🥲 Wszystko o turystyce i ciekawych miejscach do wypoczynku. Recenzje miejsc wakacyjnych. Mapy, miasta i wiele więcej dla turystów.

🏛️ Szkodnik: 15 najlepszych atrakcji we wschodnim Budapeszcie

16

Odpocząwszy po wyczerpującym spacerze po Budzie, udajemy się w rejon Pesztu. Wschodnia część Budapesztu zajmuje 2/3 miasta i kryje w sobie mnóstwo wspaniałych zabytków, których nie można ominąć.

Zacznijmy naszą recenzję od obiektów religijnych. Węgry nie wydają się krajem szczególnie religijnym. Budynków sakralnych nie ma zbyt wiele. Często wymagają zapłaty za wejście, co jest bluźnierstwem dla osób próbujących przyłączyć się do wiary. Ale co zrobić, grzech karczowania pieniędzy pozostaje na sumieniu władz miasta.

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Wielka Synagoga w Buda Peszcie

Wędrówkę po Peszcie polecam rozpocząć od Wielkiej Synagogi. Uwierz mi, nie nazywa się tego tak po to, żeby cokolwiek powiedzieć. Synagoga jest naprawdę duża. Jest to pierwsza co do wielkości synagoga w Europie i druga co do wielkości na świecie. Pomimo tego, że Węgry były i pozostają państwem chrześcijańskim, społeczność żydowska w mieście zawsze była jego integralną częścią. Przed II wojną światową w mieście żyło co najmniej 800 tysięcy Żydów. Wojnę przeżyła tylko co czwarta osoba. 

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Synagoga została zbudowana w latach 1854-1859 i przeznaczona była dla 3000 wiernych. Wysokość wież sięga 44 metrów. Wieże, podobnie jak cały obraz synagogi, przypominają o bliskowschodnich korzeniach judaizmu. Nie bez powodu synagogę zbudowano w stylu neomauretańskim. I też go odbudowali. Węgierscy faszyści wysadzili go w 1939 roku. Budynek został całkowicie odrestaurowany dopiero w 1998 roku.

Zwiedzanie wewnętrznych sal synagogi nie jest tanią przyjemnością. Bilet będzie kosztować 13 euro. Moim zdaniem są to wydatki nieopłacalne i całkiem możliwe jest ograniczenie się do oględzin zewnętrznych budynku. Jeśli zdecydujesz się wejść do środka, szanuj uczucia wierzących. Nie wolno Ci nosić szortów ani odkrytych ramion. Mężczyźni zobowiązani są do nakrycia głowy, co można zrobić na miejscu za pomocą dostarczonej papierowej czapki kippah.

Bazylika św. Szczepana

Z kluczowego sanktuarium żydowskiego przeniesiemy się do głównej świątyni chrześcijańskiej kraju – Bazyliki Św. Szczepana. Znajduje się w odległości spaceru od Wielkiej Synagogi. Święty Szczepan, zwany królem Stefanem I (lub po chrześcijańsku Stefanem I) to postać historyczna niezwykle czczona przez Węgrów. Zjednoczenie ziem węgierskich w jedno królestwo na przełomie pierwszego i drugiego tysiąclecia. A także ochrzcił Węgry. Chwalebne czyny króla Stefana I sprawiły, że czczono go jako patrona państwa.    

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Budowa katedry, nazwanej jego imieniem, trwała 54 lata, od 1851 do 1905 roku. Neorenesansowa świątynia wznosi się na 96 metrów i dlatego jest jednym z 2 najwyższych budynków w mieście. Następnym elementem naszej recenzji będzie drugi budynek o podobnej wysokości. 

Zwiedzając katedrę, polecam odwiedzić jej taras widokowy tuż pod kopułą. Zapierający dech w piersiach widok na Plac św. Szczepana i główne atrakcje miasta otwiera się już za jedyne 3 euro.

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Zwiedzanie samej bazyliki jest czasem bezpłatne, czasem płatne. Władze miasta nie mogą decydować o swoim stosunku do sanktuarium religijnego. Albo proponują pozostawienie datku, albo wprowadzają bilety. W 2022 r. obowiązywała druga możliwość. Wizyta w katedrze bez tarasu widokowego kosztuje 1,5 euro. 

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Nieważne, ile kosztuje wejście, warto się zatrzymać. I to nawet nie ze względu na piękne wnętrza, które oddają geniusz architekta. A przede wszystkim ze względu na główne sanktuarium religijne Węgier. W kościele prawa ręka św. Szczepana wystawiona jest na honorowym miejscu w złoconej kapliczce. Prawa ręka, którą pierwszy król ochrzcił i zjednoczył państwo, nazywana jest „niezniszczalną”.

Budynek węgierskiego parlamentu

Węgierski parlament to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli nie tylko Budapesztu, ale także całych Węgier. Budynek, lokalnie nazywany Orsaghaz, zdobi nabrzeże Dunaju. Budynek ten miał reprezentować węgierski renesans. A kto odważy się powiedzieć, że nie spełnił swojej misji? 

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Budowa parlamentu miała kilka cech symbolicznych. Na zlecenie Węgrów zbudowali go wyłącznie miejscowi robotnicy. I używali wyłącznie węgierskich materiałów budowlanych. Uważa się, że podczas planowania architekci wzorowali się na Westminster. Porównując obrazy, można naprawdę znaleźć wiele podobieństw.

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Budynek parlamentu jest największym budynkiem na Węgrzech. Składa się z 691 pokoi, z których tylko niewielka część jest udostępniona do zwiedzania. A wizyta będzie kosztowna: 45-minutowa wycieczka kosztuje 27 euro. Nieważne, jak bardzo chciałabym zobaczyć legendarny 3-kilometrowy czerwony dywan parlamentu, a także zobaczyć, jak wydano 40 kilogramów złota na udekorowanie sal, taka cena za bilet wydawała mi się wygórowana.

Plac Wolności

Na południowy wschód od gmachu parlamentu znajduje się jeden z największych placów w mieście i kraju – Plac Wolności. Otaczają go luksusowe rezydencje, które same w sobie są godne uwagi każdego turysty. Wśród budynków szczególnie wyróżniają się wyjątkową architekturą budynki Węgierskiej Spółki Nadawczej, Banku Narodowego i Ambasady USA.

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

W nazwie „Plac Wolności” jest coś więcej niż tylko dwuznaczność. I jeśli można to tak ująć, nawet „potrójne znaczenie”. Po pierwsze, płonie tu wieczny płomień ku pamięci ofiar rewolucji węgierskiej 1848-1849, stłumionej przez Austriaków. Po drugie, po zakończeniu II wojny światowej ustawiono tu pomnik żołnierzy radzieckich, którzy masowo polegli za wyzwolenie Węgier spod reżimu faszystowskiego. I po trzecie, już w czasach nowożytnych plac na placu został uzupełniony pomnikiem amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana, który wiele zrobił, aby zakończyć zimną wojnę i, co za tym idzie, wyzwolenie Węgier z bloku sowieckiego.  

Zamek Vajdahunyad

Szukasz najbardziej romantycznego miejsca w stolicy Węgier? Nie masz czasu na zwiedzanie zamków w innych częściach Węgier? Zawsze x hoteli, aby być geniuszem? Te pozornie niezwiązane ze sobą kwestie łączy jedna genialna lokalizacja w Budapeszcie – Zamek Vajdahunyad, położony w parku Városliget.

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Historia zamku rozpoczęła się właśnie od pawilonu historycznego, wzniesionego z okazji 1000-lecia odnalezienia przez Węgrów swojej ziemi. Tak bardzo spodobało się miejscowym, że w latach 1904-1907 na miejscu pawilonu wzniesiono cały zespół zamkowy i wykopano sztuczny staw.

Zamek Vajdahunyad to mieszanka różnych stylów architektonicznych: gotyku, romantyzmu, baroku, renesansu. Według pomysłu architekta Ignaza Alpára zawierał elementy 21 słynnych budowli ziem węgierskich, m.in. zamków Corwin i Szegesvár.



Kolejną jego cechą jest historycznie brak praw własności do niego. Zbudowany według kaprysu ludu, Vajdahunyad nie należał ani do monarchów, ani do arystokratów. Coś w rodzaju „opuszczonego budynku publicznego”.

A co z obiecanym geniuszem? W parku Városliget znajduje się pomnik Anonimowego, słynnego węgierskiego kronikarza. Według lokalnych wierzeń, pocierając pióro Anonimowego, człowiek zyskuje niezwykłą inteligencję. Dlaczego nie odwiedzić parku? Jeśli nie wierzysz w legendę, po prostu przyjdź tutaj, aby mieć gwarancję romansu. Zamek wygląda jak wyjęty prosto z bajki Disneya.

Plac Bohaterów i Pomnik Milenijny

Obok Zamku Vajdahunyad znajduje się jeszcze jedno miejsce, które warto zobaczyć – Plac Bohaterów. Podobnie jak opisany powyżej zamek, Plac swój wygląd zawdzięcza obchodom przez Węgrów 1000-lecia nabycia ich ziem w 1896 roku. Jak już wiecie, uroczystości w Budapeszcie z tej okazji były huczne, w przeciwieństwie do dzisiejszych jarmarków. 

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Jednym z punktów obchodów rocznicy było uwiecznienie w kamieniu najwybitniejszych postaci węgierskich: monarchów, generałów i pedagogów. Tak na Placu Bohaterów pojawił się Pomnik Milenijny. Jest to kompozycja dwóch półkola kolumnad z rzeźbami i centralnej grupy rzeźbiarskiej.

Na centralnej 36-metrowej kolumnie znajduje się posąg św. Gabriela, szczególnie czczony na Węgrzech. Według legendy to on zainspirował króla Stefana I do ochrzczenia kraju i zjednoczenia go w jedno królestwo. O tych dwóch epokowych czynach świadczy krzyż i Święta Korona w rękach archanioła. Podstawę centralnej kolumny otaczają konne posągi wodzów siedmiu plemion węgierskich (pamiętacie zagadkę z przewodnika po Budzie?) na czele z węgierskim księciem Arpadem, założycielem dynastii królewskiej. Które postacie historyczne miały zaszczyt zostać umieszczone w półkolach pomnika – Wasza praca domowa. Koniecznie odwiedźcie ten największy plac w mieście i zobaczcie płaskorzeźby.  

Łaźnia Szechenyi

Dla wielu turystów łaźnie Budapesztu są niezwykle atrakcyjne. Najbardziej znanym z nich jest Łaźnia Szechenyi. Znajduje się w pobliżu zamku Vajdahunyad i Pomnika Milenijnego. Źródła termalne i woda artezyjska pochłaniają setki tysięcy turystów, a wraz z nimi opłata za wstęp w wysokości 18 euro.

Prawie cesarskie miasto: przewodnik po Budapeszcie - spójrz na Peszt

Uważa się, że skład chemiczny źródeł Széchenyi jest podobny do wody w Nilu. Dlatego właśnie pobiera się tu wodę, aby hodować hipopotamy w budapeszteńskim zoo. 

Ale tu jest problem. 10 lat temu amerykański magazyn Life umieścił Łaźnie Széchenyi na liście najbrudniejszych miejsc na świecie. Co prawda, szybko usunął z niego te określenia, spotykając się z falą krytyki. Do Was należy sprawdzenie, które z posunięć magazynu Life było bardziej uzasadnione, demonizowanie łaźni czy ich rehabilitacja.

Między dwoma światami – wspólne dziedzictwo Budy i Pesztu

W Budapeszcie jest kilka zabytków, które wspierają „neutralność” w niewypowiedzianej walce między Budą a Pesztem. Są to obiekty w środkowej części Dunaju i nad Dunajem.

Pierwszą z nich jest Wyspa Małgorzaty (inaczej Wyspa Zająca). Polecam odwiedzenie go miłośnikom spacerów po rzece. Zwłaszcza jeśli posiadasz kartę Budapeszt, ponieważ jeden rejs statkiem po rzece jest dla Ciebie bezpłatny.

Wyspa Małgorzaty to ogród botaniczny na świeżym powietrzu, w którym znajdziesz nie tylko rzadkie gatunki roślin i ruiny klasztoru, ale także odskocznię od codzienności wielkomiejskiego życia. Wyspa otrzymała swoją nazwę na cześć księżniczki Małgorzaty, córki króla Béli IV. Oddał księżniczkę klasztorowi dominikanów w dowód wdzięczności niebu za uratowanie kraju przed najazdem mongolsko-tatarskim.

Bez względu na to, jak bardzo się starasz, nie możesz pominąć kilku niezwykle przydatnych atrakcji stolicy – ​​mostów łączących Budę i Peszt. Każdy z nich jest dziełem sztuki, posiadającym własną historię i styl. W mieście znajduje się łącznie 15 mostów. Najstarszy z nich, Most Łańcuchowy, został otwarty w 1849 roku. Był inżynierskim cudem świata. To nieprawda, że ​​da się po nim przejść. W 2022 roku most był w przebudowie.

Kolejną rekordową pięknością jest Most Wiszący Erzsebet. Kiedy został otwarty w 1903 roku, był największym tego typu mostem na świecie.

Tak właśnie wygląda „miasto niemal cesarskie”. Brak uwagi arystokratów w przeszłości z nawiązką nadrabia to uwagą turystów w teraźniejszości. Mam nadzieję, że będziesz jednym z nich. W końcu Budapeszt jest jedną z najbardziej przystępnych cenowo, lojalnych i udanych inwestycji dla Twojej turystycznej stolicy.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów