🥲 Wszystko o turystyce i ciekawych miejscach do wypoczynku. Recenzje miejsc wakacyjnych. Mapy, miasta i wiele więcej dla turystów.

🍣 Przewodnik gastronomiczny po Islandii: 10 najlepszych dań

24

Świeże powietrze zaostrza apetyt, prawda? Oznacza to, że na Islandii, kraju tak czystym i przyjaznym dla środowiska, jak to tylko możliwe, zawsze będziesz czuć głód. Wspaniałe naturalne widoki same w sobie powodują już obfite ślinienie. Zaostrzymy sytuację i dodatkowo podpowiemy, jakiej kuchni islandzkiej warto spróbować w podróży, o czym już tutaj wspominaliśmy.

Skyr

Zaczniemy nie tylko od czegoś smacznego, ale także od czegoś zdrowego. Gdy spróbujesz islandzkiego skyr, będziesz gotowy na ponowne rozważenie swojego menu śniadaniowego. I zrobisz to ku uciesze swojego żołądka. Jaki więc cud gastronomiczny zasługuje na takie komplementy? 

Czego spróbować na Islandii?

Skyr to islandzki jogurt. Chociaż technicznie jest to ser miękki. Ten sfermentowany produkt mleczny jest podobny do swojego greckiego odpowiednika, ale islandzki ma znacznie delikatniejszy i przyjemniejszy smak. A klasyczny skyr jest zawsze niskotłuszczowy. 

Będąc stałą częścią kuchni islandzkiej od ponad tysiąca lat, Skyr zgromadził setki przepisów na dania. Spożywa się go w postaci czystej, zmieszanej z mlekiem, jagodami i płatkami zbożowymi oraz dodanej do lodów i ciast. Typowe islandzkie dania na bazie jogurtu obejmują hræringur („mieszane”), mieszankę równych części jogurtu i owsianki, oraz skyrkaka, lokalny sernik na bazie skyr. 

Wulkaniczny chleb rugbraud (Rúgbrauð)

Kolejny produkt z przedrostkiem „eko”. Chociaż na Islandii w ogóle trudno znaleźć coś bez tego przedrostka. Lokalni mieszkańcy nie tylko cenią swoją przyrodę, ale także aktywnie włączają ją w „pracę społecznie użyteczną”. 

Czego spróbować na Islandii?

Energia geotermalna wyspy nie tylko ogrzewa islandzkie domy. Ale przygotowuje także jedzenie dla wyspiarzy. Do tej pory w niektórych miejscach tego północnego kraju chleb pieczony jest w naturalnych piecach… w ziemi. Aby to zrobić, mieszaninę do pieczenia umieszcza się w misce, wykopuje dziurę w ziemi obok gorącego źródła i umieszcza tam ciasto na jeden dzień. Wymagający Islandczycy przypominają, że nad pieczącym chlebem należy wznieść niewielki kopiec. Albo jest to część technologii pieczenia, albo zabezpieczenie przed utratą wypieków na gołym polu. 

Dzięki podziemnemu upałowi chleb wulkaniczny ma miękką, gąbczastą konsystencję i przypomina biszkopt. Piekarzy stosujących tę metodę pieczenia jest coraz mniej. Więc pospiesz się i spróbuj!

Kleina lub Kleinura

Kontynuujemy poszukiwania słodkiego życia. Kolejnym przystankiem na tej ścieżce jest kleina lub kleinyur (klenyater). Potrawa, która wśród ludów kandyjsko -nawskich ma kilkanaście nazw, w swej cukierniczej esencji jest najbliższa naszemu słodkiemu chrustowi. Albo suszone pączki. Sama szwedzka pisarka Selma Lagerlöf była wielką fanką kleiny i opowiedziała dzieciom historię o Nilsie i dzikich gęsiach. W jej opowieściach często można spotkać postacie lubiące kleinur. Przy okazji, jeśli podróżujesz z dziećmi, sprawdź naszą selekcję najlepszych rodzinnych restauracji na całym świecie.

Czego spróbować na Islandii?

Z jednej strony w kleinure nie ma nic zaskakującego. A właściwie można go przygotować samemu w domu: mąkę, żółtka, margarynę, cukier – przepis jest prosty. Ale Islandczycy nadali daniu o duńskim charakterze narodowy smak: czasami do wypieków dodają cynamon, kardamon, mocny islandzki napój brennivin lub koniak. 

Nawiasem mówiąc, jest całkiem możliwe, że spróbujesz kawałków Kleiny bez zamiaru. Kiedy turyści sprzedają bilet wstępu na wulkaniczne jezioro Kerid (będące częścią „Złotego Kręgu Islandii”) za 3 dolary, szczęśliwcy zazwyczaj otrzymują bonus: porcję gorącej czekolady z kleinurem. Taki gorący poczęstunek potrafi umilić każdą złą pogodę na wyspie.

Gellur

Czas złożyć hołd głównemu żywicielowi Islandczyków, morzu. Można się spodziewać, że ich kuchnia jest bogata w dania z owoców morza. Ryby z pewnością zagoszczą w menu większości lokali. I nie wszystko Cię zaskoczy. Tak, dorsz, plamiak, łosoś i śledź będą tutaj przygotowane inaczej. Ale nie na tyle, aby na rzecz nich ignorować znacznie ciekawsze dania. Jednym z nich jest gelur, czyli „języki dorsza”.

Czego spróbować na Islandii?

Ściśle mówiąc, nie mówimy o samych językach, ale o mięśniach znajdujących się pod nimi. Stały się jednym z lokalnych przysmaków. Należy jednak zachować ostrożność przy zamawianiu: gotowane „języki” często podawane w islandzkich lokalach nie są niczym specjalnym. Naprawdę możesz cieszyć się tym daniem tylko wtedy, gdy jest pieczone w piekarniku z przyprawami.

Sjávarréttasúpa

Jeden z najlepszych pomysłów zrodzony w bystrych islandzkich głowach. I moim zdaniem najlepsze wykorzystanie zasobów morskich. Zupa o niewymownej nazwie syauvarrehtasupa będzie Twoja na pierwszy, drugi i kompot. Jest pożywny, smaczny i różnorodny. 

Czego spróbować na Islandii?

Do tego dania dodaje się krewetki, langustynki, małże, świeże ryby, przyprawy i cebulę. Wszystko to ugotowane na kremowym bazie. Króla zup północnych podaje się najczęściej z pieczywem i masłem.  

O innych zupach, których każdy turysta powinien spróbować, pisaliśmy tutaj.

Hot dog

Tak, tak, ten sam zwykły fast food! Co on robi na naszej liście, gdzie nawet nazw dań nie da się wymówić? Rzecz w tym, że Islandczycy wiedzą, jak dodać uduchowienia i wyjątkowego smaku nawet bułkom z kiełbaskami. 

Islandzkie hot dogi od dawna są miejską legendą. Ich przepis ma kilka specjalnych cech. Na przykład kiełbasy są zwykle robione z jagnięciny. Wśród składników znajduje się cebula smażona na maślance i mące oraz najczęściej sos remulada z musztardy Dijon i octu winnego.

Czego spróbować na Islandii?

Jeśli chcesz mieć gwarancję zadowolenia z lokalnego fast foodu, zapraszamy do restauracji Baejarins Beztu. To najsłynniejszy „hot dog” w Reykjavíku, którego zapach i niekończące się kolejki można znaleźć w historycznym centrum Reykjavíku. Plotka głosi, że dzięki produkcji przenośników codziennie możliwe jest zaopatrywanie w bułki i kiełbasy około 3000 klientów. Jeśli Twój „amerykański sen” nie ogranicza się tylko do hot dogów, zapraszamy do zapoznania się z naszymi przewodnikami po najciekawszych lokalizacjach w USA.](

Lambalæri

Ulubionym i najpopularniejszym mięsem Islandczyków jest jagnięcina. Zwierzęta przystosowały się do surowej pogody na wyspie i melancholijnie przeżuwają kępy trawy na skalistych polach Islandii. Każdy szanujący się islandzki rolnik utrzymuje stada owiec, które dostarczają mleka, wełny i, szczerze mówiąc, mięsa.

Czego spróbować na Islandii?

Jeśli uważasz się za przeciwnika jagnięciny, Islandia jest miejscem, w którym możesz dać mu ostatnią szansę. Dania z jagnięciny nie mają tu specyficznego zapachu i dosłownie rozpływają się w ustach. A wśród tych wszystkich dań lambalairi to prawdziwy królewski przysmak. Przepis jest jednak prosty: duszona jagnięcina na maśle i z warzywami.

Średni koszt lambalairi to 30-40 euro. Jeśli nie jesteś gotowy wydać tak dużo na jedną porcję, możesz spróbować gulaszu jagnięcego, który jest sprzedawany w wielu kawiarniach i restauracjach.  

Swoją drogą, jeśli jesteś fanem jagnięciny, to po prostu musisz zapoznać się z najlepszymi daniami kuchni uzbeckiej.

Hvalspæk 

Skończyło się zwykłe menu, pozostały tylko dania, które nie są dla osób o słabym sercu. Zaczniemy od tradycyjnej islandzkiej przekąski hvalspæk. Ci, którzy słyszeli w nazwie nuty „smalcu”, czyli smalcu, mają całkowitą rację. To jest surowy olej wielorybi. Albo tłuszcz.

Danie to spożywa się albo na sposób islandzki, po ugotowaniu w kwasie mlekowym. Lub w języku grenlandzkim, kiedy według zwyczajów Eskimosów kawałki oleju wielorybiego spożywa się na surowo. Grenlandczycy czasami nadal doprawiają swoje jedzenie sosem sojowym. 

Czego spróbować na Islandii?

Dziś coraz trudniej spotkać to danie na Islandii. Wcześniej, w czasach aktywnego połowu wielorybów, wyspiarze przyjmowali utylitarne podejście do złowionego wieloryba i próbowali przystosować wszystkie jego części. Obecnie łowi się niewiele wielorybów, a danie prawie wyszło z użycia. Ale tym bardziej wyjątkowe będzie Twoje doświadczenie. Nawiasem mówiąc, mówią, że smak jest całkiem znośny.

Hakarl

Straszą niegrzeczne dzieci. Jego przepis nie wywoła niczego poza apetytem. A jego zapach zapadnie Ci w pamięć głębiej niż obrazy islandzkiej przyrody. A mimo to chętnie próbują tego jako najbardziej niezwykłego fenomenu kuchni islandzkiej. Nazwa tego cudu to haukarl.

Produkt ten jest w zasadzie krewnym szwedzkiego surströmingu. Tylko Szwedzi znęcali się nad tuszami śledzi, a Islandczycy znęcali się nad rekinami grenlandzkimi. Nie dla smakołyków, ale tylko dlatego, że w trudnych, północnych realiach albo zakręcisz nosem i umrzesz z głodu, albo zjesz to, co dała natura.

Sam rekin grenlandzki jest niejadalny, a nawet trujący ze względu na wysokie stężenie amoniaku w mięsie. Ale przedsiębiorczy wyspiarze znaleźli sposób na uratowanie produktu. Minus za minus daje plus, nie da się zepsuć czegoś niejadalnego. Dlatego mięso rekina zaczęto przez kilka miesięcy zakopywać w ziemi, obciążone kamieniami. Ta prosta procedura pomogła usunąć mocznik z rekina. A także, żeby rekin całkowicie zgnił, przepraszam, na zakwasie. 

Czego spróbować na Islandii?

W rezultacie rekin zostaje wyjęty z ziemskiego więzienia i pozostawiony do wyschnięcia na świeżym powietrzu przez kilka kolejnych miesięcy. Do tego jest lekko wentylowany. Następnie tuszę kroi się w drobną kostkę i podaje. Najczęściej w styczniu, podczas festiwalu gastronomicznego „Torrablot”. Islandczycy wolą popijać to pachnące danie brennivínem, co i Wam radzę. 

Innym niezwykłym potrawom z Europy Północnej poświęciliśmy osobną publikację.

Slatur

Inną personifikacją zasady „nic się nie marnuje” jest slatur – mieszanka owczego tłuszczu, flaków i krwi duszona w pęcherzu żołądkowym. Samo słowo „slatur” tłumaczone jest jako rozlew krwi. Występuje w dwóch rodzajach: całkowicie zgodnej ze swoją okropną nazwą, kaszanki (przepis przypomina naszą kaszankę) i kiełbasy wątrobowej, podobnej do domowej salsony lub kiełbasy wątrobowej. 

Czego spróbować na Islandii?

Co ciekawe, do tego dania, przerażającego zarówno w nazwie, jak i nadzieniu, podaje się go z najbardziej niewinnym dodatkiem: słodkim puddingiem ryżowym. Czasami jedzenie doprawia się także cukrem, cynamonem i rodzynkami.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów