🥲 Wszystko o turystyce i ciekawych miejscach do wypoczynku. Recenzje miejsc wakacyjnych. Mapy, miasta i wiele więcej dla turystów.

🏛️ Armenia w jeden dzień: Garni, Symfonia kamieni, Geghard

33

Armenia jest atrakcyjna ze względu na przystępne ceny, wspaniałą pogodę, różnorodne krajobrazy, gościnnych ludzi, a także niesamowitą koncentrację atrakcji na niewielkiej powierzchni. Nawet nie oddalając się od Erewania, możesz zgromadzić unikalne portfolio starożytnych zabytków, od fortec po świątynie. Jednak nie wszystkie atrakcje opisane w tym przewodniku są dziełem człowieka. Natura również wie, jak tworzyć piękno. Zaintrygowany? Następnie udamy się do najbogatszych w zabytki 10 kilometrów ziemi ormiańskiej!

Dokąd zmierzamy i jak się tam dostać

Nasza trasa prowadzi przez region Kotai – jedyny region Armenii, który nie ma dostępu do granicy państwowej. Myślę, że już wiecie, że jedziemy do samego centrum kraju, czyli bardzo blisko Erewania. Ze stolicy do Garni, pierwszego punktu na naszej trasie, jest tylko 26 kilometrów. Następnie „pędzimy” do wyjątkowego przyrodniczo miejsca zwanego Symfonią Kamieni, a stamtąd do Klasztoru Geghard.

Transport publiczny

Do kompleksu Garni można dojechać komunikacją miejską. Ale w zamian za oszczędności trzeba poświęcić czas na studiowanie logistyki stolicy. Autobusy i minibusy do Garni odjeżdżają z dworca autobusowego Gai. Ale ten dworzec autobusowy jest bardzo konwencjonalny: nie ma tu ani budynku, ani żadnego specjalnego znaku. Warto zapytać mieszkańców, gdzie dokładnie zatrzymuje się autobus. Punktem orientacyjnym jest salon samochodowy Mercedes Benz.

Po zakończeniu wyzwania znalezienia przystanku czekamy na autobus nr 284 lub mikrobus nr 266. A potem czekamy, aż transport zapełni się ludźmi. Niezbyt wygodne, zgodzisz się? Komfortu nie podnosi także fakt, że autobusy komunikacji miejskiej wyglądają jak eksponaty muzealne. Starożytne żółte autobusy, które w wielu krajach już dawno zniknęły, nadal regularnie tu kursują.

Pomimo sędziwego wieku autobusy te nadal stanowią główny środek transportu lokalnych mieszkańców. Łączą odległe wioski i miasteczka z miastem, umożliwiając ludziom dotarcie do pracy, szkoły lub innych spraw. Choć podróżowanie takim autobusem może nie wydawać się zbyt wygodne turystom przyzwyczajonym do nowoczesnych pojazdów, dla mieszkańców jest to znajoma część codziennego życia.

Władze stopniowo pracują jednak nad unowocześnieniem taboru autobusowego. W ostatnich latach na trasach zaczęły pojawiać się coraz nowsze i wygodniejsze modele, zapewniające pasażerom większy komfort i bezpieczeństwo. Oczekuje się, że z biegiem czasu starożytne autobusy całkowicie ustąpią miejsca nowoczesnym, ale na razie pozostają swoistą atrakcją i przypomnieniem przeszłości.

Pomimo wszystkich niedogodności, podróż takim autobusem może być dla podróżującego ciekawym przeżyciem, pozwalającym głębiej zanurzyć się w lokalne życie i kulturę. Najważniejsze to uzbroić się w cierpliwość i przygotować się na spokojne tempo podróży.

Koszt biletu do Garni to 1000 dram (2,5 dolara). Ostrzeż kierowcę z wyprzedzeniem, aby zatrzymał autobus na skręcie w stronę świątyni Garni. Stamtąd będziesz musiał przejść kolejne pięć minut do wejścia do kompleksu.

Przeprowadzka z Garni do Geghard staje się coraz trudniejsza. Nie ma między nimi bezpośredniego połączenia autobusowego. Aby dostać się do wioski Gokht, należy wsiąść do autobusu nr 284. Stamtąd do klasztoru są kolejne cztery kilometry. Będziesz musiał albo wybrać się na pieszą wycieczkę, albo wezwać taksówkę.

Taxi

Jak już rozumiesz, opcja transportu publicznego w Garni i Geghard jest możliwa, ale niezwykle czasochłonna. Staniesz się zakładnikiem szczęścia i dusznego wnętrza retro autobusu. Radzę skorzystać z taksówki, która jest dość skromna kosztowo. 

Cena zależy od pory roku, czasu i Twojego uroku, co nie dotyczy połączeń za pośrednictwem usług (popularne w Armenii Yandex Taxi i GG Taxi). Średnio taksówka do Garni kosztuje 8 000–10 000 dram (20–25 dolarów). Lokalni taksówkarze zabiorą Cię z Garni do Geghard i z powrotem, czekając licznie na turystów przy wejściu do starożytnej świątyni. Ta podróż rzadko przekracza 3000-4000 dram (7-10 dolarów).

Zorganizowane wycieczki

Rady dla podróżujących w grupach. Najtańszą i najwygodniejszą opcją jest wykupienie wycieczki, która przypomina raczej indywidualny transfer. Zabiorą Cię, poczekają, opowiedzą i odwiozą z powrotem do Erewania bezpośrednio do miejsca zamieszkania. Zapłać za samochód bez względu na liczbę pasażerów. Taka osobista taksówka kosztuje około 20 000–27 000 dram (50–75 dolarów) za samochód. Zgadzam się, że podróżując z rodziną lub grupą 2-4 osób, wychodzi to bardzo tanio. Możesz zarezerwować taką wycieczkę np . na stronie Explore Armenia.

Wynajem samochodu

Przyzwyczajeni do turystów Ormianie rozwinęli także działalność związaną z wynajmem samochodów. Jeśli nie boisz się szalonego ruchu kaukaskiego (a powinieneś), możesz wypożyczyć samochód i jeździć po połaciach republiki. I nie będziesz musiał odmawiać sobie zwiedzania jakichkolwiek atrakcji. 

W wyszukiwarce natkniesz się na dużą liczbę ofert wynajmu samochodów. Jednym z najtańszych operatorów jest Local rent. Transport na dzień kalendarzowy będzie kosztować około 17 000 dram (45 dolarów).

Przed nadchodzącą pracowitą podróżą radzę zaopatrzyć się w żywność i wodę. Wzdłuż ulicy praktycznie nie będzie sklepów. A handlarze kramowi, chciwi turystów, niebotycznie  podnoszą ceny.

10 kilometrów starożytności: Garni, Symfonia kamieni, Geghard

Zespół pałacowy Garni

Pierwszym punktem na naszej trasie jest zespół pałacowy Garni. Pomimo tego, że pamięta się tylko o świątyni, Garni zawiera w sobie coś więcej. 

Ale najpierw lifehack. Wizyta w kompleksie jest płatna – 1200 dram (3 dolary). Jeśli jednak obejdziecie kompleks po lewej stronie, bez problemu wkradniecie się do niego jako zając – teren nie jest w całości ogrodzony.

Zaplanuj swoją wizytę starannie: nawet w sezonie kompleks nie jest otwarty w poniedziałki (co jest cechą wspólną muzeów ormiańskich). Godziny otwarcia w pozostałe dni od 09:00 do 22:00 (niedziela do 15:30) od maja do listopada, w pozostałych miesiącach od 09:00 do 17:30.

Ze względu na swoje korzystne położenie zespół pałacowy Garni był ulubioną rezydencją królów ormiańskich. Kto czuł się tu całkowicie bezpiecznie. W ciągu wielu stuleci twierdza stała się naprawdę nie do zdobycia. W VIII wieku p.n.e. po raz pierwszy i prawie ostatni w historii zostało zdobyte przez legendarnego króla Urartu Argishti I, założyciela Erewania.

Potężny mur twierdzy cytadeli składał się z 14 wież i 7-metrowych murów, które w niektórych miejscach zachowały się do dziś. Jednak główną przeszkodą dla oblegających był teren. Wąwozy i wzgórza, spróbuj się zbliżyć.

Garni

Teraz te naturalne bariery cieszą oczy turystów. Mamy piękną panoramę na okoliczne wzgórza. Armenia urzeka swoją nierównością. 



Świątynia Garniego

Świątynia Garni to jedyny zachowany kompleks pogański w regionie. W wyłącznie chrześcijańskiej Armenii świątynia Garni wygląda jak kosmita z innej planety. I nie chodzi tylko o obcą religię, ale także o obcą architekturę. Budynek boleśnie przypomina grecki Partenon w zmniejszonej skali. 

Antyczne retrospekcje są całkiem odpowiednie. Świątynia została zbudowana w okresie hellenistycznym, okresie silnych wpływów kultury greckiej na państwa śródziemnomorskie. Modę na grekę przejął także król Armenii Trdat. W 77 roku na jego rozkaz zbudowano tę majestatyczną świątynię. 

Garni

Kompozycja świątyni jest pełna symboliki. Tylko nieprzygotowany turysta widzi w nim wysokie stopnie i piękne kolumny. Przez całą szerokość fasady świątyni rozciąga się dziewięć stopni o wysokości 30 centymetrów. Trudno się wspinać, prawda?

Z kolumnami nie wszystko jest takie proste. Jest ich 24 – według liczby godzin w dobie. Budowniczowie ozdobili wszystkie kolumny (pylony) wizerunkami Atlantydów. I nawet ci najpotężniejsi ludzie kłaniali się przed bóstwem, trzymając w rękach ołtarze. 

Kim jest ten legendarny właściciel świątyni? Naukowcy są skłonni wierzyć, że świątynia jest poświęcona bogu Mitrze. Mitra jest lokalnym odpowiednikiem Heliosa, bóstwa słońca. 

Musimy na chwilę przerwać Twój zachwyt nad „szarymi, dawnymi czasami”. Budynek naprzeciwko nas ma niestety dopiero 50 lat. Oryginalna świątynia została całkowicie zniszczona przez trzęsienie ziemi w 1679 roku  i odrestaurowana w czasach sowieckich.

Symfonia kamieni

Jedno z najbardziej niezwykłych miejsc, jakie kiedykolwiek odwiedziłem. Magia natury. Najwspanialsze rzeźby w kamieniu wykonane przez Stwórcę. Jakie epitety przychodzą na myśl odwiedzając to miejsce? Osoby, które nadali jej nazwę, najwyraźniej tak samo jak ja były zafascynowane spektaklem, który się otworzył: Symfonia kamieni, co może być bardziej poetyckiego? Być może Organy Bazaltowe, jak czasami nazywa się tę atrakcję.

Garni

Jakkolwiek to nazwiesz, jest tam tylko jedna droga. Po wyjściu z kompleksu Garni należy skręcić w prawo na ścieżkę. Kilometr łatwej ścieżki – i jesteś u celu. Swoją drogą, nie ulegaj namowom taksówkarza, żeby Cię zabrał na przejażdżkę. Droga jest naprawdę wygodna i nie kosztuje 5 dolarów dla taksówkarza. 

Kolejny lifehack, tym razem dla bezpieczeństwa. Uważaj zarówno na ścieżce, jak i szczególnie w pobliżu samych bazaltowych organów. Okolica jest pełna węży. Dlatego staraj się nie chodzić po terenach trawiastych i uważnie obserwować swoje kroki.

Jeśli chodzi o Symfonię Kamieni, pierwsze pytanie brzmi: jak taki cud stał się możliwy? Skały składają się z materiału bazaltowego, skały wulkanicznej powstałej w wyniku burzliwej przeszłości Ziemi. W młodości naszej planety magma wylewająca się z wulkanu zamarzła, pod wpływem zewnętrznym podzieliła się na sześciokątne kolumny i utworzyła coś w rodzaju organu. Regularne kształty kolumn sprawiają, że trudno uwierzyć, że nie jest to produkt działalności człowieka, ale naturalny projekt, sięgający 50 metrów wysokości. 

Geghard

Ostatnim, ale jedynym na trasie i nieistotnym, jest klasztor Geghard. Pamiętacie, z jakim szacunkiem Ormianie traktują religię chrześcijańską? Tytuł pierwszego kraju na świecie, który przyjął chrześcijaństwo, jest obowiązkowy. O cechach i legendach chrztu w Armenii rozmawialiśmy w przewodniku po Khor Virap.

A oto przed nami jedna z najbardziej szanowanych chrześcijańskich pereł kraju – klasztor Geghard. Jest to cały zespół kościelny, a nawet położony pośrodku wspaniałych naturalnych widoków. 

10 kilometrów starożytności: Garni, Symfonia kamieni, Geghard

Po przybyciu do Geghard pierwszą rzeczą, którą zobaczysz nie są budynki sakralne, ale sprzedawcy pamiątek, słodyczy i ciastek tuż przy wejściu do klasztoru. Nie idź od razu na zakupy. Ceny są tu kilkukrotnie wyższe niż w Erywaniu na rynku i w sklepach. Zakup pamiątek i ulubionych słodyczy odłóż do czasu powrotu do stolicy.

Pierwsze zabudowania na miejscu obecnego Gerarda pojawiły się w IV wieku. Według legendy swój wygląd zawdzięczają najbardziej czczonemu wśród Ormian świętemu – Grzegorzowi Oświecicielowi. Klasztor powstał na miejscu świętego źródła wypływającego z jaskini. Stąd starożytna nazwa Gerarda – Ayrivank („klasztor jaskiniowy”). 

Niektóre budynki kompleksu w całym swoim wyglądzie uzasadniają swoją historyczną nazwę. W rzeczywistości zostały wyrzeźbione w skalnych klifach. Ponadto na stromych klifach można zobaczyć małe cele klasztorne. Na przestrzeni dziejów mnisi szukający pokoju przeszli tam na emeryturę i trzymali się z daleka nawet od swoich współwyznawców. Dostawali żywność i wodę, ale taki był zakres ich kontaktów ze światem zewnętrznym. Przez połowę czasu, który spędziłem w Geghard, byłem zajęty pytaniem, jak dostały się do tych „jaskółczych gniazd”? 

10 kilometrów starożytności: Garni, Symfonia kamieni, Geghard

Nie mając szans na uzyskanie wyczerpującej odpowiedzi, polecam przestudiować budowle kościelne. Większość z nich pochodzi z XIII wieku. 

Budynki zespołu kościelnego są na tyle różnorodne, autentyczne i egzotyczne w stosunku do naszego wyobrażenia chrześcijaństwa, że ​​radzę nie oszczędzać na przewodniku. Tylko on będzie w stanie wyjaśnić Państwu, co jest specjalnego w katoghike (głównym kościele), dlaczego w kompleksie znajduje się półcywilna sala zwana gavit i co oznaczają liczne ozdoby i malowidła na ścianach klasztoru.

10 kilometrów starożytności: Garni, Symfonia kamieni, Geghard

Ale najważniejszą rzeczą, która sprawia, że ​​Geghard jest obiektem wzmożonego zainteresowania turystów i wszechogarniającej miłości mieszkańców, jest relikwia, która niegdyś była przechowywana w murach klasztoru. Mówimy o jednym z głównych artefaktów chrześcijańskich – włóczni losu (włóczni Longinusa). Rzymski legionista Longinus użył tej włóczni, aby przebić ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa. 

Kilka reliktów w różnych częściach świata pretenduje do tytułu Włóczni Przeznaczenia. Ormianie wierzą, że ich artefakt jest autentyczny. Obecnie jednak przechowywany jest nie w Geghard, lecz w klasztorze w Eczmiadzynie.   

Ziemia ormiańska jest bogata w tajemnice. Jak widać, zaledwie jeden dzień w tym wyjątkowym kraju dał okazję do dotknięcia tego, co najbardziej intymne.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów