Południową i północną stolicę Portugalii dzieli około 350 km. Dystans ten można pokonać w trzy i pół godziny jedną z płatnych autostrad: A1 lub A8 ze zjazdem na A17. Jeśli jednak tak jak ja lubisz zatrzymywać się na trasie w ciekawych miejscach, ten artykuł jest dla Ciebie!
Eden Buddy Bacalhôa
Dość nietypowe miejsce jak na Portugalię. Pomysł stworzenia parku należał do portugalskiego inwestora i filantropa Jose Berardo. Bardzo wywarła na nim wpływ sytuacja związana ze zniszczeniem gigantycznych Buddów w Afganistanie. W rezultacie na początku XXI wieku postanowił stworzyć „ogród pokoju”, w którym byłoby miejsce dla wszystkich religii i wszelkiej twórczości.
Eden Buddy uważany jest za największy orientalny ogród w Europie, a jego ekspozycja stale się powiększa. Na 35 hektarach zobaczyć można nawiązania do sztuki Wschodu i Afryki oraz współczesne rzeźby. A wszystko to w otoczeniu natury: palm, gajów bambusowych, stawów i rabat kwiatowych.
Miejsce jest fantastyczne – spokojne i kreatywne. Obejście całego ogrodu zajęło mi około dwóch godzin. Przy wejściu można wsiąść w pociąg turystyczny – bilet kosztuje 6 euro – i wybrać się w podróż po malowniczym parku, zatrzymując się w głównych punktach.
Na miejscu znajduje się restauracja i kawiarnia. Wizyta w Bacalhôa Buddha Eden będzie kosztować 6 euro. Ten „Ogród Edenu” położony jest 75 km od Lizbony.
Obidos
Jedź kolejne 10 km, a znajdziesz się w średniowiecznym portugalskim mieście. Samochód należy pozostawić za murami twierdzy w Porta da Vila. Terytorium wioski jest niewielkie – można je zwiedzić w kilka godzin i z dowolnego miejsca szybko wrócić na parking.
Król Dinis podarował zamek Obidos księżniczce Izabeli w dniu ich ślubu. Przez następne 500 lat miasto było częścią posagu królowych Portugalii.
Mury twierdzy graniczące z osadą powstały w XII-XIV wieku. Każdy turysta może spacerować po ich obwodzie, który wynosi 1565 metrów. Z góry widać całe miasto: labirynt ulic, piękne kościoły, urocze domy i autentyczne dziedzińce, na których toczy się zwyczajne życie. Wieczorem z twierdzy widać zachód słońca za horyzontem i zapalające się światła miasta.
Nie przegap huśtawki (Baloiço Óbidos), z której również roztacza się fajny widok na miasto.
Koniecznie wypij kieliszek ginji, portugalskiego likieru wiśniowego. To właśnie w Obidos wpadli na pomysł podawania napoju w małych czekoladowych kieliszkach.
Wiosną w mieście odbywa się Międzynarodowy Festiwal Czekolady, latem – Średniowieczny Bazar, a zimą – Jarmark Bożonarodzeniowy. Ciekawie jest spacerować po starożytnym mieście nawet wtedy, gdy nie odbywają się masowe uroczystości.
Klasztor Batalha
W drodze do Porto, 140 km od Lizbony, znajduje się kolejna perła Portugalii – klasztor Santa Maria da Vitória na Batalha.
Dwa kilometry od jego położenia miała miejsce pod koniec XIV wieku ważna bitwa, w której João I był w stanie obronić niepodległość swojego królestwa. W dowód wdzięczności Matce Bożej, o której opiekę prosił, monarcha podjął decyzję o budowie tej katedry.
Dzieło João kontynuowało kolejnych sześciu władców Portugalii. Jednak prace nad świątynią nigdy nie zostały ukończone. Król Manuel I na początku XVI wieku zdecydował się przejść na budowę klasztoru Hieronimitów. Dlatego jedna z kaplic świątyni Batal nie ma dachu.
Nie można oderwać wzroku od gotyckiej katedry. Z różnych stron otwiera się na nowe rzeczy. Bogactwo detali, koronkowe sztukaterie, ogromne średniowieczne witraże – przyprawiają o zawrót głowy!
Główną katedrę można zobaczyć za darmo. Ale za zwiedzanie dziedzińców, kaplic i grobowców królów Portugalii trzeba zapłacić 6 euro. Planowałem wizytę na godzinę, ale ostatecznie spędziłem czas w świątyni – jest bardzo piękna.
Leiria
Miasto Leiria oddalone jest od obiektu Batalha o 10 km. To ośrodek miejski z długą przeszłością historyczną i aktywną teraźniejszością twórczą. Tak sprytnie splata nowoczesność z antykiem – jestem pod ogromnym wrażeniem!
Miasto jest dość duże jak na portugalskie standardy – a jest w nim wiele ciekawych miejsc. Dlatego przygotowałem dla Ciebie dwukilometrową trasę pieszą.
Polecam zostawić samochód na parkingu przy rynku głównym. Niedaleko znajduje się winda, która zawiezie Państwa na wzgórze zamkowe. Wszystkie znaki są na mapie. Miłego zwiedzania miasta! A tak przy okazji, nawet w tym okresie można znaleźć wycieczki last minute.
A. Castelo de Leiria
Pierwszy król Portugalii, Afonso Henriques, podbił te terytorium w XII wieku, a następnie zaczął budować zamek na górze. Dwa wieki później król Dinis wbudował swoją rezydencję w mury twierdzy. Nieco później postanowiono stworzyć w pobliżu świątynię.
Niewiele jednak zachowało się z tamtych czasów. Pozostała jednak duża loggia dawnego pałacu, z której roztacza się zapierający dech w piersiach widok na miasto i okolice. Siedząc na kamiennej ławce, można bez końca patrzeć w dal.
Wejście na teren zamku kosztuje nieco ponad 2 euro.
V. Torre Sineira
„Dzwonnica bez katedry, katedra bez dzwonnicy, zupełnie niewłaściwa ulica Prawa i rzeka płynąca pod górę” – tak żartuje wierszyk o Leirii.
Tak więc przed tobą znajduje się dzwonnica oddzielona od świątyni. Zbudowali tę dzwonnicę tuż nad katedrą, ponieważ stąd dzwonienie dociera nawet do najbardziej odległych części miasta.
Dzwonnicę wzniesiono pod koniec XVIII wieku. Pierwsze piętro wieży służyło jako więzienie, a obecnie mieści się tu siedziba policji.
Katedra C. Leiria (Sé Catedral de Leiria)
Świątynię tę zbudowano w XVI wieku, gdyż kościoły, które wcześniej znajdowały się w mieście, nie mogły już pomieścić wszystkich parafian. Architektura katedry mieszała barok i renesans.
Świątynia jednak nie zachowała się do dziś w swojej pierwotnej formie. Najpierw należało go odrestaurować po wielkim trzęsieniu ziemi w Portugalii w 1755 roku, a pół wieku później został poważnie uszkodzony przez Francuzów.
D. Kot na dachu
Nie widziałem tego zabytku w innych przewodnikach. Zauważyłem kota na dachu, błąkającego się bez celu wąskimi uliczkami starego miasta. Przy okazji spróbuj odnaleźć wąsatego, oglądając miasto z loggii zamku.
Na dachu stowarzyszenia zrzeszającego osoby po 50. roku życia zainteresowane sztuką i literaturą zainstalowano ogromnego czarnego kota. Portugalscy emeryci nie lubią siedzieć w domu, ale chodzą do grup hobbystycznych – to nie jest nudna starość, popieram to.
E. Praça Rodrigues Lobo
Od średniowiecza na tym placu odbywały się jarmarki. Lubił tu przyjeżdżać portugalski poeta urodzony w Leirii Rodrigues Lobo. Jego imieniem nazwano plac apelowy.
Teraz prasa jest głównym placem miasta. Chodnik na nim wyłożony jest portugalskim brukiem. W budynkach przylegających do placu znajduje się wiele kawiarni i restauracji, sklepów oraz salonów tatuażu. Mówiłem ci, że Leiria jest coraz młodsza.
F. Jardim Luís de Camões
Zanim przejdziesz przez ogród, podejdź do fontanny. Dzięki temu powstają świetne zdjęcia z widokiem na zamek. Ale nawet z samego parku zamek jest wyraźnie widoczny.
Na zielonym placu znajduje się wiele ławek i fontann, kawiarnia i toaleta publiczna. Ogród położony jest nad brzegiem rzeki Lys.
G. Ponte Bar
Wzdłuż wału biegnie ścieżka piesza i rowerowa, znajdują się tereny rekreacyjne, a na pobliskich budynkach można zobaczyć murale.
Przez rzekę znajduje się wiele mostów dla pieszych. Najbardziej efektownym z nich jest Most Barski. Następnym razem przyjdę tu z kawą i makaronem. Polecam zrobić to samo.
H. Moinho do Papel
W Leirii znajduje się pierwsza portugalska papiernia. Został zbudowany w XV wieku. Pracowała na energii hydraulicznej. Pojawienie się własnej gazety zachęciło Portugalczyków do nabycia pierwszej maszyny do pisania i wydania pierwszej drukowanej książki.
Fabryka służy do dziś, tyle że jako młyn. Można nawet kupić mąkę mieloną na starym sprzęcie. Wstęp na wszystkie sale jest bezpłatny. Wystawa zapozna Państwa z historią produkcji papieru i procesem wytwarzania mąki. Możesz już wrócić do samochodu i ruszyć dalej.
Coimbra
W połowie drogi do Porto znajduje się jedno z najbardziej znanych portugalskich miast – Coimbra. Centrum miejskie ma starą historię, ale ma młodą i aktywną energię. Nazywa się je „miastem studentów”, ponieważ mieści się tu najstarsza uczelnia w kraju, a co siódmy mieszkaniec jest studentem.
Aby zobaczyć główne atrakcje tego dość dużego miasta trzeba przejść około 5 km.
Jardim da Manga
Główne atrakcje miasta: uniwersytet i jego biblioteka. Aby jednak nie krążyć w kółko po centrum, polecam rozpocząć trasę w pobliżu tego ogrodu (jest zaznaczenie na mapie). W pobliżu znajduje się rynek miejski (Mercado Municipal). Zwykle można tam znaleźć miejsce, w którym można zostawić samochód.
Jasnożółty budynek otoczony fontannami stanie się Twoim punktem orientacyjnym. Plac, na którym się znajduje, był niegdyś dziedzińcem klasztornym. Ale z jakiegoś powodu teraz Jardim da Manga znajduje się za ścianą klasztoru.
A. Igreja de Santa Cruz
Klasztor Świętego Krzyża pochodzi z XII wieku i jest ściśle związany z powstaniem królestwa Portugalii. W efekcie miejsce to stało się panteonem pierwszego monarchy i jego następcy.
Niewielkie pozostałości romańskiego wyglądu świątyni. Za panowania Manuela I klasztor został odbudowany – ówcześni rzemieślnicy dodali do fasady ulubione dodatki króla. Wejście do katedry kosztuje 3 euro.
B. Brama Barbakanowa i Łuk Almedina
W drodze do kolejnej starożytnej świątyni miniesz Bramę Barbakanu i Łuk Almedina. Te średniowieczne portale, zaprojektowane w stylu mauretańskim, były częścią murów miejskich.
Dziesięć lat temu na placu pomiędzy obiema bramami zainstalowano rzeźbę poświęconą portugalskiej gitarze. Gatunek fado narodził się w Lizbonie, a jego studencka wersja pojawiła się w Coimbrze – kiedy, jak za lat studenckich, śpiewa się o miłości!
Uwaga: przed bramą będzie przytulna uliczka z dzianinowymi szalikami rozciągniętymi pomiędzy domami.
S. Sé Velha
To jest stara katedra w Coimbrze. Ona, podobnie jak Santa Cruz, została zbudowana w XII wieku, jednak w odróżnieniu od poprzedniej świątyni zachowała większość swoich romańskich cech.
Zewnętrznie kościół przypomina twierdzę. W średniowieczu wykorzystywano go właśnie do celów obronnych. Aby wejść do świątyni i zajrzeć na dziedzińce, należy zapłacić 2 euro.
D. Se Nova
A to jest Nowa Katedra. Zbudowano go w XVI wieku – wówczas był on naprawdę nowy, bo był o 400 lat młodszy od swojego poprzednika. Architektura świątyni opiera się na baroku i manieryzmie. Ołtarz ozdobiony jest złoceniami. Nad nim wiszą dwa organy. W murach katedry znajduje się muzeum artefaktów religijnych. Wejście tutaj kosztuje 1 euro.
Zwracam uwagę: jeśli obejdziecie katedrę po prawej stronie, zobaczycie kasę biletową, w której można kupić bilet do biblioteki uniwersyteckiej. Przyjdź tu od razu, żebyś nie musiał wracać później. Naprzeciwko kasy znajduje się Muzeum Nauki (Museu da Ciência da Universidade de Coimbra) – koniecznie odwiedź je po zakupie biletu, będzie ono wliczone w cenę.
E. Universidade w Coimbrze
Właściwie jesteś już na głównym uniwersytecie w Coimbrze, najstarszym uniwersytecie w Portugalii i jednym z pierwszych na świecie. Instytucja edukacyjna została założona pod koniec XIII wieku, ale ostatecznie uniwersytet przeniósł się do Coimbry dopiero w połowie XVI wieku.
Uniwersytet składa się z ośmiu wydziałów, których budynki zajmują górną część wzgórza. Uczelnia posiada własną kaplicę, w której znajduje się dzwon sygnalizujący rozpoczęcie i zakończenie zajęć.
Uczniowie tutaj wyglądają, jakby pochodzili z Hogwartu: noszą czarne szaty, wstążki na mundurach zamiast kolorowego kaptura i krawata i mówią ci, w którym domu uczą się chłopcy.
Biblioteka F. Joaniny
Freski na ścianach i suficie, złocenia na półkach i 300 tysięcy starożytnych publikacji. W Bibliotece Juanin nie wolno robić zdjęć, co sprawia, że czujesz się jeszcze bardziej, jakbyś wszedł do najświętszego miejsca. Król João V postanowił zbudować tę świątynię książek w XVIII wieku. Biblioteka nosi jego imię.
Wyobraź sobie, że żyją tu nietoperze – ratują rzadkie publikacje przed owadami niebezpiecznymi dla ich stron.
Wstęp: 13,50 euro. Wizyta w bibliotece odbywa się ściśle według godziny podanej na bilecie. Przed lub po, dzięki temu biletowi możesz odwiedzić kaplicę San Miguel i wejść do budynku uniwersytetu, który był kiedyś pałacem królewskim.
G. Jardim Botânico da Universidade
W XVIII wieku powstał także uniwersytecki ogród botaniczny. Rośliny z całego świata zbierane są na 13 hektarach. Wcześniej park służył studentom do celów edukacyjnych, ale teraz wstęp jest otwarty dla każdego.
Ogród jest bardzo piękny i cichy. Świetne miejsce na relaks w upały.
H. Ponte Pedro e Inês
Teraz czas zejść ze wzgórza. W pobliżu rzeki Mondego znajduje się Zielony Park (Verde do Mondego). Idź wzdłuż niego, kierując się w stronę mostu Pedro i Inês.
Most dla pieszych został otwarty w 2006 roku. Ciekawy kształt, wielokolorowe szkło w ogrodzeniu – zauważalny nowoczesny akcent w otaczającym powściągliwym krajobrazie.
I. Santa Clara-a-Velha
Na lewym brzegu Mondego stoi klasztor Santa Clara a Vella. Został zbudowany w XIV wieku. Od XVII wieku świątynia stoi pusta. Dzieje się tak dlatego, że znajduje się bardzo blisko rzeki i jest okresowo narażony na powodzie. Zakonnicy przeszli wyżej – na wzgórzu widać katedrę Santa Clara a Nova (zostawiłem Wam ślad na mapie trasy).
Ruiny starego gotyckiego klasztoru są dobrze zachowane, chociaż nadal są zalane. Miejsce to jest często wykorzystywane do koncertów i innych wydarzeń. Oferuje wspaniały widok na Wzgórze Uniwersyteckie.
G. Portugalia dos Pequenitos
Nasza ostatnia lokalizacja to muzeum „ Portugalia w miniaturze”. Ta wystawa plenerowa powstała w połowie ubiegłego wieku i składa się z trzech części: byłych kolonii portugalskich, zabytków kraju i autentycznych wiejskich domów.
Pełny bilet kosztuje 14 euro. Dzieciom bardzo spodoba się to miejsce, ale dorosłym również będzie ono ciekawe. Minibudynki można nie tylko obejrzeć z zewnątrz, ale także zajrzeć do środka.
Jeśli Twoja podróż umożliwi Ci poznanie wszystkich miejsc, które opisałem w tym artykule: zarezerwuj jeden dzień na Ogród Buddy i Obidos, drugi na klasztor Batalha i Leirię, trzeci na Coimbrę. O mieście Aveiro, które leży 70 km od Porto, opowiem Wam osobno – będzie to kolejny obowiązkowy punkt na Waszej trasie.
































