Tbilisi to miasto, do którego pojechałam bez żadnych oczekiwań. Nawet z lekkim sceptycyzmem mówią, że to miejsce jest zbyt „popowe”. Jednak już od pierwszych minut radykalnie zmieniłem zdanie. Oszałamiające soczyste chinkali, sztuka uliczna różnych kształtów i rozmiarów, połączenie antyku z nowoczesnymi instalacjami oraz odrobina grzanego wina z koniakiem tylko wzmocniły moją miłość od pierwszego wejrzenia.
Nieważne co lubisz i wolisz w czasie podróży, Gruzja zaspokoi każdą Twoją potrzebę. Ale na razie skupmy się na stolicy.
Tbilisi to niekończący się obiekt sztuki. Można tam przyjechać bez żadnego planu. Bo każda ulica i każdy dziedziniec czymś Cię zaskoczy: wszędzie są murale, fantazyjne łuki, wzorzyste balkony, a nawet szyldy reklamowe i te są kolorowe.⠀
Stare Miasto
Wszystkie drogi Cię tam poprowadzą. Centrum miasta nie sposób ominąć: starożytne uliczki, kolejka linowa, zabytki, świątynie, balon na ogrzane powietrze, nowoczesny most – naładujcie telefony i aparaty fotograficzne oraz wybierzcie wygodne buty. Tbilisi nie zawiedzie. Starożytna część miasta jest pełna zabytków architektury , starożytnych budynków, kolorowych balkonów i jasnych detali. W jednym tylko centrum, wyłożonym kostką brukową, można spacerować cały dzień, ciesząc się widokami i relaksując się w kawiarniach z otwartymi werandami i niesamowitą obfitą kuchnią gruzińską, która zasługuje na osobny tekst.
Kościół Świętej Trójcy
Cminda Sameba jest symbolem Nowej Gruzji. Pomimo tradycji styl świątyni to modernizm, aczkolwiek z domieszką starożytności. Powstał dopiero w 2004 roku. Doszło do skandalu: świątynię zbudowano na miejscu starego cmentarza ormiańskiego.
Fundament został położony zgodnie ze wszystkimi tradycjami chrześcijańskimi; u podstawy świątyni znajdują się przedmioty z miejsc świętych: góra Syjon i Jordania, ziemia jerozolimska itp. Jest to główna katedra miasta, jej jasna złota kopuła jest widoczna z każdego miejsca w Tbilisi. Ze szczytu roztacza się piękny widok na centrum.
Kolejka linowa
To nie tylko transport, to atrakcja, na którą jest duże zapotrzebowanie. Nawet jeśli masz lęk wysokości, możesz pojechać na przejażdżkę, nie będzie strasznie. Oceniam to na podstawie doświadczenia osób cierpiących na fobie. Domki są nowe, wygodne, wszystko jest wyjątkowo bezpieczne. Widoki są niesamowite. A to uchroni Was przed koniecznością wspinania się na własnych nogach na tę samą twierdzę czy pomnik „Matki Kartli”. Nogi mnie wtedy mrowią, ostrzegam, chociaż zejście na dół jest całkiem przyjemnym przeżyciem, jak każdy spacer po Tbilisi. Teraz to piszę i chcę tam pojechać jeszcze raz.
Twierdza Narikala
Uważa się, że twierdza pojawiła się na długo przed samym miastem i pełniła ważną funkcję – ochronną. Dziś jest to jedna z głównych wizytówek stolicy, obok której nie można przejść obojętnie. Na górę można wjechać kolejką linową lub pieszo. Do Waszej dyspozycji jest także park i taras widokowy z fajnym widokiem.
Narikala to nie tylko starożytny zabytek. To także nieopisana energia starożytnego miasta i atmosfera wielowiekowej historii, miejsce, którego zdecydowanie nie można ominąć.
ogród Botaniczny
Zielone i spokojne miejsce w centrum miasta, kolekcja ogrodowa zawiera ponad 3500 rzadkich roślin. Szczególnie dobrze jest tam w ciepłym sezonie. Wszystko kwitnie, pachnie, jest mnóstwo kwiatów, działają fontanny. W poniedziałki Ogród Botaniczny jest nieczynny.
Wodospad Legwtakhevi
Niewiele znanych miast może pochwalić się wodospadem w samym centrum, ale Tbilisi tak. Wodospad otrzymał swoją nazwę dzięki wąwozowi, który został odkopany i odrestaurowany dopiero w 2012 roku. Można tam spacerować o każdej porze dnia, wspaniały widok otwiera się nawet w nocy.
Matka Gruzja (Matka Kartli)
Pomnik ubiegłego stulecia. Pomnik postawiono w 1958 r. I szybko stał się wizytówką całego kraju. Matka Kartli została zbudowana na szczycie wzgórza Sololaki na cześć 1500-lecia Tbilisi. Początkowo posąg był drewniany, później aluminiowy; obecny wygląd pomnik uzyskał w latach 90-tych.
To kobieta, która patrzy na Tbilisi i trzyma w rękach kielich wina i miecz. Taka symbolika ukazuje mentalność Gruzinów i specyfikę narodu: serdeczność i gościnność, ale także najwyższą gotowość do obrony przed wrogami. W pobliżu znajduje się także taras widokowy.
Meczet Juma
Meczet Juma (z arabskiego – „piątek”) to jedyny meczet w Tbilisi. Został zbudowany na początku XVIII wieku, ale dziś możemy oglądać jego odrestaurowaną kopię. Pierwszy budynek został zniszczony. Spacerując po Starym Mieście nie sposób go ominąć, nawet nocą jest oświetlony.
Most Pokoju
Most został zaprojektowany przez Włocha jeszcze za czasów Saakaszwilego w 2010 roku, nie spodobało się to mieszkańcom, mówiono nawet o rozbiórce. Ale most pokoju przetrwał. Teraz jest to rozpoznawalne, stylowe miejsce, w którym można zrobić świetne zdjęcia i gdzie grają muzycy.
W nocy jest oświetlenie, wielokolorowe i we wzory. Jego idea jest następująca: światła zapalają się w wyraźnej kolejności, tworząc sygnały alfabetu Morse'a, które przekazują nazwy pierwiastków chemicznych. W ten sposób projektantka przekazała związek człowieka z naturą.
Wieża zegarowa
Wieża zegarowa (czyli anioł) to także stosunkowo młoda i nietypowa architektonicznie budowla, wybudowana w 2010 roku. Co godzinę można na nim oglądać małe przedstawienie kukiełkowe „Cykl życia”. Anioł i postacie ludzkie przedstawiają różne czasy i wydarzenia w historii.
Balon
Nie miałem czasu nim pojeździć. Bardzo tego żałuję i kiedyś uzupełnię tę lukę. Ale nawet w panoramie samego miasta piłka wygląda, choć jasno, ale organicznie. Za 20 dolarów podniosą Was 150 metrów nad miasto i okrążą przez około 15 minut. Chociaż miejscowi mówią, że z dowolnego tarasu widokowego można zobaczyć ten sam widok za mniej, ale kim jestem, żeby im nie wierzyć, ale mimo to się tam wybrać. przyjrzyj się bliżej atrakcji.
Abanotubani
Abanotubani to dzielnica w centrum Tbilisi, słynąca z kompleksu łaźni siarkowych. Koniecznie się tam wybierz i weź kąpiel parową, nie pozwól, aby zapach Ci przeszkadzał. Wewnątrz wszystko nie jest takie straszne, ale wrażenia są niezapomniane. Gorąca woda wypływa z głębi ziemi z głębokości 2500 metrów. Parowanie w kąpielach siarkowych jest niezwykle korzystne dla skóry (i nastroju). Uważa się również, że powstało tam Tbilisi. Według legendy król Vakhtang Gorgasali upolował w tym miejscu bażanta, który spadł na ziemię i został ugotowany – i tak odkryto pierwsze gorące źródło. Następnie stolicę przeniesiono z Mcchety do nowo powstającego Tbilisi.
Łaźnia Orbeliani
Jedna z najpiękniejszych i najbardziej kolorowych łaźni na terenie kompleksu. Kolorową łaźnię odwiedzali nie tylko mieszczanie, ale także dziesiątki znanych osobistości. Oprócz pisarzy Dumasa i Puszkina ich imionami nazwano nawet dwie sale w łaźni. Istnieją zarówno pokoje wspólne, jak i pokoje prywatne, można zamówić łaźnię parową, masaże, peelingi, koktajle.
Fabryka
Miejsce imprezowe, kreatywna wielofunkcyjna przestrzeń w centrum miasta, z dużą ilością oświetlenia, graffiti, barami i kawiarniami. Generalnie jest to hostel na terenie dawnej sowieckiej fabryki odzieżowej. Cała akcja rozgrywa się na dziedzińcu.
Kachetia
Stolica Gruzji to niesamowite miasto, w którym z łatwością współistnieją różne kultury i style życia. Zobaczysz starożytne ulice, masywne pomniki, zapierające dech w piersiach panoramy miasta, domy splecione winoroślą i wiele więcej. Ale jeśli masz czas i chcesz wyjechać gdzieś poza miasto, to zazwyczaj wszyscy polecają Mcchetę – pierwszą historyczną stolicę Gruzji, ja jednak polecam Kachetię. Region winiarski i dolina Alazani.
Jeśli chcesz spacerować po klasztorach i winnicach, przejechać tyrolką nad przepaścią, zobaczyć miasto miłości i skosztować wina, to jest miejsce dla Ciebie. Najwygodniej jest zarezerwować wycieczkę lub transfer grupowy po Kachetii.
Pierwszym punktem programu będzie Sighnaghi – jasne miasto na szczycie pasma górskiego, nad przepaścią. Polecam ekstremalny zabieg rozwojowy – jazdę tyrolką. A tam, prawie jak w Vegas, można łatwo i szybko zawrzeć związek małżeński bez zbędnej biurokracji. Między innymi dlatego miejsce to nazywane jest „miastem miłości”.
3 km od Sighnaghi w dolinie Alazani znajduje się klasztor św. Nino w Bodbe. Widoki stamtąd są niesamowite, radzę się zatrzymać, a na przekąskę – dowolna winiarnia, którą lubisz z degustacją.
Tbilisi, Kachetia i cała Gruzja jako całość to niesamowite miejsca na doładowanie, dobry wypoczynek, pyszne jedzenie, inspirację i nowe znajomości. To właśnie ten kraj warto odwiedzić chociaż raz w życiu. Jego popularność jest w pełni uzasadniona.
W stolicy możesz chodzić z jasnym planem lub godzinami wędrować bez celu, dokądkolwiek poprowadzą Cię stopy – i tak czy inaczej będziesz szczęśliwy. Tbilisi to miasto przyciągające wzrok detalami, z przyjemnymi niespodziankami na każdym kroku, a Kachetia będzie przyjemnym dodatkiem do wycieczki. Polecam każdemu!









