W niektórych krajach nie, nie i usłyszysz dowcip, że mają własne morze – Wielkie Jezioro. Zbiornik ten, tak z nutą sarkazmu nazwany, przyciąga mieszkańców stolicy swoją dostępnością geograficzną i gospodarczą.
Położone zaledwie kilka kilometrów od miasta Wielkie Jezioro stało się popularnym miejscem wypoczynku mieszkańców miasta. W miesiącach letnich jego brzegi są pełne turystów, którzy przyjeżdżają tu, aby pływać, opalać się lub po prostu cieszyć się przyrodą. Wzdłuż wybrzeża znajdują się liczne ośrodki wypoczynkowe, kawiarnie i restauracje oferujące różnorodne rozrywki i pyszne jedzenie.
Jednak pomimo swojej popularności Wielkie Jezioro nadal nie może całkowicie zastąpić prawdziwego morza. Jego wielkość i infrastruktura są ograniczone, a woda nie zawsze spełnia wysokie standardy czystości. Jednak dla wielu mieszkańców stolicy jest to najlepsza alternatywa dla długich i kosztownych wycieczek do nadmorskich kurortów.
Ponadto Wielkie Jezioro odgrywa ważną rolę w ekologii regionu. Jest domem dla wielu gatunków ryb i ptaków, a jego brzegi porośnięte są zielonymi lasami i łąkami. W ostatnich latach władze lokalne czynią wysiłki, aby zachować i poprawić stan ekologiczny zbiornika, aby nadal mógł zachwycać mieszkańców i gości miasta swoim pięknem i możliwościami rekreacji na świeżym powietrzu.
Ormianie wierzą również, że mają własne morze wewnętrzne. I wcale nie ironizują w tej kwestii. Sewan, największe jezioro na Kaukazie, to kolejna duma Armenii, tym razem naturalna. Jedźmy tam dla pięknych widoków.
Jak się tam dostać
Jezioro Sewan położone jest w centrum Armenii. Dlatego wygodnie jest tam dotrzeć z niemal każdego miejsca w Armenii. Najbliżej jest z Dilijanu – 30 kilometrów. Ale zastanowimy się , jakie opcje podróży do Sewanu są ze stolicy, Erewania.
Transport publiczny
Najtańszą opcją dotarcia do Sewanu jest autobus lub trasa ka. Wygodny, ale niezbyt niezawodny. Bo dla kierowców najważniejsze jest zapełnienie transportu, a nie rozkład jazdy.
Ale jeśli nadal zdecydujesz się skorzystać z opcji budżetowej, udaj się na północny dworzec autobusowy w Erywaniu (jedzie tam autobus nr 46). Wtedy są dwie opcje. Po pierwsze: znajdź transport do miasta Sewan, na przykład minibusem nr 317. Należy pamiętać, że miasto Sevan i jezioro Sevan to nie to samo. Z miasta do jeziora jest sześć kilometrów. Będziesz musiał albo przejść je pieszo, albo zapłacić dodatkowo za taksówkę.
Opcja druga: autobusy do Dilijan. Podążają przez jezioro Sevan. Poproś kierowcę, aby podwiózł Cię bliżej Sevan. Od przystanku do jeziora trzeba przejść około kilometra. Cena biletu w obu przypadkach wynosi 1000 dram (2,5 dolara). Oszczędności odbywają się kosztem braku komfortu. Autobusy i minibusy widziano już w latach 90-tych. A półtorej godziny letniej podróży nie zapewni najprzyjemniejszych wrażeń.
Taxi
Tradycyjnie wygodną i dość niedrogą opcją jest taksówka z Erewania. W ciągu godziny pokonasz 65 kilometrów oddzielających stolicę od jeziora Sewan. Ale zapłacisz 10 razy więcej, 10 000 dram (25 USD). Dla osób podróżujących w grupie kwota będzie niezauważalna.
Należy jednak zachować czujność w przypadku taksówkarzy. Turyści są dla nich głównym źródłem dochodu i nie przepuszczą okazji, aby skorzystać z podwójnej taryfy. Dlatego albo od razu uzgodnij dokładną kwotę, albo skorzystaj z usług elektronicznych, na przykład Yandex Taxi.
Zorganizowane wycieczki
Jednak dla mnie najwygodniejszą opcją na podróż grupową wydaje się wycieczka zorganizowana. Cena jest porównywalna z ceną taksówki. Wyznaczą dla Ciebie trasę, wskażą kilka lokalizacji na raz, odbiorą i dostarczą z/do Twojego hotelu.
Istnieje wiele firm oferujących wycieczki do Sewanu i okolicznych atrakcji. Na przykład Przeglądaj Armenię. Koszt zwiedzania bez przewodnika to 100 dolarów, z przewodnikiem – 50 dolarów więcej. Cena dotyczy samochodu.
Marzy Ci się wycieczka, ale szukasz sposobów na zaoszczędzenie pieniędzy? Następnie udaj się na Plac Republiki w Erewaniu. Już na miejscu zaproponujemy Państwu wycieczkę do dowolnego miejsca w Armenii. Koszt można zazwyczaj negocjować o 30% taniej niż w biurze podróży.
Legendy o jeziorze Sewan
Oczywiście narosło wiele legend o tak niezwykłym obiekcie dla Armenii, jak jezioro Sevan. Według jednej z nich pechowa Ormianka zapomniała zakryć źródła pokrywką po zaczerpnięciu z niego wody. Wybuchające źródło zaczęło zalewać okoliczne domy, sprawiając mieszkańcom wiele problemów. Zaczęli narzekać: „Kto zostawił otwarte źródło, niech zamieni się w kamień”. Życzenie nie trwało długo, aby się spełnić – zapominalska dziewczyna była skamieniała. Czasami wydaje się, że kamień wyłania się z powierzchni jeziora. Nazywano go „Harsnakar” („Kamień synowej”). Jednak dziś Harsnakar jest jednym z najbardziej znanych hoteli w Sewanie, w którym można się zatrzymać.
Ciemna woda jeziora dała początek wielu legendom wyjaśniającym to zjawisko. Według jednego z nich na dnie jeziora żył straszny smok, denerwujący zarówno ziemskich, jak i niebiańskich mieszkańców. Kiedy smok skończył 1000 lat, aniołowie podnieśli go bliżej słońca, a promienie słońca spaliły potwora. Popiół zaczął spadać z nieba, a mgła spowijała ziemię przez długi czas. Łatwo zgadnąć, że przyczyną pojawienia się tej legendy była erupcja wulkanu, którą ku swemu przerażeniu odkryli starożytni Ormianie.
Nazwa jeziora również ma charakter „wulkaniczny”. Według powszechnego przekonania „Sewan” tłumaczy się jako „czarny klasztor „. Wskazuje to, że nazwa jeziora pochodzi od najsłynniejszego obiektu stworzonego przez człowieka, klasztoru Sevavank. Ale teraz filolodzy są skłonni wierzyć, że wszystko jest o wiele bardziej prozaiczne: w starożytnym języku urartiańskim „Sewan” to po prostu „jezioro”.
- Jak zaplanować własną podróż
- 10 kilometrów starożytności: Garni, Symfonia kamieni, Geghard
- Skromna stolica dumnego kraju: przewodnik po Erewaniu
Jezioro Sewan. Patrzeć…
Tytuł „największego jeziora na Kaukazie” uosabiają niezwykle spektakularne widoki na Sewan. To naprawdę nie ma końca. A kiedy podczas rejsu łodzią znajdziesz się kilka kilometrów od brzegu, wydaje Ci się, że wypłynąłeś na otwarte morze.
Przy okazji koniecznie zarezerwujcie spacer wokół jeziora. Kosztuje tylko 500-1000 dram (1,5 – 2,5 dolara), a zapewni niezapomniane wrażenia. Kilka pomostów z łódkami znajduje się tuż przy wyjściu z klasztoru Sevavank, więc na pewno go nie przegapicie.
… i próbuj
Trudno będzie także przejść obojętnie obok kawiarni i restauracji, które przyciągają turystów swoją obecnością mieszkańców jeziora. Polecam zwrócić uwagę na dwa lokale – Gagari Mot i GreenBay Sevan. Grzechem byłoby wejść do nich i zamówić szaszłyk mięsny zamiast dania rybnego. W końcu jezioro jest bogate w rzadkie gatunki fauny. A niektórych z nich można spróbować tylko w Armenii.
Najpopularniejszymi pozycjami w menu restauracji Sevan są dania z siei. Ta ryba z rodziny łososiowatych powróciła ostatnio do książeczek gastronomicznych. Dopiero w 2020 roku, po 15-letnim zakazie, władze Armenii wreszcie zezwoliły na ponowne połowy przemysłowe tej ryby. Skorzystaj z okazji i koniecznie spróbuj. Kiedy będziesz mógł stwierdzić, że zjadłeś ryby wymienione w Międzynarodowej Czerwonej Księdze?
Pstrąg sewanski lub ishkhan ma jeszcze bardziej wyrafinowany smak. Niektórzy nazywają ją najsmaczniejszą rybą słodkowodną na Kaukazie. Już sama nazwa zobowiązuje rybę do kochania przez smakoszy: ishkhan jest tłumaczony z ormiańskiego jako „książę”, co podkreśla szczególny stosunek do niej. Lokalne legendy mówią, że rybacy złowili pstrągi wielkości prawie metra. Ale na Twoim talerzu najprawdopodobniej trafi jego mniejszy brat.
Tak jak w niektórych krajach dań z określonych produktów jest wiele, tak lokalni szefowie kuchni przyrządzają tysiąc dań z siei, pstrągów i raków jeziornych. Smażone, pieczone, grillowane, w formie kebabów, w sałatkach, klopsikach, pierogach – tego wszystkiego możesz spróbować ryzykując, że nie wstaniesz od stołu z przejedzenia.
Ryby i raki złowione w czystych wodach górskich jezior mają delikatny smak i są podstawą wielu tradycyjnych potraw. Tutejsi mieszkańcy od wieków udoskonalają przepisy, przekazując je z pokolenia na pokolenie. Dzięki temu każde danie ma swój niepowtarzalny smak i aromat, odzwierciedlający bogactwo lokalnej tradycji kulinarnej.
Jednym z najpopularniejszych dań jest grillowana sieja. Ryba jest wstępnie marynowana w przyprawach, a następnie smażona na otwartym ogniu, co nadaje jej wyjątkowy aromat i smak. Nie mniej popularne są raki, które gotuje się w dużych kotłach z przyprawami i podaje z różnymi sosami.
Dla smakoszy prawdziwym odkryciem będą kluski rybne i klopsiki. Robi się je ze świeżych ryb zmieszanych z ziemniakami, cebulą i ziołami. Rezultatem jest obfite i smaczne danie, które dobrze komponuje się z lokalnymi napojami.
Odwiedzając ten region zdecydowanie warto spróbować jak najwięcej lokalnych dań z ryb i raków. Pozwoli to nie tylko cieszyć się pysznym jedzeniem, ale także głębiej zanurzyć się w lokalną kulturę i tradycje. Uważajcie jednak – bogactwo smaków i aromatów może sprawić, że posiedzicie przy stole dłużej, niż planowaliście!
Sewawank
Ale musisz się podnieść. I nie tylko wspiąć się, ale także wspiąć się na najlepszy taras widokowy w okolicy. 200 kroków pod palącym ormiańskim słońcem prowadzi do legendarnego klasztoru Sevavank. Kompleks ten istnieje już w drugim tysiącleciu. Ale jego czarny wygląd nie jest spowodowany złym stanem. Oraz unikalny materiał budowlany, tuf wulkaniczny.
Sevavank zostało założone przez księżniczkę Mariam w 874 roku. Chociaż mnisi osiedlili się w tym miejscu już wcześniej. W tamtych czasach półwysep Sewan był wyspą na środku jeziora. Sama natura chroniła go przed nieproszonymi gośćmi. I dała pokój mnichom cierpiącym z powodu samotności. Jednak marzenia o oddaleniu się od zgiełku świata nie zawsze się spełniały. W X wieku mnisi musieli walczyć o swój klasztor z Arabami. Wyznawcy kultu okazali się wojowniczy, Arabów wypędzono i uznano to za wolę Opatrzności.
Niestety w Sevavank nie ma już mnichów. Ostatni z nich wyjechał w 1930 roku. Pozostały jednak dwa starożytne kościoły: Surb Astvatsatsin (Święta Matka Boża) z 305 r. i Surb Arakelots (Święci Apostołowie) z 874 r. Kościoły te są skromne zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Skromność i pokora przed niebem to główne cechy ormiańskich budowli sakralnych. Podziwiaj nie dekorację, ale niewyobrażalną starożytność ludzkiej cywilizacji w tym miejscu.
Hayravank (Mardakhavnyats)
Po zbadaniu Sevavanka stajemy przed dylematem. Czy udać się dalej wzdłuż brzegu jeziora do następnego starożytnego klasztoru? A może skręcić w przeciwnym kierunku – do Dilijan? Mam nadzieję, że Waszego czasu i energii wystarczy na obydwa kierunki. Najpierw pojedziemy do Hayravank, 30 kilometrów od Sevavank. Spora odległość po raz kolejny skłania do zastanowienia się, czy warto oszczędzać korzystając z komunikacji miejskiej.
Hayravank to kolejny klasztor nad jeziorem. Zostało założone w taki sam sposób, jak jego bardziej znany brat, w IX wieku. Przyjrzyj się bliżej: w budynku klasztornym praktycznie nie ma okien. Wnętrza oświetlane są jedynie wąskimi pasami światła. Jest to typowa cecha ormiańskiej architektury sakralnej.
Z klasztorem związana jest kolejna ciekawa legenda. Druga nazwa kompleksu „Mardakhavnyats” oznacza „człowiek-gołąb”. W 1381 roku, podczas najazdu okrutnego zdobywcy Tamerlana na Armenię, w kościele schroniły się tysiące cywilów. Nie trzeba było oczekiwać litości od żołnierzy Tamerlana. Aby uniknąć śmierci z ich rąk, ksiądz Ovan odmówił modlitwę. Niebo wysłuchało kapłana i zamieniło ludzi w gołębie, które mogły odlecieć na wolność. Legenda nie mówi, czy uratowani pozostali w postaci ptaków, czy powrócili do postaci ludzkiej.
Przejazd do Dilijanu
Dilijan, położony 30 kilometrów od Sewanu, zasługuje na miano bohatera osobnego przewodnika. To miasto i jego okolice są jedną z głównych atrakcji turystycznych Armenii. Jeśli wybieracie się wyłącznie do Sewanu i macie mało czasu, polecam przynajmniej przejechać się wijącą się wśród wzgórz drogą Sevan-Dilijan. Czekają na Ciebie niezapomniane i, co szczególnie ciekawe, kontrastowe widoki.
Wąska, kręta droga, na której samochody mają trudności z rozgrzewaniem, sama w sobie przyczynia się do wyzwolenia adrenaliny. A jeśli odważysz się oderwać od manewrów kierowcy i wyjrzeć przez okno, Armenię pokochasz bez reszty. Step, odległe kontury gór z ośnieżonymi szczytami, kilka chwil w tunelu i… krajobraz nie do poznania. Teraz przed tobą strome zbocza, pełne zieleni. Jesteśmy w Narodowym Rezerwacie Przyrody Dilijan. Ale to zupełnie inna historia.
Jezioro Sevan jest tak samo nieskończone, jak lista atrakcji Armenii. I jest tak samo wieloaspektowy. Tutaj znajdziesz wakacje na plaży, zabytki, niezapomnianą przyrodę i gastronomię. Bez wizyty tutaj nie poznasz kraju w pełni.




