Nieskończenie piękna nordycka przyroda – Islandia? Możliwość zobaczenia zorzy polarnej – Szwecja? Skomplikowane rzeźby i ciekawe budynki – Dania? Ostatnią wskazówką są fiordy! Jest ich tutaj ponad tysiąc! Norwegia jest po prostu piękna w swoim istnieniu. Krystalicznie czyste jeziora, superekologiczne ryby, a głównym hobby mieszkańców są wędrówki. No cóż, pakujemy walizki do krainy trolli? W tym artykule dowiesz się, bez jakich zadań podróż do królestwa nie byłaby kompletna!
Poznaj język trolla
Gdyby turystyka piesza była sportem, byłaby w Norwegii numerem jeden pod względem popularności! To najpopularniejsza forma wypoczynku w królestwie. Lokalna pasja do zdrowego stylu życia + zachwycające krajobrazy = sklepy ze sprzętem górskim na każdym kroku. Trudno pozostać w domu, gdy w Twoim kraju jest po prostu mnóstwo różnorodnych szlaków turystycznych – dla każdego wieku i gustu .
Dlaczego nie połączyć biznesu z przyjemnością? Znajdujemy buty trekkingowe, ubrania na sezon i wyruszamy na wędrówkę do jednej z najsłynniejszych atrakcji przyrodniczych w Norwegii – języka trolla. Jest to skalista pozioma wychodnia na skale Skjeggedal. Znajduje się na wysokości 1100 metrów. Według lokalnych legend, pewnego razu ogromny Troll postanowił sprawdzić, co by się stało, gdyby wyszedł na spacer w słoneczną pogodę i wysunął język z jaskini, która natychmiast zamieniła się w kamień… Miejsce znajduje się w pobliżu miasta Oddy.
Osobie nieprzygotowanej podróż w jedną stronę z przerwami na kawę i zdjęcia zajmie około 4-4,5 godziny. Nie trzeba dodawać o mentolowym powietrzu i oszałamiających widokach po drodze? Zdecydowanie trzeba to zrobić.
Wybierz się na rejs po fiordzie
Czy warto przywołać oklepane powiedzenie, że przyjechać do Norwegii i nie zobaczyć fiordów to przestępstwo? Z pewnością! W końcu są jednym z najbardziej uderzających przejawów nieziemskiego piękna tego kraju. Zatoki o skalistych brzegach lepiej zacząć od drugiego co do wielkości miasta w kraju i dawnej stolicy Królestwa – Bergen. Nazywana jest także bramą do fiordów. Jest to idealna baza wypadowa na rejs. Istnieje wiele możliwości zobaczenia głównych norweskich atrakcji: możesz wybrać wycieczkę odpowiednią do ceny i odległości.
Swoją drogą z Bergen łatwo dostać się do Sognefjordu, króla fiordów, największego w kraju i drugiego na świecie (pierwsze miejsce zajmuje fiord Grenlandii). Jego długość – ponad 200 km – nierealistycznie piękne widoki i świadomość, że Sognefjord powstał około 2,5 miliona lat temu zapiera dech w piersiach i przyspiesza bicie serca.
Po pierwsze sama droga do fiordu to już wspaniała przygoda i wycieczka. Dotarcie do fiordów zajęło dużo czasu – około 5 godzin. A ja, jako wielka fanka Norwegii, przez całe 5 godzin nie mogłam oderwać wzroku od okna. To wszystko było po prostu bardzo piękne, hipnotyzujące. Najpierw świeci słońce, pola-łąki, kościoły-cmentarze, domy. Potem – góry, śnieg, kry. Dalej – rzeka, drzewa, las. Krajobrazy ciągle się zmieniają! Ale podczas wyjazdu kilka razy przebierałem się: czasem siedziałem w T-shircie, czasem na rowerze.
Fiord oglądano z małego promu. Cały ten spokojny ruch na wodzie pomiędzy dużymi górami-skałami – stromo zanurza Cię w atmosferze. Zaczynasz wierzyć, że trolle lub hobbici z „Władcy Pierścieni” naprawdę mogą tu mieszkać. Wszystko tam jest takie autentyczne! Myślę, że na tym właśnie polega główny urok promu – nie stoisz na brzegu i patrzysz na góry z jednego punktu, ale jakbyś zjednoczył się z naturą, przepływem wody i dostał pozwolenie na przyjrzenie się życiu fiord od środka. Najważniejszym i najbardziej wyrazistym uczuciem stamtąd jest poczucie majestatu natury. Gigantyczne starożytne skały i taki malutki ty. Ale musisz być dobrze izolowany!
Irina była w Norwegii w 2019 roku
- Svalbard. Co jest w nim wyjątkowego i dlaczego warto go odwiedzić
- Dużo ryb, ale i słodkości: najbardziej niezwykłe dania kuchni skandynawskiej
- Nie tylko fiordy: czym zaskoczy Cię Oslo – 30 najlepszych miejsc
- Poniżej poziomu morza: gdzie wybrać się na randkę pod wodą
Zjedz obiad w podwodnej restauracji
W tym celu udamy się do najbardziej wysuniętego na południe punktu kraju – do latarni morskiej Lindesnes. W pobliżu, w malowniczym miejscu, powstała pierwsza w Europie podwodna restauracja Under. Cud architektury i być może najbardziej niezwykłe miejsce na kolację!
Bardzo trudno jest dostać się do przestrzeni na głębokości 5,5 metra, która przeznaczona jest dla 40 osób – wszystko jest rezerwowane z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. W akwarium spożywczym nie ma takiego menu: szef kuchni oferuje własny zestaw dań (głównie przysmaki z owoców morza) oraz kartę win. Kolacja będzie kosztować średnio 2450 NOK ≈ 223 USD.
Oprócz wyjątkowych dań szefa kuchni, bonusem jest niepowtarzalny widok na życie na dnie Morza Północnego. Obraz za szybą zmienia się w zależności od pory roku i dnia: latem – w pomieszczeniu dominuje zielone światło za sprawą zakwitów glonów, zimą – krystalicznie błękitna woda.
Betonowy szkielet obiektu został zaprojektowany tak, aby w przyszłości całkowicie zintegrować się z przestrzenią wodną. Projektanci mają nadzieję, że z biegiem lat powierzchnia zamieni restaurację w sztuczną rafę, na której zamieszkają morskie rośliny i zwierzęta.
Spróbuj norweskiego brązowego sera
Gudbrandsdalen – udało Ci się to wymówić? Och, czai się tu Norweg! Chociaż za pierwszym razem możesz nie być w stanie płynnie wypowiedzieć nazwy tego koziego sera, pokochasz go od razu!
Kolor jest brązowy, konsystencja twardsza od klasycznej, a smak słodko-słony. Pierwsze nuty to karmel, potem pojawia się dominacja sera. Przysmak numer jeden w Norwegii można zjeść z tostami, goframi lub kanapką. Brunost (inny wariant nazwy) swój kolor zawdzięcza kilkugodzinnemu gotowaniu serwatki i śmietanki, aż do odparowania wody. W tym czasie cukier zawarty w mleku gotuje się i zamienia w karmel.
PS Celowo nie pisaliśmy o rybach. No cóż, pójść do uznanego lidera w tradycyjnym rybołówstwie i sztucznej hodowli łososia i nie spróbować? Rozumiemy tylko wegetarian.
Spacer po dachu opery
Wizyta w danym kraju często nie jest kompletna bez wizyty w stolicy. Nie będziemy szczegółowo opisywać, co warto zobaczyć w Oslo, bo już mówiliśmy, czym to miasto potrafi zaskoczyć. Wyjaśnijmy tylko, że bez spaceru po dachu lokalnego zabytku – Opery – wycieczka nie będzie kompletna. To okazja, aby dotknąć sztuki w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu.
Zimą połać dachu zamienia się w kort dla snowboardzistów, a latem można tu wybrać się na spacer, usiąść i podziwiać stolicę z niezwykłej perspektywy. Nawiasem mówiąc, w cieplejszych miesiącach na dachu odbywają się także przedstawienia teatralne! Ogólnie bardzo wielofunkcyjny budynek.
Obserwowanie wielorybów
Niewiele jest miejsc na świecie, gdzie można oglądać wieloryby przez cały rok. Ale jednym z nich jest Norwegia. Jedźmy na archipelag Vesterålen, do miasta Andenes. W tym miejscu w Europie głębokie morze jest najbliżej lądu. Tutejsze wody są domem dla wielu małych ryb, które uwielbiają jeść ssaki. Latem można zobaczyć delfiny czarne, kaszaloty i wieloryby karłowate, a zimą orki i humbaki.
Swoją drogą już niedługo w tym miejscu otwarte zostanie muzeum zwierząt morskich i taras widokowy w kształcie olbrzymiej płetwy wieloryba. Należy pamiętać, że będzie się on nazywał „Wieloryb” (wieloryb).
Przejedź przez najdłuższy tunel samochodowy na świecie
Ze względu na obfitość szczytów, a co za tym idzie lawin, Norwegia oprócz regionu fiordów znana jest również ze swoich tuneli. W kraju jest ich około 900, a 33 z nich przedostają się pod wodę.
Najdłuższy tunel Lärdal znajduje się w południowo-zachodniej części kraju, na drodze z Oslo do Bergen. Jego długość wynosi 24,5 km. Ale jazda nim wcale nie jest straszna. Wszystko przemyślane w najdrobniejszych szczegółach: zastosowano specjalne oświetlenie – niebieskie z żółtymi światełkami na brzegach, aby stworzyć wrażenie wschodu słońca, kieszenie samochodowe, dzięki którym kierowca ma możliwość zatrzymania się i odpoczynku. Doskonały przykład tego, jak uczynić standardową konstrukcję niezwykłą.
W Norwegii wszystko jest piękne dla oka, od zwykłego tunelu po cuda natury – fiordy. To Zorza Polarna, największy lodowiec w Europie, pyszne ryby, Droga Trolli i wodospady na każdym kroku. Dlaczego jeszcze Cię tam nie ma? Śmiało, pakuj walizkę!








