Szare ściany starych budynków. Odporne rośliny, które schroniły się między kamiennymi płytami. Koło wiatraka porośnięte mchem… i wiele innych detali, które przypominają nam, że kiedyś byli tu ludzie. Zapewne wszystkie opuszczone przez ludzi budynki wyglądają tak – zrujnowane, zapomniane, rozpadające się, ale nie to miejsce. Dolina Młynów to ruiny dużego średniowiecznego miasta, które znajdują się w samym centrum miasta, a dokładniej pod nim, na dnie wąwozu, który dzieli piękne miasto Sorrento na dwie części.
W jednym z najsłynniejszych włoskich miast – Sorrento, znajduje się niezwykła atrakcja, by wystarczyło popatrzeć, na którą przyjeżdżają turyści z całego świata. Rosjanie znają Sorrento nie tylko ze względu na słynną piosenkę, ale także dlatego, że jest to jedno z najstarszych miast we Włoszech. Oto piękna Bazylika San Antonio, a także liczne katedry i wiele innych atrakcji. Jest tu jednak miejsce, które przyciąga architektów, miłośników mistycyzmu, historyków i po prostu turystów. To jest Dolina Młynów.
Starożytność w centrum miasta
Najsłynniejszy zabytek Sorrento ze względu na swoją starożytność znajduje się… pod głównym placem tętniącego życiem miasta. Spacerując po Piazza Tasso, każdy turysta trafi do miejsca, które może oczarować każdego swoją atmosferą. To jest Valle dei Mulini lub „Dolina Młynów”.
Wyobraź sobie: nowoczesne włoskie miasto skąpane w promieniach słońca, tętniące życiem, które wrze. I nagle w samym środku placu, za małym płotem otwiera się przed tobą wejście do innego świata. To tam, pod stopami nowego miasta, jak więzień otoczony szarymi murami wąwozu, stoi stary młyn. Jego mury zawaliły się już z upływem czasu, a przez pozostałości otworów okiennych wystają pnące rośliny w poszukiwaniu światła. Nawet w najgorętszy dzień, patrząc w dół na tę 100-metrową szczelinę, w której znajduje się stary budynek, poczujesz chłód, jakbyś nie stał na głównym placu miasta, ale schodził w wilgoć i chłód opuszczony młyn.
Historia wystąpienia
Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale wcześniej zrujnowane pozostałości budynków były właśnie lokomotywami, dzięki którym miasto rozwijało się w VIII-XIX wieku. Przerabiano tu mąkę i kukurydzę. Istniał nawet ogromny tartak, z którego drewno rozdawano rzemieślnikom ze wszystkich okolicznych osad. W funkcjonowaniu tak gwałtownej działalności pomagała natura: górskie strumienie na wiosnę napełniały dolinę wodą, a życie toczyło się tu pełną parą.
Już później, kiedy na terenie Sorrento prowadzono budowę miasta, wąwóz, w którym znajdowały się pozostałości starego miasta, praktycznie zamienił się w bagno. Muszę powiedzieć, że wąwozy dla tego obszaru są wspólne. Wszystko przez to, że Sorrento położone jest nad brzegami półwyspu, którego skaliste brzegi zbudowane są z torfu wulkanicznego. W sumie na półwyspie znajduje się pięć dolin, z których jedną jest Dolina Młynów. W średniowieczu ta cecha naturalnego krajobrazu pozwalała szlachcie tworzyć granice ich posiadłości. Dziś niewiele śladów dawnej świetności można zobaczyć jedynie w Dolinie Młynów.
Dlaczego taka nazwa
Dolina nosi swoją nazwę dzięki dużemu młynowi, który zachował większość swojego wyglądu. Ten budynek, z wieloma otwartymi pustkami okien, z zarośniętymi schodami, bardziej przypomina średniowieczny zamek niż budynek techniczny.
Jego wygląd fascynuje zarówno przypadkowych turystów, którzy nie wiedząc o jego istnieniu przechadzali się zatłoczonym chodnikiem, jak i tych, którzy specjalnie przyszli obejrzeć ten zabytkowy budynek. Tutaj zawsze można zobaczyć dużą liczbę ludzi, którzy pokonując lęk wysokości, patrzą w nieprzeniknioną ciemność opuszczonego młyna, jakby z nadzieją, że właśnie teraz ożyje na ich oczach.
Interesujące fakty
Wcześniej Dolina Młynów miała dostęp do morza. W ten sposób jej mieszkańców otaczała ze wszystkich stron woda: skrzące się w słońcu strumienie, lazur morza. Na terenie głównego placu miasta (Piazza Tasso) znajdował się bardzo wąski most, przez który można było przejść z jednej strony wąwozu na drugą. Wiele lat później, podczas budowy nowego miasta, zburzono most, na jego miejscu znajduje się obecnie Plac Tasso, a część wąwozu zasypano, na zawsze odgradzając go od morza.
Dziś nie ma jak zejść do Doliny Młynów. Rzecz w tym, że władze miasta objęły ochroną opuszczone budynki jako ważne zabytki. Dlatego tajemniczy krajobraz można podziwiać dopiero z wysokości stu metrów, ale istnieje możliwość zejścia w dół placu i jedną z uliczek zejść do morza.
Dolina Młynów nie na próżno jest jedną z ulubionych atrakcji wszystkich miłośników mistycyzmu. Jak wspomniano wcześniej, budynek od dawna jest opuszczony. Od wielu lat fundamenty budynku nie są odczuwalne przez człowieka. Mimo to wśród mieszkańców krążą plotki i opowieści, że młyn ma własnych mieszkańców, tylko z innego, innego świata. Niejednokrotnie mieszkańcy najbliższych domów słyszeli głosy i śmiech dochodzące z wąwozu, w którym znajdują się ruiny starego miasta.
Zdarzały się przypadki, gdy przechodnie późną nocą widzieli dziwne światło z okien młyna. Lokalne ekipy ratownicze otrzymały już wiele wezwań z prośbą o sprawdzenie budynku pod kątem obecności ludzi. Ratownicy polecieli helikopterami i zeszli po schodach do opuszczonego budynku, ale nie znaleziono żadnego śladu osoby.
Polecamy również zapoznanie się z informacjami o nie mniej interesującym miejscu: Furore – wieś nieistniejąca.
Wszystkim turystom proponujemy zwiedzanie Doliny Młynów wieczorem, a nawet w nocy. To wtedy zapalają się podświetlenia, które umiejętnie podkreślają szczególny klimat tajemnicy starego budynku.
Włosi uważają, że należy pamiętać o ich historii. To dzięki temu turyści z całego świata mają okazję obserwować, jak w jednym mieście można połączyć blask teraźniejszości z surową siłą przeszłości. Dolina Młynów hipnotyzuje i zadziwia każdą osobę, która jest gotowa zajrzeć w głąb wieków.



