztoru, ale nadal jest niezwykle mała. Warto zauważyć, że w wąwozie od dawna osiedlili się mistrzowie budowy wież, a dziś prawie każda wieś ma swój własny fragment myśli architektonicznej wystający ukośnie z warowni.











