🥲 Wszystko o turystyce i ciekawych miejscach do wypoczynku. Recenzje miejsc wakacyjnych. Mapy, miasta i wiele więcej dla turystów.

🚗 „Eurotour” w rzeczywistości: jak powtórzyć trasę z filmu

19

„Euro Tour ” to film o szalonej podróży wczorajszych uczniów, którą łatwo przełożyć na cytaty. Jeśli czytasz także „miscusi, miscusi” i wyobrażasz sobie pociąg, wąsatego Włocha i długi tunel, to znaczy, że oglądałeś amerykańską komedię.

Europa jest mała, z Londynu do Berlina możemy dojść pieszo „. Zdecydowanie nie warto stamtąd czerpać informacji turystycznych i ufać podróżniczym stereotypom, ale powtórzenie trasy jest trudne, ale możliwe.

Na filmie wygląda to tak: Oberlin, Ohio, USA – Londyn – Paryż – Cagnes-sur-mer – Amsterdam – Bratysława – Berlin – Rzym – Watykan. Właściwie gotowa wycieczka po Europie.

Domyślam się, że nie będziesz latał ze Stanów, więc ograniczymy się do Europy. Pierwszą trudnością są wizy. Na taki wyjazd, jeśli nie jesteś obywatelem jednego z krajów UE, potrzebujesz wizy brytyjskiej i Schengen.

W przeciwnym razie wszystko jest proste: wystarczy kupić bilety i zarezerwować hotel, ale jak bohaterowie filmu przemieszczali się z miasta do miasta i gdzie nocowali – czytaj dalej. 

Jak łatwo jest powtórzyć trasę z filmu?

Londyn. Fani piłki nożnej i pub

Przyjaciele przylecieli do Londynu samolotem z USA jako kurierzy; biletów do Berlina nie było (historia milczy, dokąd poszła ich paczka). Już w mieście Scott i Cooper zamiast zwiedzać (na przykład Tower of London, co brzmiało jak jedna z opcji spędzenia czasu), udali się od razu do pubu Fiesty Goat – w rzeczywistości taki nie istnieje. Jednak po premierze filmu w 2004 roku w USA i Kanadzie otwarto placówki o tej nazwie.

W pubie przyjaciele natknęli się na wściekłych kibiców Manchesteru United. Co ciekawe, w rolę jednego z kibiców wcielił się zawodowy piłkarz, zdobywca Pucharu Anglii Vinnie Jones. Dla Walii rozegrał 9 meczów międzynarodowych. A ja nigdy nie byłem fanem Manchesteru United.

Paryż. Kolejki i bitwa „robotów”

Po szalonej nocy z dużą ilością piwa przyjaciele lądują w Paryżu autobusem e wraz z kibicami, którzy ich odebrali .

„Paryż to prawie przedmieście Berlina „. Tak naprawdę Berlin-Paryż to naprawdę popularna trasa turystyczna, jednak odległość pomiędzy miastami wynosi ponad 1000 km.

Jak łatwo jest powtórzyć trasę z filmu?

W stolicy Francji główni bohaterowie spotykają kolejnych dwóch przyjaciół i wszyscy razem pędzą do Luwru, ale nie mają cierpliwości stać w ogromnych kolejkach. I tak właśnie jest, gdy stereotyp okazuje się prawdziwy. Oczywiście nie wszystko jest tak złe, jak na filmie, ale o bilety trzeba będzie stanąć. Pamiętaj jednak, że do muzeum prowadzi więcej niż jedno wejście. Do kasy poszedłem przez galerię handlową Carousel du Louvre i to znacząco zaoszczędziło mi czasu na zakup biletu. Pamiętaj o tym, nawet jeśli kupisz bilety elektroniczne z wyprzedzeniem. „Jak tu będziesz, ja ustawię się w kolejce pod Wieżą Eiffla” to także prawdziwy żart.

Jedną z atrakcji kolejki była bitwa pomiędzy Scottem a ulicznym artystą, który wyglądał i poruszał się jak robot. W Paryżu, podobnie jak w wielu innych dużych miastach Europy, jest całkiem sporo „magików”, magików i muzyków, z którymi można w ramach darowizny  zrobić sobie zdjęcia i obejrzeć ich występy.

Po kolacji we francuskiej restauracji chłopaki zastanawiają się nad dalszą trasą, która powinna doprowadzić ich do upragnionego Berlina. 

Prowansja i plaża nudystów

Następnie jadą pociągiem do Amsterdamu, ale przesiadają się w małym miasteczku Cagnes-sur-Mer, w południowo-wschodniej części kraju, w Prowansji. Cagnes-sur-Mer to jedno z najpopularniejszych kurortów na Riwierze Francuskiej. Przyjaciele postanawiają odwiedzić lokalną plażę nudystów. Tak naprawdę nie ma tam plaży nudystów, a najbliższa jest w Holandii w Zandvoort. 

Amsterdam. Ciasteczka z chwastami, rabunki i „flugegeheimen”

W filmie to Holandia zebrała najbardziej wyraziste klisze na temat kraju. Podczas gdy Cooper bawi się w fikcyjnym barze Wondersex w Dzielnicy Czerwonych Latarni i nie może wymówić słynnego wymyślonego bezpiecznego słowa „flugegeheimen”, jego przyjaciel zostaje okradziony, również w bardzo pikantnej sytuacji. Nawiasem mówiąc, Dominatrix i „Xena: Wojownicza księżniczka” grała ta sama aktorka – Lucy Lawless.

W tym czasie reszta bohaterów poszerza swoje gastronomiczne horyzonty o ciastka ziołowe, które w rzeczywistości okazują się zwykłymi ciasteczkami. Ale prawda jest taka, że ​​w Amsterdamie rzeczywiście można spróbować wielu „zakazanych przyjemności” i robić to bezpiecznie. 

Jak łatwo jest powtórzyć trasę z filmu?

Bratysława. Widmo komunizmu i doskonały kurs walutowy

Przypomnę, że w tej historii moi przyjaciele zostali okradzieni i nie mieli już prawie żadnych pieniędzy. Dlatego też, aby w końcu dostać się do Berlina, decydują się na autostop. Niestety, poziom języka niemieckiego Scotta nie wystarczy, a podchmielony kierowca ciężarówki zabiera bohaterów prosto do stolicy Słowacji – Bratysławy. 

Opowiem, gdzie kręcono cały film, ale filmowa Bratysława to odrębna forma sztuki i stereotypy na temat Europy Wschodniej, wyniesione do absolutu. 

W roli Bratysławy film przedstawia czeskie miasto Milovice, które w latach 1968–1991 było siedzibą radzieckiej Centralnej Grupy Sił ZSRR. Po wycofaniu jednostek radzieckich poligon i obóz wojskowy zostały zamknięte. Jednak zdaniem scenarzystów Eurotour to właśnie zaniedbany wygląd opuszczonych budynków idealnie oddawał stereotypową amerykańską wizję typowego postkomunistycznego miasta Europy Wschodniej. Warto wybrać jeden wers z rozpoznawalnej piosenki „Get up, huge country” grającej w tle. Dziś Milovice zostały dobrze odnowione, chociaż nadal jest wiele opuszczonych budynków.

Dlatego popularne stało się także powiedzenie: „Panie, pomóż nam, jesteśmy w Europie Wschodniej”. Pierwszą rzeczą, którą zobaczyła kompania bohaterów, były szare panele zniszczone graffiti, wybite szyby, budownictwo, stare samochody. A na pytanie, jak szybko bohaterowie będą mogli dotrzeć do Berlina, odpowiadano: „Wkrótce zaczną już budować drogę”. To komedia, więc nawet nie będę tu szukać porównań. Bratysława to piękne europejskie miasto, skąd zresztą bez problemu można kupić tanie bilety do Berlina autobusem czy pociągiem. 

Film jest z 2004 roku, a euro zostało wprowadzone do obiegu na Słowacji w 2009 roku. Wcześniej stereotypy dotyczące lokalnych walut Europy Wschodniej trudno było nazwać prawdziwymi. Ale otwarcie własnej restauracji za 10 centów, jak rozumiesz, nigdzie nie było możliwe. 

Po spędzeniu czasu w nocnym klubie bohaterowie bez przygód udają się do Berlina, gdzie odbiera ich samochodem miejscowy mieszkaniec.



Jak łatwo jest powtórzyć trasę z filmu?

Berlin. Zmiana trasy

Przyjaciele pojechali do Berlina, aby główny bohater mógł poznać dziewczynę, ale zgodnie z prawem gatunku wyjechała w ostatniej chwili. A podróżnicy pospieszyli za nią do Rzymu. Przypominam jeszcze raz, że moi przyjaciele nie mają pieniędzy ani paszportów: zostali skradzieni. Ale Jamie sprzedaje swój aparat, a firma za dochody kupuje bilety lotnicze. W rzeczywistości bez paszportów nie zostaliby wpuszczeni do kraju trzeciego. I pamiętaj, że bez wizy Cię nie wpuszczą.

Rzym i Watykan. Skończyć

Nie będę już opowiadał tej części ze szczęśliwym zakończeniem (w oryginalnym scenariuszu nie wszystko jest takie różowe), powiem tylko, że też jest fantastyczna. Bohaterowie nie dostaliby się tak łatwo do gabinetu papieża i nie wywołaliby tam zamieszania. 

Więcej interesujących faktów

Zdradzam główny sekret filmu „Eurotrip”. Wszystkie 10 tygodni zdjęć odbyło się w Pradze, z wyjątkiem „Bratysławy”. Milovice położone są 57 km od stolicy Czech.

Film miał kilka tytułów pilotażowych, z których pierwszy brzmiał „Straszni Amerykanie”, ale ze względu na wojnę w Iraku uznano, że tytuł jest zbyt prowokacyjny. 

Ze scenariusza wycięto także bardzo mroczny dowcip z Amsterdamu – odcinek z jedną z najsłynniejszych ofiar nazizmu. Gdzie zamiast imprezy dla dorosłych, jeden z bohaterów przez pomyłkę trafia do Muzeum Domu Anny Frank. Scena ta wydawała się zbyt surowa nawet dla autorów bezczelnej komedii młodzieżowej, została przepisana i zastąpiona sceną z „flugegeheimen”.

Zgodnie z fabułą oryginalnego filmu, noclegi bohaterów prawie nie są pokazane; śpią albo w transporcie, albo w klubach. Jeśli jednak uważnie obejrzycie napisy końcowe po filmie, usłyszycie, jak właścicielka hostelu opowiada bohaterom „o możliwym pożarze na piętrze spowodowanym fajerwerkami”. Nawiązuje do prawdziwego wybuchu sztucznych ogni w holenderskim mieście Enschede 13 maja 2000 r., który zniszczył cały obszar.

A jeśli nagle zastanawiasz się: co czytać w takiej podróży? Następnie przez cały film bohaterowie czytają jedną książkę: „Sinners” Jackie Collinsa. Tylko na to ekipa filmowa miała dość pieniędzy, aby kupić prawa autorskie.

Ciekawe, że film nie powiódł się w amerykańskiej kasie, ale Europejczykom się podobał. Nawet ostateczny tytuł filmu, pierwotnie „EuroTrip”, nie uratował sytuacji. Zrobili to, żeby zainteresować fanów innym filmem „RoadTrip” (2000), który w amerykańskich kinach osiągnął ogromny sukces kasowy.

Nawet bez szalonych fikcyjnych przygód bohaterów bardzo trudno jest powtórzyć trasę w rzeczywistości. I nie chodzi nawet o to, jak zorganizowana jest logistyka. Tak intensywna zmiana „personelu”, miast i krajów nie prowadzi do przyjemności, a raczej do zmęczenia. Mówię to jako zagorzały fan europejskich tras koncertowych. Zawsze powinieneś pozwolić sobie na 1-2 dni odpoczynku pomiędzy intensywnymi ruchami. Jeśli jest dużo wolnego czasu i trasa może trwać tygodniami, to udana podróż.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów