Każde miasto ma swoje codzienne atrakcje. Jeśli rezonują z Tobą, oznacza to, że spód miasta jest już czysty! Mieszkałam w Tbilisi przez ponad rok i stworzyłam 10 znaków świadczących o tym, że należysz do tego miasta.
1.
Rano wejdź na kanał Nikołaja Levshitsa. Tutaj dowiesz się najważniejszych wiadomości z Gruzji, obejrzysz zapowiedzi wydarzeń i nowych obiektów, przejrzysz trasy po Gruzji i po prostu przeczytasz komentarze. Czasami organizuje się wydarzenie networkingowe z setkami wiadomości, podczas których możesz się przedstawić i znaleźć nowe kontakty.
2.
Koszt wynajmu mieszkania podwoił się w ubiegłym roku. I cieszysz się, że już tego nie ma. Od 2022 roku do Tbilisi napłynęła ogromna liczba turystów. Mieszkania zostały oddane w minutę! Nie miałem czasu wylecieć na oglądanie – obudowa została zabrana. Zatem cena wzrosła z wygodnych 300 dolarów do przyzwoitych 500-800 dolarów, choć w samej obudowie nic się nie zmieniło.
3.
W weekend stajesz przed trudnym wyborem – morze czy góry. Oto główne USP Gruzji! Zwartość kraju umożliwia szybki dostęp zarówno do regionów Morza Czarnego, jak i wysokogórskich. Kachetia wraz ze swym pasmem Kaukazu jest oddalona o kilka godzin od Tbilisi, do Swanetii można polecieć małym samolotem, a na najwyższą gruzińską górę Kazbek można dojechać w zaledwie trzy godziny najpiękniejszą gruzińską drogą wojskową.
4.
Tbilisi położone jest w górach, na wysokości 380-770 m n.p.m., ale co to za góry, skoro są tak niskie? Lokalnego piękna nie da się porównać z wysokogórskimi regionami kraju – Swanetią i Tuszetią. Górna Swanetia położona jest 1500 m n.p.m., a Tuszetia, do której prowadzi jedna z najniebezpieczniejszych dróg świata, ma już prawie 1900 rok!
5.
Myjesz się pod prysznicem lub w kąpieli siarkowej. Gruzińskie apartamenty rzadko mają łazienki. Zwykle są to prysznice, często nie przeszklone. Szczególnie sumienni najemcy sami kupują wannę (jeśli oczywiście jest gdzie ją postawić). Zastąp zanurzenie w kąpieli wycieczkami do łaźni siarkowych lub wycieczką do gorących źródeł lub morza.
- Nocleg na lotnisku Stansted w Londynie
- Wieczory panieńskie i kawalerskie w Amsterdamie
- Obowiązkowe miejsca w Goa
6.
Tabletki bierzesz pojedynczo, bo po co Ci całe opakowanie? W Gruzji nie wydają dodatkowych pieniędzy na zaopatrzenie apteki, ale biorą tyle, ile potrzeba na kurs. Może to wynikać z niskiego poziomu życia ludności. Ale podejście jest bardzo wygodne, ponieważ często zakupione dodatkowe tabletki po prostu znikają.
7.
Znasz 10 odmian pomidorów – i wszystkie są dobre. Możesz także rozróżnić kolorem, jakie będą ogórki i papryka. Tbilisi jest pełne straganów z owocami i warzywami. Wybór jest dobry: od zwykłych jabłek po granaty, mandarynki, truskawki, wiśnie i inne zdrowe produkty. Można tam także kupić sery, mleko i wiele więcej. Można oczywiście wybrać się do supermarketu, jednak każdy mieszkaniec Tbilisi ma w pobliżu swojego domu swój ulubiony sklep, który wybrał spośród kilkunastu sąsiednich.
8.
Po szampon, szminkę i pieluchy idziesz do… apteki. W okolicy jest ich pięć. Wszystkie po części przypominają salony kosmetyczne, bo mają wszystko do samodzielnej pielęgnacji. Apteki oferują markowe kosmetyki i produkty masowe, a czasem nawet zabawki dla dzieci! To kolejny argument, aby nie chodzić do supermarketu, ale pospacerować po okolicy i zaopatrzyć się w potrzebne rzeczy w małych punktach sprzedaży detalicznej wraz z aptekami.
9.
Znasz wyrażenie „parki Arminda” (nie potrzebujesz torby), ale i tak wracasz do domu ze sklepu z mnóstwem toreb. Wszystko jest w nich zawinięte: warzywa, owoce, sery… Tylko lawasz (shoti) został wam dany w dużej kartce papieru i dumnie nosicie go w rękach przez całą ulicę.
10.
Przechodzisz przez ulicę nie na światłach, ale wtedy, gdy tego potrzebujesz. Kierowcy mają świadomość, że w każdej chwili na środku jezdni może pojawić się pieszy i tak naprawdę zawsze są gotowi uratować mu życie. Oznacza to, że nie jedź tak mocno, aby nie mieć czasu na zwolnienie.




