🥲 Wszystko o turystyce i ciekawych miejscach do wypoczynku. Recenzje miejsc wakacyjnych. Mapy, miasta i wiele więcej dla turystów.

🏔️ Khor Virap: u podnóża legendarnego Araratu

28

Góra Ararat jest najbardziej czczonym, znanym i ukochanym symbolem Armenii. Niezły zestaw epitetów na symbol… który nawet nie znajduje się w kraju. Pomimo tego, że przy dobrej pogodzie góra jest dobrze widoczna nawet z Erewania. Faktycznie porusza duszę Ormian z terytorium Turcji. Jak to się stało? A gdzie warto się wybrać, żeby podziwiać najlepsze widoki na legendarny Ararat? Przeczytaj w naszym poradniku.

Święta Góra

Według Biblii to właśnie na górze Ararat wylądowała legendarna Arka Noego. Setki naukowców próbowało udowodnić lub obalić ten fakt, ale nikomu się to nie udało. Dlatego w trosce o silniejsze wrażenia i poczucie ważności chwili bierzemy ten mit na wiarę.

Ale Ormianie nie potrzebują żadnego dowodu. Mają stuprocentową pewność co do świętości góry. W średniowieczu potępiano nawet próby poszukiwania arki na Ararat. Było to równoznaczne z bluźnierstwem. 

Według miejscowych wierzeń św. Jakub trzykrotnie próbował wspiąć się na górę. Za każdym razem zasypiał w połowie ścieżki i budził się u jej podnóża. Za trzecim razem anioł zstąpił do Jakuba i wyjaśnił, że próby wstania i odnalezienia arki w dalszym ciągu będą bezcelowe. Jeśli święty nie mógł rozwikłać tajemnicy arki, to gdzie jesteśmy? 

Dlaczego Ormianie tak bardzo kochają Ararat?

Jak ważny jest Ararat dla Ormian, można ocenić po godle państwowym. Zarys góry pyszni się w samym jej centrum. Cóż mogę powiedzieć, wizyta w dowolnym sklepie spożywczym przypomni Wam „Ararat Oman . Cukierki „Ararat”, sok „Ararat”, dżem „Ararat” i oczywiście koniak „Ararat”, który od dawna gości na półkach lokalnych sklepów.

A taka okazja musiała się zdarzyć, że Ararat, położony na Wyżynie Ormiańskiej, na mocy traktatu z 1921 roku przeszedł z Armenii do Turcji. W imię wzmocnienia iluzorycznej przyjaźni między państwami sowieckimi i tureckimi. Ta decyzja polityczna złamała serca Ormian. 

Od granicy z Armenią do Araratu jest 32 kilometry. Nie wydaje się to bliskie. Ale Ararat jest zbyt zauważalny z terytorium Armenii. Nie będziemy w stanie do niego dotrzeć, ale będziemy mogli lepiej się mu przyjrzeć. W tym celu udajemy się do punktu położonego najbliżej Araratu, Khor Virap.

Dotarcie do Araratu: udanie się do Khor Virap

Jak dojechać do Khor Virap?

Autobus

Khor Virap położony jest zaledwie 40 km od Erewania. Dotarcie do niego nie będzie trudne. Jeśli jesteś przyzwyczajony do podróżowania ekonomicznego, wybierz stację metra Sasuntsi David. Obok znajduje się dworzec autobusowy (po drugiej stronie dworca kolejowego). Szukaj autobusów i minibusów jadących na trasie „Erewan – Ararat” (miasto o tej samej nazwie) lub „Erewan – Khor Virap”. Bilet będzie kosztować około 1200 dram (3 dolary).

Pamiętaj, aby powiedzieć kierowcy, że musisz odwiedzić klasztor Khor Virap. Zatrzyma się w najbliższym od niego miejscu. Dobrze byłoby dowiedzieć się, kiedy odlatuje samolot powrotny. Transport publiczny w Armenii nie należy do najbardziej niezawodnych.

Taksówki i wycieczki zorganizowane

Jak już wspomniałem w przewodniku po Erewaniu, ormiańskie taksówki to niedrogi środek transportu nawet dla naszych szczupłych kieszeni. Dlatego polecam zapytać taksówkarzy w Erewaniu, ile zapłacą za przejazd do Khor Virap i z powrotem. I pamiętaj, aby się targować, bez względu na to, jaką cenę podają. Całkiem możliwe jest wynegocjowanie wycieczki za 20-25 dolarów.  

Opcja ta jest korzystna również ze względu na możliwość skorzystania z przewodnika w cenie. Rozmowni Ormianie podpowiedzą, czego szukać, opowiedzą kilka legend i zatrzymają samochód w najbardziej fotogenicznym miejscu po drodze. I nie będą się spieszyć z powrotem. Pośpiech nie ma charakteru lokalnego.

Inną opcją jest rozważenie wycieczek zorganizowanych. Można je nabyć na Placu Republiki w Erywaniu, a także w Internecie. Na przykład na stronie internetowej Explore Armenia. Zorganizowane wycieczki mają dwie zalety. Po pierwsze, zazwyczaj podróżujesz trasą zawierającą kilka lokalizacji turystycznych jednocześnie. W przypadku Khor Virap sąsiadami są często nie mniej ciekawe Noravank i Ptasia Jaskinia. Po drugie, podróżowanie w grupie pozwala zaoszczędzić pieniądze. Płacisz za samochód bez względu na liczbę pasażerów. Jest to jednak wątpliwa opcja budżetowa dla podróżującego samotnie.

Ararat. Blisko i poza zasięgiem

Tak dotarliśmy do Khor Virap. Mam nadzieję, że będziecie mieli szczęście z pogodą. A twój wzrok już pobiegł w dal, w stronę potężnej góry. A dokładniej góry. A dokładniej wulkany. Podwójny szok, prawda? 

Tak, są dwa Ararat: Duży (wysokość 5165 metrów) i Mały (3925 metrów). Są one oddalone od siebie o 11 kilometrów. I wyobraźcie sobie, że pięć tysięcy lat temu Ararat, już czcigodny wulkan, był dość kapryśny. Świadczą o tym znaleziska artefaktów i ciał ludzkich pod warstwami lawy. Zatem u ludzi z przeszłości Ararat prawie nie wywoływał uczucia czułości, tak jak ma to miejsce w przypadku ciebie i mnie.  

Dotarcie do Araratu: udanie się do Khor Virap

Wydaje się, że kamienne bloki są na wyciągnięcie ręki. Żadnego szczęścia, byli 32 kilometry od ziemi tureckiej, strzeżeni jednak niezbyt czujnie. Z platform widokowych Khor Virap widać ogrodzenie oddzielające oba państwa oraz pas kontrolny. A nawet sylwetki domów w najbliższej tureckiej wiosce. 

Aby zrobić najlepsze zdjęcia Araratem, turysta będzie musiał się napracować. W Khor Virap znajduje się kilka platform widokowych. Najlepszy z nich położony jest na wzgórzu w pewnej odległości od klasztoru. Nie każdy latem uzna za konieczne wydać pozostałą energię na wspinaczkę. Wiedz, że lenistwo będzie cię drogo kosztować: stamtąd zostaną zrobione najpiękniejsze zdjęcia góry, a wraz z nią klasztoru.



Khor Virap: historia przekształcenia dołu w świątynię

Nieważne jak drogie są Ci widoki na Ararat, czas się od nich oderwać i udać się do klasztoru Khor Virap. Ponieważ ten punkt orientacyjny reprezentuje także najważniejsze dziedzictwo kulturowe kraju.

Dotarcie do Araratu: udanie się do Khor Virap

Dla Ormian celem pielgrzymek jest sam Khor Virap, a nie odległa sylwetka Araratu. Khor Virap w tłumaczeniu z ormiańskiego oznacza „głęboki dół”. Rzeczywiście jest taki pod klasztorem. I możesz tam zejść! 

Ci, którzy cierpią na strach przed zamkniętymi przestrzeniami, powinni zachować ostrożność. Sześciometrowe zejście do dołu po pionowych schodach prowadzi przez wąski otwór przypominający tunel czasoprzestrzenny. A w podziemnym pomieszczeniu jest bardzo mało miejsca.

Czego chciałeś, przed tobą jest więzienie. W tej niewygodnej, ciemnej i ciasnej norze św. Grzegorz Oświeciciel marniał przez 13 lat. Ten sam, który sprowadził wiarę chrześcijańską na ziemię ormiańską. W rzeczywistości nie podobało się to władcy Armenii, pogańskiemu Trdatowi III, który represjonował Grzegorza Oświeciciela. Przez wiele lat Trdat III był strasznym prześladowcą chrześcijan, zabierając im majątek i zabijając tajnych wielbicieli nauk Chrystusa. 

Dotarcie do Araratu: udanie się do Khor Virap

Według legendy po latach Trdat popadł w szaleństwo. Potężny król został wyleczony z choroby psychicznej przez swego więźnia Grzegorza Oświeciciela. Zmusiło to monarchę ormiańskiego do ponownego rozważenia swojego stosunku do chrześcijaństwa. I ochrzcił swoje państwo w 301 roku, czyniąc go pierwszym chrześcijańskim krajem na świecie.

Zespół kościelny

Nie samą jamą żyje Khor Virap. Dziś jest to skromny zespół kościelny z nieproporcjonalnie bogatą historią. W 642 roku katolikos (głowa kościoła ormiańskiego) Nerses zbudował nad lochami więziennymi kaplicę z białego wapienia. Niestety, nie zachowało się. Jednak na jego miejscu w 1662 roku Ormianie zbudowali istniejący do dziś kościół św. Astvatsatsina (Theotokos). Obok znajduje się także dzwonnica.

Dotarcie do Araratu: udanie się do Khor Virap

Wygląd kościoła jest typowo ormiański. Pod pojedynczą okrągłą kopułą znajduje się ciemna, skromna sala. Myślę, że budowniczowie byli dość racjonalizatorami: z powodu męczącej upalnej pogody wznosili nawet budynki sakralne z minimalną ilością światła w środku, w oczekiwaniu na odpoczynek od palącego słońca. My, dzieci klimatu umiarkowanego, jesteśmy im za to bardzo wdzięczni.

Wydaje się, że po wspaniałych widokach na Ararat nic w Armenii nie jest w stanie Cię zaskoczyć. Zdjęcia symbolu narodowego kraju naprawdę staną się ozdobą Twojego Instagrama. Ale podczas naszej podróży do Armenii jest jeszcze wiele ciekawych rzeczy do zrobienia!

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów