Zaledwie 50 km od Lizbony znajduje się, moim zdaniem, niedoceniana przez turystów perła – miasto Setubal. Uwielbiam to miejsce za urocze historyczne centrum, restauracje z najświeższymi owocami morza, klimatyczny targ i Troję – półwysep ze wspaniałymi piaszczystymi plażami.
I choć Setubal ma raczej prowincjonalne oblicze, po części wręcz przemysłowe, to portowe miasto ma swój specyficzny urok. Jest tu wiele obskurnych, zniszczonych domów, ale w historycznym sercu przez cały rok panuje porządek i świętowanie. A ile warte są lokalne krajobrazy: pagórkowaty krajobraz i rzeka Sado wpadająca do oceanu! Jestem pewien, że spodoba ci się tutaj.
A. Zamek św. Filipa (Forte de São Filipe)
Najlepszy punkt, aby docenić skalę Setúbal: jak na standardy portu Gali, jest to dość duże miasto – około 100 tysięcy mieszkańców. Wspinając się na tarasy zamku, widać zabudowę urbanistyczną, koryto rzeki z portem, pagórkowatą dolinę rezerwatów przyrody – ten widok mnie zafascynował.
Jeśli chodzi o samą twierdzę, to została zbudowana w XVI wieku na polecenie portugalskiego monarchy Filipa II. Zamek jest tak umiejscowiony, że statki płynące do Setúbal były widoczne z wielu kilometrów – służyło to jako ochrona przed atakami piratów. Fort jest pięcioramienną gwiazdą. Wnętrza zamku zdobią kafle z XVIII wieku. Wstęp na teren fortyfikacji jest bezpłatny. Na terenie twierdzy znajduje się obecnie hotel z restauracją.
B. Świątynia Jezusa (Igreja de Jesus)
Najpiękniejszy i najstarszy zachowany budynek w Setubal. Świątynia wykonana jest w portugalskim odpowiedniku stylu gotyckiego – manuelińskiego i ozdobiona jest kolumnami wykonanymi z różowego kamienia. Kościół Jezusa został zbudowany w XV wieku. Była to część klasztoru. Sam klasztor nie przetrwał; przyczyną zniszczeń było głośne trzęsienie ziemi z 1755 roku.
C. Plac Bocage
Zbliżając się do głównego placu Setúbal, nazwanego na cześć słynnego portugalskiego poety, nie przegap wielkiego czarnego kota. Ogromna bestia obserwuje turystów z dachu centrum informacji turystycznej.
Ratusz mieści się w fioletowym budynku z łukowatym tarasem. Można zajrzeć do środka – na parterze znajduje się niewielkie muzeum opowiadające o bogactwach regionu: rybach, mięsie, winie i nie tylko.
Moim zdaniem plac Bocazhi jest najpiękniejszy w mieście: kolorowe stare dworki, brukowane chodniki, palmy, fontanna i kościół św. Juliana (Igreja de São Julião). Nawiasem mówiąc, rybacy z Setubalu sponsorowali budowę świątyni w tym miejscu już w XIII wieku. Katedra przeszła wiele zmian rekonstrukcyjnych. Obecny wygląd kościół uzyskał w XVIII wieku.
Rozkoszuj się widokiem na plac, zamawiając kieliszek Moscatel de Setúbal, słodkiego wzmocnionego wina muskatowego, w jednej z lokalnych kawiarni.
Plac D. Doktor Francisco Soveral
A teraz proponuję zajrzeć w głąb historycznego serca Setúbal, przespacerować się wąskimi uliczkami ze starymi domami, gdzie znajduje się mnóstwo sklepów i restauracji. Należy pamiętać, że po opuszczeniu okiennic punktów handlowych pojawia się na nich jasne graffiti – dzięki temu ulice stają się jeszcze ciekawsze.
Gdy znajdziesz się na maleńkim placu poświęconym doktorowi Soveralowi, natychmiast zauważysz zaokrągloną kobietę z brązu. Portugalski rzeźbiarz João Duarte stworzył dla Setúbal całą serię uroczych pań. W tym publicznym ogrodzie znajduje się kobieta z krzesłem – ulubione miejsce zdjęć turystów. Przez łuk przechodzi podróżnik z walizką. Za nią, w parku niedaleko Avenida Luisa Todi, jedzie kobieta na rowerze.
E. Plac Miłosierdzia (Largo da Misericórdia)
I w tym miejscu, na ławce przy fontannie, zobaczycie czwartą rzeźbę – marzycielską damę. Pomnik nosi nazwę „Słodkie Życie”.
W pobliżu placu znajduje się ulica fr. Gaspar (Travessa de Frei Gaspar). Tam, w domu nr 10, znajduje się centrum turystyczne. Wejdź do niego i zwróć uwagę na podłogę – znajdują się tam ukryte wykopaliska starożytnej rzymskiej fabryki solenia ryb. Zostawiłem dodatkowy ślad na mapie.
F. Kościół Santa Maria da Graça
Świątynia stała w tym miejscu już w XIII wieku. Jednak obecny elegancki i raczej skromny wygląd kościoła pochodzi z XVI wieku. Wystrój wnętrz jest znacznie bardziej luksusowy: ręcznie malowane płytki ceramiczne z XVIII wieku, misterne złote rzeźby. Kościół Najświętszej Marii Panny jest głównym – katedralnym – kościołem Setúbal.
G. Punkt widokowy São Domingos (Miradouro de São Domingos)
Ciekawy jest tu nie tyle widok, choć jest naprawdę niezły, ale sama altana, bogato zdobiona płytkami ceramicznymi. Ciche i piękne miejsce, gdzie można napić się kawy i coś przekąsić – niedaleko pergoli znajduje się restauracja.
Następnie skręć w ulicę Fantasia (R. da Fantazia) i stamtąd od razu zejdź po schodach – to doprowadzi Cię do portu.
H. Port w Setúbal
Sam port jest nudny, ale jego nabrzeże jest warte uwagi. Po pierwsze, jest tam molo, skąd odpływają jasne promy lipowe. Za 9 euro mogą zabrać Cię na półwysep Troia (bezpłatny powrót). Po drugie, sprzedawane są tu bilety na jedną z popularnych atrakcji w Setubal – obserwowanie delfinów. Bilet będzie kosztować 40 euro. Delfiny uwielbiają pływać wieczorami od oceanu do ujścia rzeki Sado, aby delektować się rybami. To prawda, że nikt nie może zagwarantować, że na pewno je zobaczysz.
Spacerując wzdłuż nabrzeża i przyglądając się łodziom rybackim, natkniemy się na kompozycję kolorowych delfinów. W pobliżu znajdziesz wiele restauracji. Przygotowywane są tu świeżo złowione ryby i owoce morza. Koniecznie spróbujcie smażonej mątwy (Choco Frito), lokalnego przysmaku.
I. Pomnik Smażonej Mątwy (Estátua do Choco Frito)
A potem zrób zdjęcie z mątwą uciekającą z patelni. Na pobliskiej ścianie przedstawiono inne dary tutejszych wód.
Nawiasem mówiąc, jeśli pójdziesz dalej nasypem, zobaczysz jeszcze dwie rzeźby – jedną poświęconą rybakom, a drugą marynarzom. Za nimi będzie plaża miejska (Praia da Saúde), zaznaczyłam ją na mapie.
Rynek Livramento
Należy pamiętać, że targ jest otwarty tylko do południa. Zaplanuj wizytę tutaj przed spacerem po mieście lub następnego ranka. Nie jestem fanem rynków, ale spodobał mi się targ w Setubal.
Panuje tam niesamowita atmosfera i wyjątkowy porządek: terytorium podzielone jest na strefy, z których każda oznaczona jest tematyczną rzeźbą. Lady handlowe z najróżniejszymi produktami, owocami, warzywami, mięsem, owocami morza znajdują się na tle ogromnego azulejo – ten panel ma ponad dwieście lat.
Gdzieś w centrum przepychu rynku, bliżej działów rybnych, znajdź miejsce z ostrygami. Uprawia się je w pobliżu – nad rzeką Sado. Świeże i niesamowicie smaczne! Możesz spróbować skorupiaków bez wychodzenia z kasy, uzupełniając posiłek lampką wina – idealny początek dnia!
Półwysep Troy
Do tego rajskiego miejsca można dostać się wodnym autobusem, który w Setúbal nazywany jest katamaranem. Dla tych, którzy chcą się przewieźć na półwysep rowerem lub własnym samochodem, jest osobne molo. Dla pieszych – ten tuż przy budynku portu. Czas podróży wynosi 20 minut. Statki pływają niemal 24 godziny na dobę.
Troja oddziela rzekę od oceanu. Długa piaszczysta mierzeja plażowa znajduje się po stronie Atlantyku. Woda, według klasyków, jest zimna, ale jeśli zaczniesz biegać, możesz się zanurzyć. Dokładnie to zrobiłem.
Nazywanie plaż Troi modnymi jest trochę dzikie i puste, ale tak właśnie mówią o nich Portugalczycy. Plus: na tak dużej powierzchni nie będziesz musiał leżeć ramię w ramię z innymi wczasowiczami. Z minusów: jest niewiele miejsc z leżakami, a parasole na nich są małe. Dla mnie to jest problem – nie lubię piec na słońcu.
Dlatego znaczną część czasu spędziłem w restauracji. Ale nie licz, że będzie ich tutaj wielu. Plaża i jej terytorium stanowią obszar chroniony, którego nie można zagospodarować.
Koniecznie zajrzyjcie w głąb półwyspu! Tam już można poczuć niezły poziom: dużo terenów zielonych, boisk sportowych, fajne hotele z basenami, street food i mnóstwo restauracji, sklepów spożywczych i butików, koncerty i kino plenerowe.
Półwysep Troy jest połączony z lądem. Jeśli pojedzie się tu samochodem, można dalej jechać drogą lądową – w stronę Sines i niezwykle malowniczych plaż regionu Alentejo. O nich mówiłem w osobnym artykule.






















