Madryt to nie relaks na plaży i pięciogwiazdkowe hotele. W mieście, które nigdy nie śpi, życie toczy się pełną parą: kolekcja największej sztuki, głośne imprezy i pyszne jedzenie. Trzy dni wystarczą, aby zrobić pierwsze wrażenie i wejść w rytm. Mam dla Ciebie 10 pomysłów na 72 godziny w stolicy Hiszpanii.
Park El Retiro
Niespodziewanie uświadomiłam sobie, że to właśnie ten park jest powodem, dla którego chętnie wracam do Madrytu raz za razem. El Retiro zajmuje powierzchnię 142 hektarów. Czyni go to jednym z pięciu największych parków w Unii Europejskiej.
Do drugiej połowy XIX wieku tereny te należały do monarchii. Nie dajcie się zwieść Pałacowi Kryształowemu, Palacio Velazquez, posągom królów, powozom konnym i innym nawiązaniom do luksusowego życia. Ciszy nie da się tu usłyszeć. Każda niedziela jest tu wyjątkowo aktywna.
Wyobraźcie sobie cykl bezpłatnych koncertów utalentowanych muzyków ulicznych, miejskiej orkiestry i teatru lalek dla dzieci. Odbywają się tu także targi książki, wystawy sztuki oraz inne wydarzenia i inicjatywy kulturalne. Oczywiście nikt nie odwołał zajęć sportowych. Do dyspozycji jest także sprzęt do rozciągania i wzmacniania mięśni, strefa cardio oraz łódki wiosłowe.
Ten park jest wybierany przez biegaczy. W połowie października odbywają się tu także zajęcia jogi na świeżym powietrzu. Dla rodziców przydatnym bonusem będzie obecność kilku placów zabaw jednocześnie.
Stacja kolejowa Atocha
170-letnia stacja Atocha robi wrażenie! I nie chodzi tylko o umiejętne połączenie szkła i żelaza. Zaglądając do środka, pod kopułą stacji znajdziesz się w prawdziwym tropikalnym parku. Takiej poczekalni w żadnym innym mieście nie widziałem. Mam nadzieję, że efekt „wow” stanie się zaraźliwy.
„Złoty Trójkąt Sztuki”
Tak się składa, że na tym samym „plasie” ulokowani są giganci światowej sztuki: Muzeum Prado, Centrum Sztuki Reina Sofia i Narodowe Muzeum Thyssen-Bornemisza. Wstęp do wszystkich muzeów dla dorosłych jest płatny, z wyjątkiem dni ustawowo wolnych od pracy. Sprawdź więc kalendarz.
Tym samym w Dzień Kolumba odwiedziłem Muzeum Narodowe Thyssen-Bornemisza całkowicie bezpłatnie. Jeśli nie przepadasz za sztuką, ale czujesz, że mimo to musisz zaznaczyć to pole, poniżej przedstawię krótki opis każdego muzeum. Są odpowiednie również dla tych, którzy mają bardzo ograniczoną ilość czasu.
Narodowe Muzeum Thyssen-Bornemisza
Narodowe Muzeum Thyssen-Bornemisza to przyspieszony kurs historii malarstwa europejskiego ostatnich ośmiu stuleci. Nie będzie to obszerne portfolio autorów hiszpańskich, ale raczej megamiks autorstwa autorytetów świata sztuki, takich jak Raphael, Rubens, Claude Monet, Vincent van Gogh, Picasso, Piet Mondrian, Edward Hopper. Dla Ukraińców miłym, choć niewielkim bonusem będzie obecność dzieł Marca Chagalla i Davida Burliuka. Ich obrazy stoją nawet obok siebie.
Muzeum Prado
Muzeum Prado znajduje się jednocześnie na liście największych muzeów sztuki i wśród dwudziestu najczęściej odwiedzanych muzeów na świecie, nie zapominajmy też o UNESCO. Tutaj znajdziesz chronologię rozwoju estetyki europejskiej od średniowiecza do XIX wieku. Jeśli nie jesteś fanem awangardy i sztuki współczesnej, to jest to miejsce dla Ciebie. Prezentowane są tu gwiazdy malarstwa hiszpańskiego, a właściwie kolekcje Velazqueza, Goi, Murillo i El Greco. Żaden egzemplarz tych obrazów nie był jeszcze w stanie ujawnić wszystkich szczegółów, które można uchwycić osobiście. Jeśli jeszcze Cię to nie zachwyciło, dodajmy do tej listy Raphaela, Caravaggia i Tycjana. A może wolisz Albrechta Durera i Lucasa Cranacha? Ostatnim argumentem na rzecz Prado jest oczywiście obraz „Ogród rozkoszy ziemskich” Hieronima Boscha.
Centrum Sztuki Reina Sofia
Centrum Sztuki Reina Sofia prezentuje sztukę współczesną od XX wieku do współczesności. Miłośnicy rzeźby również będą mieli tu coś do zobaczenia. Jeśli w Prado są „Las Meninas” i „Ogród rozkoszy ziemskich”, to tutaj jest „Guernica” Picassa i Kandinsky. Miłośnikom surrealizmu pokazano Dali, Miro, Magritte i Tanguy. Tutaj dowiecie się „dokąd zmierza nasz świat (sztuki)”. Zapoznasz się także z najnowszymi trendami w branży i odkryjesz nowe nazwy.
Zauważam, że wszystkie muzea cieszą się ogromną popularnością, więc należy spodziewać się długich kolejek, szczególnie w deszczowe dni. To ten czas, w którym wszyscy decydują się w jakiś kulturalny sposób „przeczekać”. Należy również zauważyć, że wszystkie trzy muzea są ogromne. Poświęć co najmniej 2 godziny na każdą z nich, chociaż wędrówka tylko po jednej z nich zajmie prawdopodobnie pół dnia.
Świątynia Deboth
Czy wiesz, że spacerując po centrum Madrytu można natknąć się na starożytną egipską świątynię bogini Izydy? Pod koniec lat 60. rząd egipski przekazał miastu taki prezent za pomoc w uchronieniu kompleksu religijnego Abu Simbel przed powodzią.
To ta sama świątynia Ramzesa z podręczników historii i nie tylko. Debot położony jest w zielonej, spokojnej okolicy z tarasem widokowym. Miejscowi mówią, że jest tu szczególnie pięknie o zachodzie słońca, kiedy schodzące słońce przechodzi przez łuki świątyni.
Pałac Królewski
Choć na Netfliksie nie powstają wysokobudżetowe dramaty o przedstawicielach hiszpańskiej monarchii, a oni nie mieszkają już w pałacach, nie oznacza to, że całkowicie zniknęli z radarów. Nie będę wdawał się w szczegóły dotyczące życia członków rodziny królewskiej i skieruję waszą uwagę na Palacio Real de Madrid. Jego historia rozpoczyna się w VIII wieku, kiedy to wzniesiono fortecę dla władcy kalifatu damasceńskiego.
Wraz ze zmianą epok i ustrojów, a także licznymi pożarami, wizerunek pałacu bardzo się zmienił. Współczesny wygląd ukształtował się w XVIII wieku za panowania dynastii Burbonów. Kiedy nie odbywają się tu uroczystości, turyści przechadzają się długimi korytarzami pałacu. Bilet wstępu kosztuje 14 euro, ale w niektóre święta jest całkowicie bezpłatny. Z ofertą i harmonogramem można zapoznać się na stronie internetowej pałacu.
Dzielnica Chueca
Po pompatycznym Palacio Real de Madrid proponuję zanurzyć się w świątecznym cyklu dzielnicy Chueca. Nie jest to jednak kolejna pozbawiona twarzy dzielnica klubowa. Od drugiej połowy XX wieku jest domem dla społeczności queer. Gdybyś otworzył przewodnik po Madrycie z lat 60. i 80., nie znalazłbyś tam Chueca.
Biedna dzielnica o wysokiej przestępczości i niskich czynszach stała się schronieniem dla osób LGBT+, które są dyskryminowane w innych częściach miasta . Z biegiem czasu Chueca stała się magnesem przyciągającym kreatywnych i przedsiębiorczych ludzi. Nic więc dziwnego, że to właśnie tutaj odbywa się festiwal Pride. Można na nim zobaczyć prace znanych artystów, takich jak David Hockney, Jean Kakto i Tom of Finland. Oprócz sztuki i muzyki, można tu w pełni cieszyć się zakupami. Przy tak godnej pozazdroszczenia liczbie sklepów pozostanie bez zakupów to nie lada wyzwanie.
Ulica Pisarzy Barrio de Las Letras
W pewnym momencie Barrio de Las Letras chroniło pisarzy przed złotym wiekiem literatury hiszpańskiej. Być może nazwiska Lope de Vega, Francisco de Quevedo i Tirso de Molina nie są zbyt znane europejskim czytelnikom, ale Miguel de Cervantes z pewnością przywoła wspomnienia ze szkolnego programu nauczania.
To przytulna malownicza uliczka z oryginalnymi sklepikami z pamiątkami i klimatycznymi sklepikami z czekoladą. Cytaty pisarzy są drukowane na płytach drogowych. Szczególnie fajnie było spróbować przetłumaczyć je ze zdjęć za pomocą aplikacji Google Translate. Mam nadzieję, że ta funkcja będzie lepiej działać podczas Twojej podróży i powiesz mi, co jest tam napisane.
W ślad za wątkiem literackim nie sposób nie wspomnieć o Erneście Hemingwayu. W latach dwudziestych autor odwiedził miasto dziewięć razy. A podczas wojny domowej wrócił jako korespondent. Niejedno biuro podróży oferuje pójście śladami pisarza, ale trasę można też znaleźć samodzielnie w Internecie.
Plac Santa Ana i Santa Del Angel
Być może większość ludzi kojarzy stolicę Hiszpanii z Gran Via, gdzie koncentracja majestatycznych budynków ze wspaniałymi elementami dekoracyjnymi jest nie do pomyślenia.
Wydaje mi się, że zlokalizowane w odległości 10 minut spacerem place Santa Ana i Santa Del Angel będą stanowić doskonałe uzupełnienie tej ulicy. Architektura tutaj nie jest gorsza, ale rytm jest nieco spokojniejszy i widać więcej szczegółów.
Gdzie zjeść?
Z całą pewnością możemy powiedzieć, że w Madrycie nie będziecie głodni. Z miejsc, które przypadły mi do gustu, powstała dość gęsta lista, którą postanowiłam się podzielić.
Targi są szczególną częścią kultury gastronomicznej Hiszpanii. Na pewno warto odwiedzić choć jeden, zwłaszcza że teraz można próbować negocjować za pośrednictwem aplikacji tłumaczących. Mercado de Abastos | Mercado Santa María de la Cabeza to typowy rynek, na którym nie należy spodziewać się dużych marż i tłumów turystów, ale można kupić świeże mięso, owoce morza, owoce i warzywa. Znajduje się tam także kilka restauracji i piekarnia. Mercado de Antón Martín | Madryt to bardziej nowoczesna opcja z dużą liczbą restauracji z kuchnią świata.
Carmencita oferuje proste menu na idealny brunch lub obfity lunch. A w El brillante na śniadanie zjecie autentyczne churros z gorącą czekoladą. Restauracja Tia Julia jest odpowiednia na śniadanie, lunch i kolację. Szczególnie podobał mi się tam tuńczyk.
Órale Burrito to z pozoru prosta meksykańska knajpka, jednak nie wszystko jest takie oczywiste. Pracujący tu Meksykanie starają się odtworzyć autentyczny smak swojej ojczyzny tysiące kilometrów od domu. Nie mogę wystarczająco polecić ich soczystego burrito, szczególnie po długim dniu na nogach.
Bardero uzupełni listę. Jak tłumaczyli nam miejscowi, oznacza to „skandalistę”, „łamiącego ogólnie przyjęte normy”. Co prawda ich menu nie podlega niczyim regułom, ale odważne połączenia nie pozostawią obojętnym. Charakterystyczna kuchnia Bardero jest odpowiednia zarówno dla osób jedzących mięso, jak i wegetarian.
Detale
Przy całej pompie Madrytu nie zapomnij zwrócić uwagi na szczegóły: wyszukane znaki drogowe, kolorowe graffiti i schludne mozaiki. Historia miasta żyje w takich drobnych szczegółach.
Kiedy fotografowałem „piękny fresk” w domu, mój przyjaciel zauważył, że fresk był poświęcony Picassowi. Artysta mieszkał w tym domu przez kilka lat.
Niech to miasto otworzy się przed Tobą i ciesz się jego gościnnością, a wycieczki do Hiszpanii Ci w tym pomogą.









