Piramidy Azteków w Meksyku – historia, zdjęcia, opis, mapa
Wielowiekowe piramidy Azteków to fragmenty zaginionych cywilizacji, które doszły do nas po części we fragmentach. Te starożytne świątynie fascynują współczesnego człowieka swoją wielkością, przepychem i umiejętnym projektem. Zbyt wiele tajemnic kryje się za symetrią sylwetek i kilometrami podziemnych labiryntów, które są misternie splecione z łańcuchami jaskiń tworzących ogromne sale. Zbyt silne wrażenie robi potężna energia ukryta w starożytnych płytach.
Historia Imperium
Według legendy starożytni Aztekowie pochodzili z miejsca zwanego Aztlán. Dziś nie można powiedzieć z całą pewnością, czy to miasto faktycznie istniało, ale podobno znajdowało się na północy. Centrum ich cywilizacji było miasto zbudowane na nasypie w samym środku jeziora. Tutaj, w miejscu starożytnego Tenochtitlan, znajduje się miasto Meksyk. Imperium Azteków nieustannie się rozrastało i pomimo naprawdę wysokich podatków, jakie nakładano na podbite miasta, ludność nadal się bogaciła. Aztekowie przywiązywali dużą wagę do dróg, doskonale wiedząc, jak ważny jest dla nich handel, który stanowił podstawę ich społeczeństwa.
Osiągnęli naprawdę wysoki poziom rozwoju kulturowego i technologicznego, a także zdołali zachować unikalne, choć okrutne tradycje religijne. Ich upadek był szybki i przypadł na jeden z najważniejszych okresów w historii świata zachodniego – czas Wielkich Odkryć Geograficznych. A zaledwie sto lat po odkryciu Ameryki na jej gęsto zarośniętej bujnej roślinności pojawili się wojowniczy Hiszpanie. Zajęło Cortesowi tylko dwie kampanie, aby całkowicie zniszczyć pozostałości wielowiekowej cywilizacji.
Cechy życia Azteków
Przyjęło się, że postrzegamy historię świata zachodniego z jego tempem i osobliwościami rozwoju. Potrafimy też zaakceptować nieco inne podejście do historii, co pokazują państwa wschodnie. Ale praktycznie niemożliwe jest pełne zrozumienie, jak wyglądała wiedza i poziom rozwoju starożytnych cywilizacji w momencie, gdy Zachód przeżywał jeden ze swoich szczytów. Zbyt dziwaczna okazała się synteza tysięcy lat wiedzy różnych narodów, nienaruszalność ich tradycji i niezwykle krwawe życie religijne. Krwiożerczość Azteków była na granicy prymitywnego okrucieństwa.
Każdy z ich wielu bogów wymagał specjalnej ofiary. Dziesiątki setek ludzi zginęło, rozrywając skrzynie biednym. Historia zna przypadki, w których poświęcono do dwudziestu tysięcy więźniów. Ale nie tylko więźniowie znaleźli się na ołtarzu – miejscowa ludność dobrowolnie „leżała pod nożem”, zażywając narkotyki na odwagę. Tak utrwalony dogmatyzm w sprawach wiary tłumaczono głębokim przekonaniem, że tylko w ten sposób można „oświetlić” słońce. To niesamowite – jak takie przekonanie mogło zakorzenić się w kulturze ludzi, którzy mieli kalendarz i doskonale wiedzieli, że cykl jest ciągły?
Piramidy Azteków
Aby bogowie mogli otrzymać swoje ofiary, wzniesiono piramidy – ogromne ołtarze, których stopnie były zalane krwią. Przez cały okres swojego istnienia imperium Azteków zrodziło setki piramid, które zbudowano zgodnie z zasadą „matrioszki”, gdy pod koniec cyklu na jedną warstwę piramidy nałożono następną, a tak w nieskończoność. Niestety wiele z nich zostało splądrowanych przez Europejczyków w okresie kolonizacji, a następnie przysypanych ziemią – niestety cnota zaborców nie obejmowała świątyń barbarzyńców.
Piramidy Teotihuacan
Teotihuacan jest uważane za „miasto duchów”. Znajduje się zaledwie 40 kilometrów od Mexico City. Osada ta słusznie nazywana jest jedną z najstarszych – jej wiek szacuje się na ponad dwa tysiące lat. W przedazteckim okresie swojej historii było sercem imperium Majów, ale wciąż nie jest do końca jasne, dlaczego ta cywilizacja zdecydowała się opuścić miasto. Dziś Teotihuacan zamieniło się w rozległy kompleks archeologiczny, ale Aztekowie, którzy kiedyś przybyli do Teotihuacan, uważali je za miejsce „gdzie bogowie dotykają ziemi”. Początkowo lokalni naukowcy skupili się na wykopaliskach wokół Piramidy Słońca, której późniejsza odbudowa miała miejsce dopiero na początku XX wieku. Drugą rundę rozwoju tego kompleksu wyznaczały wykopaliska Cytadeli – ogromnej areny, która znajdowała się w samym centrum Teotihuacan.
Jego obwód otaczały cztery mury, które zwieńczono małymi wieżyczkami. W centrum areny znajdowała się świątynia Pierzastego Węża, z której do dziś przetrwał tylko fragment fasady i cztery stopnie ozdobione misternymi rzeźbami. Stąd zaczynała się droga umarłych, która prowadziła do piramidy księżyca. Inne elementy starożytnego miasta odkrywano jeden po drugim w połowie XX wieku. Archeolodzy są szczególnie dumni z dwóch pałaców, które znajdowały się nieco na północ od zabudowań świątynnych. Warto zauważyć, że freski, którymi starożytni Aztekowie zdobili ściany, zachowały się bardziej niż całkowicie. Wizerunki kojotów, orłów, węży, jaguarów i niektórych bóstw wciąż uderzają w szczegóły.
Piramida Księżyca
Ta piramida jest jedną z najstarszych w Teotihuacan. Niektórzy naukowcy kojarzą jej nazwę ze słowami „kamień ochronny” i „matka”, które wciąż – choć w zmodyfikowanej wersji – znajdują się w niektórych indyjskich dialektach. Piramida Księżyca znajduje się w północnej części miasta i swoim kształtem przypomina Cerro Gordo. Struktura, kolosalna dla II wieku naszej ery, ma symetrię dwustronną. Ten kompleks świątynny służył do składania ofiar ze zwierząt i ludzi. Możliwe, że został wzniesiony na cześć bogini Chalchiuhtlicue, której symbolem był Księżyc. To właśnie z piramidą księżyca wiąże się wiele legend i plotek. Wiele pozostaje niejasnych.
Na przykład naukowcy wciąż nie znaleźli jasnego wyjaśnienia faktu, że nawet po zniszczeniu miasta miejscowa ludność nadal dokonywała pochówków w pobliżu piramidy. Kolejna tajemnica wiąże się z odkrytą w głębi kompleksu komorą grobową. W sumie znaleziono 12 szczątków ludzkich, z których 10 zostało niechlujnie porzuconych na środku pomieszczenia. Nieszczęśnikom ścięto głowy, ręce związano im za plecami. Możliwe, że byli wrogami miasta, ponieważ pozostali dwaj więźniowie piramidy siedzieli z całym szacunkiem i ozdobiono jadeitowymi klejnotami. Być może byli członkami elity. Przypuszczalnie zostali zabici podczas rytuału, który miał miejsce podczas odbudowy Piramidy Księżyca.
Piramida Słońca
Kolejny naprawdę ogromny budynek, będący częścią Teotihuacan, pochodzi z okresu przedazteckiego istnienia miasta. Nie jest do końca jasne, która cywilizacja zbudowała tę piramidę, ale jej wielkość jest imponująca. Dziś jego podstawa szacowana jest na około 900 metrów, ale dane te nie są do końca dokładne. Ta Piramida Słońca, którą znamy dzisiaj, niewiele ma wspólnego z budowlą sakralną wzniesioną przez ludzi starożytności. Świadczy o tym wiele faktów. Na przykład obecność tak zwanych usztywnień wzdłuż zewnętrznego obwodu piramidy, które miały wzmocnić budynek. Tyle że takie elementy architektoniczne zwykle znajdowały się wewnątrz budynków.
Ponadto różni naukowcy w różnym czasie doszli do wniosku, że już w czasie, gdy w mieście pojawili się Aztekowie, piramida była odnawiana niejednokrotnie. Dziś z tych prac pozostały jedynie ślady „tynkowania”, które miało spowolnić erozję murów. Nie mniej interesujące są tunele odkryte pod piramidą. Tworzą rozległy system i są częścią łańcucha podziemnych jaskiń. W tunelach Piramidy Słońca znaleziono liczne naczynia, starożytne lustra i przedmioty gospodarstwa domowego, ale naukowcy wciąż nie są pewni, dlaczego te przedmioty tu zostały. Innym ważnym pytaniem, być może, jest zbyt uderzająca różnica w poziomach rozwoju cywilizacji – jedni potrafili budować tunele, inni zręcznie posługiwali się gliną.
Piramida boga Pulque w Tepoztlan
Ten zabytek architektury znajduje się w północnych okolicach miasta Tepoztlan. Należy do Parku Narodowego El Teposteco. Wspinaczka na piramidę jest zwykle dość męcząca – znajduje się ona na samym szczycie góry, ale wielu turystów zauważa, że zmęczenie od razu się zapomina, wystarczy poczuć niesamowicie silną energię tego miejsca. Istnieje pragnienie kontynuowania wspinaczki, aby znaleźć się w świętej części piramidy. Turystów interesuje przede wszystkim otwarta strona budynku, z której roztacza się imponujący widok na dolinę. Ta sama część piramidy jest najbezpieczniejsza – poniżej znajduje się kolejna platforma, więc fatalny wynik w przypadku upadku jest praktycznie wykluczony.
Piramida została wzniesiona na cześć boga Pulque, który z kolei patronował napojowi alkoholowemu o tej samej nazwie i był najbardziej hojnym i stosunkowo życzliwym bóstwem wśród innych krwiożerczych przedstawicieli panteonu azteckiego. To prawda, że nie przeszkodziło to starożytnym mieszkańcom piramidy zabić jej budowniczych. Faktem jest, że odwrotna strona piramidy nie wydaje się tak bezpieczna. Wręcz przeciwnie, jest niestabilny i wystarczy najmniejsze wibracje, aby kamienie zaczęły się staczać. A poniżej nie ma platform – tylko głęboki wąwóz, na dnie którego odkryto biednych budowniczych. Analiza wykazała, że nie zginęli w wyniku upadku. Najprawdopodobniej zostali wcześniej zabici, a następnie zrzuceni z niestabilnej półki.
Wielka Piramida Cholula
Cholula jest jednym z największych ośrodków religijnych Azteków. To właśnie w tym mieście znajduje się Tepanapa – najbardziej obszerna piramida w Meksyku. Ten budynek jest naprawdę gigantyczny, ale jego wiek jest dziś prawie niemożliwy do ustalenia. Wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. Na przykład, dlaczego w glebie piramidy znaleziono glinę morską? Skąd ona w ogóle pochodziła w Choluli? A fakt, że w ciągu swojej historii piramida wielokrotnie przechodziła w ręce przedstawicieli różnych cywilizacji, którzy nie przejmowali się zbytnio pierwotnym przeznaczeniem wielu detali budowli, wcale nie ułatwia badań archeologicznych. Wewnątrz piramidy znajduje się sieć tuneli, których długość sięga ośmiu kilometrów.
Prawie cała piramida znajduje się pod ziemią, a na jej szczycie znajduje się kościół Najświętszej Maryi Panny Pocieszycielki. Z tym momentem wiąże się kolejny ciekawy epizod historyczny. Jak wiecie, Cortes miał zwyczaj budowania kościoła katolickiego na miejscu każdej świątyni barbarzyńskiej, ale kiedy przybył do Choluli i zobaczył około czterystu świątyń, musiał odejść od pierwotnego planu. Teraz trudno powiedzieć, czy Hiszpanie z góry wiedzieli o istnieniu ogromnej piramidy w mieście, ale faktem jest, że piramida została zakryta. Co prawda trudno sobie nawet wyobrazić, że Hiszpanie marnowaliby czas na tak żmudny proces i zapełnili piramidę. Tak było wcześniej. Ale kto musiałby „zakopać” największą piramidę w Meksyku?
Piramida Gwiazdy Porannej w Tulai
Tula była starożytnym centrum Tolteków, wielkiej cywilizacji okresu prekolumbijskiego. Czasami miasto to utożsamiane jest z na wpół mitycznym Tollanem. Głównym zabytkiem pozostawionym nam przez tę cywilizację jest Piramida Gwiazdy Porannej. Na przestrzeni dziejów kilkakrotnie ulegał zniszczeniom, w wyniku których zaginęło wiele fragmentów budowli. Tak więc na szczycie piramidy znajdowała się kiedyś świątynia, której sklepienia podtrzymywały gigantyczne postacie Atlantów, ale dziś ze świątyni przetrwały tylko podpory i teraz absolutnie niemożliwe jest ustalenie imienia bóstwa, na którego cześć w ogóle został wzniesiony.
Pięciometrowe olbrzymy zachowały się lepiej niż inne elementy piramidy, głównie dzięki wysiłkom kapłanów, którzy kiedyś pochowali je w ziemi w ramach jakiegoś szczególnie dużego rytuału. Naukowcy sugerują, że to wydarzenie może mieć coś wspólnego ze zniszczeniem samej świątyni.







