💃 Top 10 najbardziej egzotycznych tańców narodowych na świecie
Czy kiedykolwiek zaczynałeś poznawać nieznaną Ci kulturę poprzez taniec? Mogę założyć, że nie. Z reguły planując podróż, dowiadujemy się o prawie obowiązującym w danym kraju, lokalnych atrakcjach i kuchni narodowej. Nie wspinamy się do historycznej dżungli – nie bierzemy chleba od przewodnika. Jednocześnie tracimy uwagę na tak ciekawą formę sztuki jak taniec. I ma supermoc – w minimalnym czasie może „opowiedzieć” o zwyczajach ludzi, zwyczajach, charakterze i cechach kulturowych.
Przekonaj się sam – namiętne tango argentyńskie, pełen temperamentu hiszpański taniec flamenco, wesoła czeska polka, bezinteresowna włoska Tarantella. Czytasz tytuły, a przez głowę krążą już fragmenty filmów, utworów muzycznych czy żywych wspomnień. Proponuję przejść od tańców popularnych na rzecz nietypowych i poznać historie ich pojawienia się w kulturach narodów świata.
Adumu (Kenia i Tanzania) czyli „taniec skokowy”
Istnieje wrażenie, że plemię Massajów znane jest właśnie ze swojego rytualnego tańca Adumu. Każdy, kto wybierze się na safari w Afryce Wschodniej, może na własne oczy przekonać się, jak miejscowa ludność potrafi skakać. Rzecz w tym, że podczas występu Adumu mężczyźni z plemienia Massai ustawiają się w krąg i zginając kolana, podskakują jak najwyżej w takt pieśni. To rodzaj demonstracji siły i wytrzymałości. Ktokolwiek jest wyższy, cieszy się największym szacunkiem w plemieniu i godną pozazdroszczenia panną młodą.
Taniec zachwyca energią i zwodniczo prostymi ruchami. Massai skaczą z taką łatwością i uśmiechem na twarzach, że nie można oprzeć się wrażeniu, że ja też to potrafię. Ale tego tam nie było. Przy pierwszej próbie wszystko wraca do normy. Nawiasem mówiąc, turystom pokazywany jest tylko fragment Adumu. Ogólnie rzecz biorąc, taniec jest częścią dużych uroczystości inicjacyjnych, poświęceń i wesel.
Wirujące derwisze sufickie (Turcja)
Taniec derwiszów sufickich nie tylko kręci się wokół własnej osi. Ma głębokie święte znaczenie. Akcja rozpoczyna się od odczytania wierszy Rumiego na cześć Proroka Mahometa. Następnie tancerki w szerokich spódnicach wychodzą do muzyki i zaczynają kręcić się od prawej do lewej, poruszając się także po okręgu.
Ramiona początkowo są skrzyżowane na piersi, a gdy muzyka nabiera tempa, prawa ręka idzie w górę – w stronę Boga, lewa opada – w stronę ziemi, ludzi. Symbolizuje to przejście boskiej energii przez derwiszów. Taniec trwa godzinę. W tym czasie zatrzymują się cztery razy. Te przerwy nazywane są pozdrowieniami. Pierwszy symbolizuje wiedzę o istnieniu stwórcy. Drugi to wyraz podziwu dla Wszechświata. Trzeci wykonywany jest na cześć miłości do wszystkiego, co stworzył Bóg. Czwarty jest wysyłany do duszy. Po osiągnięciu punktu kulminacyjnego rotacji derwisze zwalniają tempo. Na koniec klękają, ukazując powrót do ludzi i przekazanie im Bożej miłości.
Tsam (Tybet, Mongolia)
Najbardziej spektakularnym z prezentowanych tańców jest Tsam (w tłumaczeniu „Taniec Bogów”). To cała sztuka teatralna, która odzwierciedla istotę buddyzmu. Dziś każdy turysta może poznać tajemnicę Tsam. I początkowo ta akcja religijna była przeznaczona tylko dla wtajemniczonych i wyłącznie w murach klasztorów. Faktem jest, że taniec zawierał złożone znaczenia mistyczne, które nie wszyscy rozumieli. Z biegiem czasu Tsam stał się dostępny dla oczu zwykłych ludzi – akcja została przeniesiona na plac przed klasztorem. I ta potężna tajemnica odrodziła się w jasny, elegancki i rzadki spektakl teatralny o imponującej sile emocjonalnej.
Warto wyjaśnić, że Tsam to ceremonia wielogodzinna. Składa się z pantomimicznych tańców mnichów i lamów w specjalnych rytualnych maskach przedstawiających różne bóstwa, duchy i bohaterów. Wszystkie szaty uczestników Tsam są konsekrowane bezpośrednio przed akcją. Ale energia emitowana przez tancerzy jest tak silna, że po prostu przenika przez wszystkie maski i kostiumy i jest przekazywana publiczności. Aby zobaczyć bezpośrednią ceremonię religijną, warto przyjechać na wakacje do górskich klasztorów.
Polecamy przeczytać: Teatry są rekordzistami: zaskakują, zadziwiają i wciągają w magiczny świat sztuki
Sirtaki, Grecja
Następny na liście jest jeden z najmłodszych tańców, który stał się już niemal ludowy. W 1964 roku reżyser Michalis Kakoyannis nakręcił film „Grek Zorba”. Scenariusz wymaga występu tanecznego. Choreograf wymyśla kombinację wolnych i szybkich wersji hasapiko (starożytnego tańca wojowników). Główną rolę w filmie gra Amerykanin Anthony Quinn. To on nadał nazwę tańcowi. Po nakręceniu finałowego tańca, w którym wykorzystano wymyśloną choreografię, reżyser zapytał, jak nazywa się ten taniec. Quinn odpowiedział: „To sirtaki. Taniec ludowy. Nauczył mnie tego jeden z miejscowych. I tak poszło w świat.
Sirtaki nie jest oficjalnie uznawany za grecki taniec ludowy, ale niewątpliwie stał się integralnym symbolem Grecji.
Hula na Hawajach
Taniec opowiadający historie na Wyspach Hawajskich to Hula. Przywołuje do życia historię, genealogię, proroctwa i historie tych, którzy przybyli przed tą ziemią. Nawet dzisiaj jest tańczony z głębokimi znaczeniami i znaczeniami. Jak mówią rdzenni Hawajczycy, podczas wykonywania Hula ułatwia się połączenie Ziemi z człowiekiem. To coś w rodzaju praktyki duchowej. Taniec ma ogromną historię. Przez długi czas było to tradycyjne, ludowe, jednoczące. Misjonarze, którzy przybyli na wyspę, uznali ją za pogańską i zakazali jej. Następnie rdzenna ludność przywróciła Hulę z tajemnicy do życia publicznego.
Wraz z początkiem rozwoju branży turystycznej taniec ponownie uległ zmianom. Zwykle w filmach Hula jest przedstawiana jako dziewczyny kołyszące się rytmicznie w rytm delikatnej muzyki, która bardzo różni się od prawdziwego tańca. Na format „turystyczny” napisano wiele wspaniałych piosenek, uszyto na sprzedaż wiele pięknych i fascynujących kostiumów. Ale jeśli naprawdę chcesz, dziś turyści mogą zobaczyć oryginalną wersję tańca. Wystarczy, że opuścisz hotel.










